Menu Region

Dwaj faceci w czerni walczą o względy polskich kobiet

Dwaj faceci w czerni walczą o względy polskich kobiet

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bożydar Brakoniecki

Prześlij Drukuj
Ledwie wiosenne słoneczko dyskretnie wyjrzało zza chmur, a już w muzycznym światku zrobiło się gorąco.
A to za sprawą Grzegorza Turnaua i Ryszarda Rynkowskiego, dwóch nadwiślańskich pretendentów do rządu nad niewieścimi sercami, których płyty jutro ujrzą światło dzienne. Pierwszy do walki wystawia krążek "do zobaczenia", zaś drugi, po sześciu latach muzycznych wakacji, czaruje fanki albumem "Zachwyt". A żeby dodać pikanterii temu muzycznemu pojedynkowi, obie produkcje firmuje wytwórnia muzyczna EMI.

Zapowiada się więc ostra bitewka w rodzinnym gronie. Zwłaszcza że obaj rozśpiewani gentlemani zimą nabrali krzepy, podszlifowali image poprzez eleganckie przystrzyżenie zabójczych kilkudniowych zarostów (Ryszard Rynkowski sprawił sobie ponadto nowy kapelusz) i raźno przebierają nóżkami w oczekiwaniu na muzyczne starcie. Oto na naszych oczach w szranki stają dwie wizje męskiego powabu.

Turnau i jego drużyna
Grzegorz Turnau, reprezentujący w tej parze subtelność i lirykę a la Kenny G., postawił na wszechstronność. Bowiem "do zobaczenia" to zbiór 18 piosenek, które artysta wybrał z osobistego archiwum, wyszperał w zapisach koncertów, lekko odkurzył, a w przypadku innych sprytnie ubrał w nowe aranżacje. Na płycie znajdziemy m.in. "Nowe wyzwolenie", nagrane po raz pierwszy w 1984 roku i odnalezione w zbiorach Radia Kraków; nową wersję piosenki "Marta" z płyty "To tu to tam"; "Strunę", wersję demo z koncertu "Kiedy ręce odpadną od wierszy", zagranego przez krakowskiego barda pięć lat temu w hołdzie Zbigniewowi Herbertowi; a także słynny piwniczny song "Naprawdę nie dzieje się nic", który tym razem artysta wykonuje w duecie ze Zbigniewem Zamachowskim.

Ale oprócz uwodzącego poetyckiego głosu, który Turnau przez lata uszlachetnił w mroku i tytoniowych oparach Piwnicy Pod Baranami, muzyk ma jeszcze dodatkową broń - dołączony do płyty krążek DVD z kilkunastoma teledyskami z sobą samym w roli rozgrywającego. Zapewniamy z ręką na sercu, że widok królującego za fortepianem romantycznego poety, kompozytora i śpiewaka w jednym zmiękczy każde łaknące wzruszeń serce. A przy okazji potwierdza jego opinię światowca, bo wraz z nim popisują się kunsztem gwiazdy, m.in. Katarzyna Groniec, Dorota Miśkiewicz, Stanisław Soyka i Wojciech Malajkat.

Rynkowski jak Cohen
Na tak sprytnie wyprowadzony cios Ryszard Rynkowski, weteran rodzimych festiwalowych scen, odpowiada melancholijnym spokojem, mistrzowsko podpatrzonym u Leonarda Cohena i Gordona Haskella.

Ale nie myślcie, że to oręż mniej niebezpieczny niż olśniewająca wirtuozeria Turnaua. W wykonaniu barda rodem z Elbląga to niezawodny wytrych do niewieścich gustów i upodobań. Jedenaście kawałków, którym tekstową klasę zapewnił Jacek Cygan, to istny hymn wyśpiewany na cześć miłości i międzypłciowej harmonii dusz. A psychoterapeutyczny przekaz, który piosenkarz serwuje nam w "Sztucznych łzach", "Porcelanowej pościeli", albo tytułowym "Zachwycie", może z powodzeniem służyć łataniu wyrw we wszystkich zranionych nieszczęśliwą miłością sercach.

Nawet pomijając fakt, że na "Zachwycie" nie ma ani krzty żywiołu i młodzieńczej niefrasobliwości. Rynkowski zamiast muzycznego blitzkriegu woli bowiem równie skuteczną taktykę wojny pozycyjnej. On zresztą, wzorem konkurenta, też uzbroił się w dodatkowy arsenał - w piosenkach zaszyfrował życiową prawdę o trudach męskiego żywota, których doświadcza od czasu wydania w 2003 roku bestsellerowej płyty "Ten typ tak ma". To właśnie wtedy na głowę muzyka trafił laur melancholijnego czarusia. I najwyraźniej nasz bohater wybiera się właśnie na muzyczną krucjatę, która ma po latach potwierdzić jego pozycję "prawdziwego faceta po przejściach".
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się