Menu Region

Adam Synowiec: USA po pawlentemu

Adam Synowiec: USA po pawlentemu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
Prześlij Drukuj
Tim Pawlenty głośno do polskiego pochodzenia się do tej pory nie przyznawał. Ale pewnie zacznie, kiedy - być może w lipcu - John McCain oficjalnie namaści go na swego zastępcę w Białym Domu.
Amerykańska zabawa w typowanie nowego wice, czyli veepstakes, trwa w najlepsze. Nagle w USA dostrzeżono, że spore szanse ma tu gubernator Minnesoty o polskim nazwisku. Syn kierowcy ciężarówki i gospodyni domowej. Jego tata był polskiego pochodzenia, choć mama czuła się raczej Niemką.

Pawlenty na razie swe korzenie manifestował jedynie przez świadome spolszczanie angielskich słówek w swych przemowach, dodając do nich swojskie "ski".

Polscy Pawlentowie, czyli rodzina ewentualnego wiceprezydenta USA, dziś mieszkają w okolicach miast Rawicz i Czarnków.

Do tej pory w wyborach prezydenckich raczej nie zdarzało się, żeby któryś z kandydatów liczył na głosy Polonusów. Ale naszych rodaków w USA jest przecież 10 mln. Jeśli chcieliby być jednomyślni, stanowiliby ważną siłę przy urnach.

Wśród Demokratów nieśmiałe gesty sympatii w stronę amerykańskiej Polonii wykonywali i Obama, i Clinton. McCain nie zaprzątał sobie tym głowy. Młody, 47-letni, sprawny prawnik o polsko-niemieckich korzeniach mógłby dać mu kilka milionów ballots, czyli z amerykańska - głosów wrzuconych do urny. Po pawlentemu byłoby... "ballotski".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się