Menu Region

Australian Open. Angelique Kerber pokonała w finale Serenę...

Australian Open. Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams [ZDJĘCIA] [VIDEO]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz AIP

2Komentarze Prześlij Drukuj
Angelique Kerber pokonała 6:4, 3:6, 6:4 Amerykankę Serenę Williams w sobotnim w finale Australian Open. Dla Niemki o polskich korzeniach to pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze.
1/25

Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams

(© Vincent Thian/AP Photo)

  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams
  • Angelique Kerber pokonała w finale Serenę Williams

Foto Olimpik/x-news


- Dawno nie oglądałem lepszego finału. Fantastyczny scenariusz, wielka mistrzyni pokonana po niesamowitym meczu przez pretendentkę - przyznał Mats Wilander, trzykrotny mistrz Australian Open, dziś ekspert transmitującego turniej Eurosportu.
Z pewnością nie tylko on tak uważa, bo sobotni mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Trenująca często w Puszczykowie pod Poznaniem (w wybudowanym przez jej dziadka centrum tenisowym) reprezentantka Niemiec nie poddała się debiutanckiej tremie i zupełnie nie było po niej widać, że nigdy wcześniej nie zaszła w imprezie tej rangi dalej, niż do półfinału. Nie zdeprymowały ją również opinie ekspertów, którzy nie dawali jej wielkich szans na sukces w starciu z 21-krotną zwyciężczynią turniejów wielkoszlemowych. Podjęła walkę i udowodniła, że nie przypadkiem dotarła w Melbourne tak daleko, pokonują w dodatku w ćwierćfinale dwukrotną mistrzynię Australian Open, Białorusinkę Wiktorię Azarenkę.

To właśnie Kerber jako pierwsza przełamała serwis rywalki i wyszła na prowadzenie 3:1. Wyprowadziła tym z równowagi Williams, która nie zagrała w finale tak dobrze, jak w ćwierćfinale z Rosjanką Marią Szarapową i półfinale z Agnieszką Radwańską. Niemka odwrotnie - była agresywna, atakowała. Przyciśnięta przez rywalkę potrafiła jednak również fantastycznie się bronić. Imponowała przygotowaniem fizycznym.

Przyniosło jej to wygraną w pierwszym secie. Drugi padł jednak łupem Amerykanki i wydawało się, że sześciokrotna mistrzyni AO odzyskuje kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na korcie. Nie odzyskała, a trzecia partia była prawdziwą wojną nerwów. Niemka prowadziła najpierw 2:0, później 5:2. Williams zdołała wygrać dwa kolejne gemy, ale serwując przy 4:5 nieoczekiwanie dała się przełamać po raz kolejny.

- Angie, gratulacje. Zasłużyłaś na to i pozwól, że powiem ci to jako pierwsza - przyznała po ostatniej piłce Amerykanka. Nie wyglądała na przybitą, z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej rywalka faktycznie nie wygrała przez przypadek. Wystarczy spojrzeć zresztą na niesamowite statystyki Kerber, która odnotowała w finale 25 kończących uderzeń przy zaledwie 13 błędach (bilans Williams to 47 winnerów i 46 błędów). - Spełniłaś swoje marzenie i ciesz się tą chwilą - dodała z uśmiechem liderka rankingu WTA.

Od gratulacji dla rywalki zaczęła swoją przemowę również Kerber. - Sereno, jesteś prawdziwą inspiracją dla wielu młodszych tenisistek. Na naszych oczach tworzysz historię. Jesteś wielką mistrzynią i wspaniałym człowiekiem - powiedziała. - To niesamowite, w pierwszej rundzie [w pojedynku z Japonką Misaki Doi - red.] musiałam bronić piłki meczowej i byłam już jedną nogą w samolocie do Niemiec, a teraz jestem tutaj. Dostałam drugą szansę i ją wykorzystałam. Całe życie ciężko pracowałam, żeby się tutaj znaleźć, a teraz jestem wielkoszlemową mistrzynią. Istne szaleństwo. To były najlepsze dwa tygodnie w moim życiu - dodała Niemka, która od poniedziałku będzie wiceliderką rankingu WTA. Oznacza to, że Agnieszka Radwańska pozostanie na czwartej pozycji.

Za zwycięstwo w Melbourne Kerber otrzyma premię w wysokości 3,4 mln dolarów australijskich. Pokonana Williams połowę tej sumy.

Transmisje z Australian Open w Eurosporcie i Eurosporcie 2
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

A jednak sie da !

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nie zalogowany (gość)  •

RADWANSKA grala z przekonaniem ze Williams jest nie do pokonania bo jest z innej galaktyki i przegrala z nia zanim zaczal sie mecz. KERBER nie miala takich fobii i podeszla do meczu na luzie pokazujac ze Williams jest do pokonania ale trzeba walczyc o kazda pilke a nie jak Radwanska zamiast probowac najczesciej odprowadzala pilke wzrokiem tak jak w 1 secie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TENIS.

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

XXXL (gość)  •

to już nie wiem....polka to czy niemka ??????????????? gra dla niemców a sercem w polsce.---żałosne.

odpowiedzi (0)

skomentuj