Menu Region

Syn polskiego imigranta chce walczyć o prezydencki fotel

Syn polskiego imigranta chce walczyć o prezydencki fotel

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Iwona Krzywda

4Komentarze Prześlij Drukuj
Waszyngton. Bernie Sanders ma szansę zająć miejsce Baracka Obamy w Białym Domu.
1/2

(© Fot. AP Photo/John Minchillo)

Opis: Bernie Sanders
Przejdź do galerii
74-letni kongresman w wyścigu do fotela prezydenta Stanów Zjednoczonych ubiega się o nominację Partii Demokratycznej. W sondażach Sanders depcze po piętach swojej rywalce - Hillary Clinton. W prawyborach w stanie Iowa zdobył 49,6 proc. głosów wyborców tej partii, Clinton była lepsza o zaledwie 0,2 proc.

Sanders to najdłużej urzędujący niezrzeszony kongresman w historii USA. Jest socjalistycznym demokratą i domaga się społecznej rewolucji w Ameryce. Zapowiada m.in. darmowe studia wyższe, politykę sprawiedliwego handlu, powszechną służbę zdrowia oraz walkę z globalnym ociepleniem.

W kampanii kandydat do prezydenckiego fotela bardzo chętnie podkreśla swoje polskie korzenie.
On sam urodził się w Nowym Jorku, ale jego ojciec Eliasz był polskim Żydem. Mieszkał w małopolskiej wsi Słopnice, na osiedlu „Pod Potówką”. Rodzinny dom opuścił w 1921 roku. Wybrał Stany, gdzie założył rodzinę.

Krewni, którzy zostali w Europie zginęli z rąk Niemców w czasie Holokaustu. - Mój ojciec wyemigrował z Polski w wieku 17 lat. Nie miał przy sobie nawet centa. Nie znał języka angielskiego. Razem z bratem i rodzicami mieszkaliśmy na Brooklynie w bloku, gdzie obowiązywały zasady regulowanego czynszu - mówił Sanders w czasie ostatniej telewizyjnej debaty.

Trzy lata temu amerykański polityk odwiedził miejsce, gdzie w Słopnicach stał dom jego rodziny. Budynek został wprawdzie zburzony w latach 90. XX wieku, ale udało się zachować część dokumentów. Ocalałe fotografie i akt zgonu babci, która we wsi prowadziła sklep i karczmę, Sanders odebrał z rąk lokalnych władz. - Ciepły, serdeczny, życzliwy, interesujący się wieloma społecznymi sprawami: służba zdrowia, rolnictwo, edukacja. To zapamiętałem najbardziej. Takie ciepło, brak dystansu i serdeczność pana senatora - wspominał wizytę Sandersa w rozmowie z Radiem RMF FM wójt gminy Słopnice Adam Sołtys.

W walce o prezydencki fotel eksperci zza Oceanu szanse Sandersa oceniają na razie niżej niż jego kontrkandydatki, Hillary Clinton, ale kampania wyborcza dopiero nabiera tempa. Partia Demokratyczna swojego kandydata wybierze podczas letniej konwencji. O tym, kto zamieszka w Białym Domu, Amerykanie ostatecznie zadecydują w listopadzie.

iwona.krzywda@dziennik.krakow.pl
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

SANDERS

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wawa (gość)  •

jak Zydem jest ktos znany w swiecie to uchodzi za Polaka,na codzien obowiazuje bij Zyda...taka jest mentalnosc polskiego narodu!!!FUUJ!

odpowiedzi (0)

skomentuj

syn nie polskiego emigranta

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

a emigranta z Polski (gość)  •

podstawowa roznica, Zydzi to nie Polacy i na odwrot, nie utozsamiaja sie z nami. Gdyby tak blo jak piszecie , to wszyscy byliby Zydami lub Polakami. Mniej zachwytow , wiecej prawdy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

No tak...

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

... polski Żyd socjalista. Nic lepszego nie może się nam trafić ;)

skomentuj

demokraci to jedno

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nie wazne kto wygra, (gość)  •

zmierzaja do jednego

odpowiedzi (0)

skomentuj