Frank szwajcarski zaczął się osłabiać. Wczoraj na rynku walutowym kosztował już nawet poniżej 3 zł. To efekt cięcia stóp w Szwajcarii, które spadły wczoraj do najniższego poziomu w historii. W dodatku można się spodziewać, że stopy na tym poziomie będą się utrzymywały przez najbliższe miesiące. Powodem jest niska inflacja. Prognozy mówią, że wzrost cen w tym kraju przez dwa lata może być bliski zeru.
Szwajcarski bank centralny zdecydował wczoraj o cięciu stóp procentowych o 0,25 pkt proc. - do poziomu 0,25 proc. Jednak nie ten fakt, a towarzyszące mu informacje wywołały szał na rynku walutowym. - Bank centralny Szwajcarii zapowiedział, że będzie sprzedawał franka na rynku walutowym, by przeciwdziałać jego dalszemu umacnianiu - mówi Jarosław Klepacki, analityk walutowy firmy doradczej ECM. Zaznacza, że Bank Szwajcarii zawsze uchodził za bardzo konserwatywny, dlatego taką zapowiedź inwestorzy potraktowali bardzo poważnie i nie zwlekali z reakcją.
Zaledwie kilka minut po oświadczeniu szefów Banku Szwajcarii, frank stracił do złotego ponad 3 proc. i znalazł się na poziomie 2,96 zł. Tracił też wobec dolara i euro. Przypomnijmy, że szwajcarska waluta przebiła poziom 3 zł na początku lutego, sięgając w pewnym momencie nawet 3,32 zł. Ale jej droga w górę zaczęła się pod koniec lipca z wówczas rekordowo niskiego poziomu 2 zł. W sumie więc od lata frank podrożał o ponad 6o proc.
Taki kurs mógł przyprawić o zawroty głowy wszystkie osoby, które spłacają kredyty hipoteczne we frankach. Osłabienie polskiej waluty powodowało bowiem znaczny wzrost rat, a także samej wartości zadłużenia. Teraz kredytobiorcy będą mogli trochę odetchnąć.
Jak wynika z symulacji przygotowanej dla nas przez firmę doradczą Open Finance, umocnienie złotego razem z obniżką stóp procentowych będzie miało duże znaczenie dla osób zadłużonych w szwajcarskiej walucie. W przypadku kredytu na 400 tys. zł na 30 lat zaciągniętego przed czterema laty spadek raty może przekroczyć w najbliższych tygodniach nawet 200 zł.
- O ile umocnienie złotego klienci odczują od razu w dniu spłaty najbliższej raty, to na zmianę samego oprocentowania kredytów będą musieli poczekać co najmniej kilka tygodni - zaznacza Marcin Krasoń, analityk z Open Finance. - Wynika to z tego, że banki aktualizują oprocentowanie kredytów hipotecznych najczęściej raz na kwartał - dodaje.
Niestety, zdaniem ekspertów wczorajsza obniżka stóp procentowych w Szwajcarii nie będzie miała większego wpływu na decyzję polskiej Rady Polityki Pieniężnej, która zbiera się pod koniec miesiąca. A to oznacza, że kredyty w złotych na razie tanieć nie będą.
- Spodziewam się, że RPP zdecyduje teraz o pozostawieniu stóp procentowych na obecnym poziomie - mówi Krzysztof Wołowicz, analityk makroekonomiczny banku BPS. Według niego RPP będzie chciała poczekać na większe ustabilizowanie się sytuacji na rynku walutowym. Przed kolejnym cięciem powstrzymają ją zapewne także dzisiejsze dane o inflacji, która zdaniem ekspertów znów zaczęła rosnąć.
Zresztą niechęć RPP do dalszych cięć stóp procentowych było już widać podczas posiedzenia pod koniec lutego. Wówczas rada zdecydowała o skromnym obniżeniu stóp o 0,25 pkt proc. do poziomu 4 proc. Niestety, spowodowało to osłabienie złotego.