Menu Region

Olszewo-Borki: 6-latek odgryzł koleżance... palec....

Olszewo-Borki: 6-latek odgryzł koleżance... palec. Przedszkolanki odesłały ją do domu autobusem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

TVN24/x-news

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Olszewo-Borki: 6-latek odgryzł koleżance... palec. Przedszkolanki odesłały ją do domu autobusem Olszewo-Borki: 6-latek odgryzł koleżance... palec. Przedszkolanki odesłały ją do domu autobusem

(© Anna Kaczmarz)

6-letni chłopiec odgryzł dziewczynce część palca na oddziale przedszkolnym w Olszewie-Borkach. Przedszkolanki zamiast zawieźć ją do szpitala, odesłały dziewczynkę do domu autobusem.

TVN24/x-news


Dyrektor placówki mówi, że taka była wola matki. Ta jednak zaznacza, że córka nie otrzymała pomocy. - Żadnego pogotowia, żadnego zastrzyku. To mnie dziwi - mówi matka dziewczynki. - Wyjaśniamy wszystko. Nie będę udzielała informacji, zanim nie dowiemy się wszystkiego dokładanie - powiedziała Jolanta Rostkowska, dyrektor szkoły podstawowej w Olszewie-Borkach.
8

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Psychopata

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Psychopata (gość)  •

Pierwsza rzecz. To mam nadzieje ze ten chłopak będzie miał sprawę w sądzie rodzinnym. To ze mały to nie znaczy ze mózgu nie ma. A jeżeli ktoś sądzi inaczej to może odrazu dzieciaka do klatki skoro daje mu się przyzwolenie na głupotę. Zamknąć zwyrola w ośrodku. Mały psychopata.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Odrgryzł palec...

0 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jadowity (gość)  •

A co niby innego miał jej odgryźć?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Skąd wy ich bierzecie?

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nauczycielka (gość)  •

O ile mi wiadomo mowa była o szkole w poprzednim artykule więc czemu w tym tytule jest mowa o przedszkolu? Dziennikarz nawet nie wie, że w przedszkolu są nauczycielki kształcenia przedszkolnego... Skąd wy bierzecie takich niekompetentnych dziennikarzy?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Do dziennikarzy Expressu

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nauczycielka przedszkola (gość)  •

Przedszkolanki to dziewczynki w przedszkolu - wstyd, że dziennikarze piszą w taki sposób o nauczycielkach przedszkola.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Matka ?

+2 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ola (gość)  •

Co za matka która nie przyjechała po dziecko,to jej obowiązek .Życie dziecka nie było zagrożone ale szok,ból i strach to już powody dla których matka powinna być przy dziecku.Pomoc medyczna udzielona przez pielęgniarkę to pierwsza pomoc,dziecko powinno mieć także diagnostykę chirurgiczną.Aby przeprowadzać dalsze czynności potrzebna jest pisemna zgoda matki bo w tym przypadku życie dziecka nie było zagrożone i lekarz nie mógł działać z urzędu.Obie strony:dyrekcja i rodzice pokpili sprawę a w tym wszystkim ucierpiało dziecko.Podejrzewam że to nie pierwsza wpadka matki bo jej żądania finansowe świadczą o jej macierzyństwie.No ale cóż 500+ takie mamy społeczeństwo.

skomentuj

matka

+9 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rafi (gość)  •

Chyba nie masz dziecka, lub pracy. Nie mozna wszystkich pakowac do jednego worka. Matka moze ma taka prace, ktora nie pozwala na "zrywanie sie". Lub jest jedyna osoba pracujaca, albo dopiero zaczela prace, lub .... itp. Jak juz zostalo napisane, to szkola jest opiekunem w trakcie pobytu w niej, i to nauczyciele oraz higienistka odpowiadaja za dziecko! Wiec powinni zareagowac odpowiednio do sytuacji, czyli wezwac pogotowie bezwzglednie! Np. Jezeli jest wypadek na drodze to ustawowo jestesmy zobowiazanym do udzielenia pomocy, nie wystarczy zadzwonic po pogotowie i odjechac. Drastyczne jest ze dziecko cierpialo caly dzien i zapewne uczestniczylo w zajeciach. Nauczyciele popelnili blad, i sa winni nieudzielenia odpowiedniej pomocy, jezeli nie wiedzieli co robic powinni wezwac odpowiednie osoby lub zawiezdz dziecko do szpitala. Dziecko powinno dostac 500 tys. odszkodowania, a higienistka i nauczyciel (opiekun) stracic prace. Gryzon powinien zmienic szkole, zeby jego ofiara nie bala sie chodzic do szkoly.

odpowiedzi (0)

skomentuj

DO rafi

+5 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ola (gość)  •

Za dzieci w szkole i przedszkolu odpowiedzialność ponosi dyrektor placówki a nie PIELĘGNIARKA.Pielęgniarka zrobiła co należało do jej kompetencji reszta to sprawa pani dyrektor i matki.Prawo stanowi że jeśli nie ma zagrożenia życia to zgoda matki na konsultację i zabiegi jest KONIECZNA.Mam dzieci i znam prawo, a ty należysz pewnie do rodziców którzy uważają że to inni powinni wyręczać ich w obowiązkach rodzicielskich.Ta matka też tak uważa i ma taką roszczeniową postawę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do ola

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rafi (gość)  •

Niestety jest to drastyczne i nie ludzkie, by dziecko w niej siedzialo do momentu zakonczenia zajec. Pielegniarka w szkole jest jedyna osoba, ktora moze ocenic czy rana jest grozna czy nie i to ona ma odpowiednie przeszkolenie, i powinna byc czlowiekiem i zareagowac w sposob wlasciwy. Nikt zapewne nie zrobilby afery gdyby karetka przyjechala do okaleczonego dziecka. Do mniejszych pierdol wzywa sie pogotowie. Opiekunem w szkole, sa pedagodzy, ktorzy odpowiadaja za dziecko w trakcie pobytu w niej. Dziecko jest pokrzywdzone i to jest fakt.

odpowiedzi (0)

skomentuj