Menu Region

Maja Włoszczowska dobrze poznała trasę w Rio i zapowiada...

Maja Włoszczowska dobrze poznała trasę w Rio i zapowiada walkę o medal

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dominik Lutostański

Prześlij Drukuj
Maja Włoszczowska dobrze poznała trasę w Rio i zapowiada walkę o medal Maja Włoszczowska dobrze poznała trasę w Rio i zapowiada walkę o medal
Kolarstwo. Kross Racing Team ogłosił skład i cele na 2016 rok. Największą gwiazdą polskiego zespołu jest Maja Włoszczowska.
Od tego roku jej nowym kolegą w drużynie został zdobywca brązowego medalu na Igrzyskach Europejskich w Baku Szwajcar Fabian Giger. Na konferencji prasowej w Warszawie pojawił się także Bartłomiej Wawak, złoty medalista mistrzostw Europy w maratonie w Singen.
- Z Fabianem znamy się długo i cieszy mnie, że będziemy mogli się teraz wspierać - mówi Maja Włoszczowska.
Zdobyty brąz na igrzyskach europejskich w Baku oraz szóste miejsce mistrzostw świata sprawiły, że Polka z zadowoleniem podsumowała swoje ostatnie wyniki.
- Jestem zadowolona z tego, co udało mi się zrealizować. Z Azerbejdżanu przywiozłam brązowy medal, ale szkoda tego, co się wydarzyło na mistrzostwach świata - mówiła.
Zawodniczka miała problem na trasie w Australii z blokiem w prawym bucie. - Defekt sprawił, że dojechałam na szóstym miejscu, choć było blisko medalu - dodała.
Nadchodzący sezon dla Włoszczowskiej będzie kluczowy, bo będzie miała okazję powalczyć o kolejny medal na igrzyskach olimpijskich. Przypomnijmy, że przed ośmioma laty wywalczyła drugie miejsce w Pekinie, natomiast cztery lata temu zabrakło jej na starcie w Londynie. Wszystko przez złamaną kość śródstopia.
- Już oswoiłam się z tym, że nie było mi dane wystąpić w Londynie. Na początku było to dla mnie straszne przeżycie, ale teraz uświadomiłam sobie, że tak miało się stać. Doświadczenie mi pokazało, że czasem coś negatywnego wpływa później pozytywnie na moją karierę - stwierdziła.
- W 2009 upadłam na twarz i nie mogłam wystartować na mistrzostwach świata. Rok później zdobyłam złoty medal - dodała.
Polska kolarka koncentruje się już głównie na igrzyskach, które odbędą się w sierpniu w Rio de Janeiro. Obóz przygotowawczy rozpoczyna już w lutym.
- To jest priorytet na ten rok. Najważniejsze, żeby mieć zdrowie i trochę szczęścia. Bo na „Titanicu” byli ludzie zdrowi i bogaci, a wiadomo jak to się skończyło - żartowała.
Włoszczowska ma dobre wspomnienia z Rio. W październiku ubiegłego roku na torze olimpijskim rozgrywano przejazd próbny. Polka zajęła w nim drugie miejsce. - Trasa jest bardzo dobrze przygotowywana. Projektowali ją Brytyjczycy, a oni wiedzą, jak to zrobić. Jest wiele elementów trudnych, ale najważniejsze, że przetestowałam tor i wiem, czego się spodziewać. Mamy też nagrania, więc jest się z czego przygotowywać po powrocie do kraju. A drugie miejsce dało mi pewną przewagę psychologiczną nad rywalkami - powiedziała.
- Moim zdaniem trasa w Brazylii jest zdradliwa. Niech świadczy o tym fakt, że dwie Amerykanki po jej przejechaniu wyglądały jak bokserki. Jedna z nich miała podbite oko - opisywała obrazowo Włoszczowska.
Do sierpniowych zawodów Polka będzie przygotowywać się w Kolumbii. - Igrzyska w Rio de Janeiro to pewien problem logistyczny. Inny klimat, odmienne warunki pogodowe od tych, które panują w Europie. Dlatego, by jak najlepiej się przygotować, jedziemy na zgrupowanie do Kolumbii. Trasy tam przebiegają na dużych wysokościach i pogoda jest zbliżona do tej w Brazylii - wyznała.
Zawodniczka zespołu KRT w wyścigu po złoto pojedzie na rowerze Kross Level B+. - Cieszy mnie, że razem z firmą Kross mamy duże pole do współpracy. Mnie jako kobietę jakoś nigdy nie ciągnęło do konstruktorskich zabaw, choć trochę się nauczyłam. W drużynie jednak mam na kim polegać i każdą wątpliwość mogę przedyskutować z mechanikami. To mnie bardzo cieszy, bo dzięki temu będę mogła powalczyć o najwyższe cele - powiedziała.
Maja Włoszczowska jako jedyna z członków drużyny ma zapewnioną kwalifikację na start w Rio. Bartłomiej Wawak i Fabian Giger do końca maja będą jeszcze walczyć o punkty, które umożliwią im spełnienie kryterium olimpijskiego. Na konferencji w Warszawie zabrakło jeszcze jednej członkini zespołu, Anny Szafraniec-Rutkiewicz, która ze względu na swoją niedyspozycję zdrowotną (problemy z sercem) znajduje się pod opieką lekarzy.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się