Menu Region

Wybory prezydenckie w USA 2016: Poparła Donalda Trumpa. Czy...

Wybory prezydenckie w USA 2016: Poparła Donalda Trumpa. Czy Sarah Palin wraca do gry?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rhys Blakely

2Komentarze Prześlij Drukuj
Wielu amerykańskich analityków politycznych wskazuje, że Sarah Palin może poważnie wzmocnić Donalda Trumpa w Iowie. Bo w tym stanie musi on przekonać do siebie konserwatywne i uczęszczające na niedzielne msze kobiety
1/2

Sarah Palin i Donald Trump

(© Mary Altaffer)

Dokładnie w chwili, gdy zdawało się, że wraz ze zgłoszeniem kandydatury Donalda Trumpa amerykańska kampania prezydencka nie może nabrać bardziej surrealistycznych wymiarów na scenie pojawiła się Sarah Palin. Przypomnijmy, że chodzi o byłą gubernator Alaski. Postrach liberałów, miłośniczkę polowań na łosie i polityczkę widzącą z Alaski Rosję. Palin to ulubienica ultra konserwatywnego ruchu Tea Party. Okazała się jednak fatalną kandydatką na wiceprezydenta u boku Johna McCaina.
Dziś była gubernator ma nadzieję odegrać rolę osoby wpływowej - a może kluczowej - przy samym Trumpie. Już można sobie wyobrazić, jak z radości zacierają ręce autorzy monologów dla gospodarzy amerykańskich wieczornych programów typu talk show.

- Trump tworzy wielkie sprawy, myśli o wielkich rzeczach - oświadczyła Palin na jego wiecu wyborczym w stanie Iowa. To tu w przyszłym miesiącu ścisłe grono polityków Partii Republikańskiej rozpocznie proces wyboru nominata do wyborów prezydenckich. - Przychodzi z sektora prywatnego, a nie z kręgów politycznych - dodała rozpromieniona Sarah Palin.

Koncepcja, że ta 51-letnia dziś polityk może pomóc w kampanii prezydenckiej jakiekolwiek kandydata, wielu z nas wyda się co najmniej dziwaczna. Ale wielu z nas za absurd uważa też i perspektywę zdobycia przez niego prezydentury. I to mimo że cały czas prowadzi on w rankingach republikańskich kandydatów do otrzymania nominacji. Amerykańscy analitycy polityczni wskazują, że Palin może wzmocnić pozycję Trumpa w Iowa. Bo w tym stanie musi on przekonać do siebie konserwatywne i uczęszczające na niedzielne msze kobiety - właśnie takie jak była kandydatka na wiceprezydenta. Inni eksperci sądzą jednak, że jej obecność nie odegra żadnej większej roli. Zostawmy jednak na chwilę politykę i przyjrzyjmy się powrotowi kobiety, które przyciąga czołówki gazet tak jak lep przyciąga muchy. Dodajmy też, że pochodząca z niewielkiego miasteczka Wasilla Palin zajęła kiedyś drugie miejsce w konkursie piękności na Alasce.

Wieczorem na dzień przed jej wystąpieniem na wiecu Trumpa nastąpił nowy zwrot akcji w domowej operze mydlanej byłej kandydatki na wiceprezydenta - pod zarzutem stosowania przemocy domowej aresztowano jej syna Tracka weterana wojny w Iraku. Miał on pobić swoją partnerkę. Ta powiedziała policji, że obawia się, iż Track może używając broni targnąć się na swoje życie.

Jako gubernator Alaski Sarah Palin cieszyła się dużą popularnością. Była jednak niemal zupełnie nieznana poza swoim rodzinnym stanem. Dlatego jej wybór przez McCaina w kampanii 2008 roku na przyszłą wiceprezydent stanowił dla wielu Amerykanów szok. Była też pierwszą kobietą wyznaczona na to stanowisko przez Partię Republikańską.

Podczas związanego z tym wyborem swojego wystąpienia na konwencji Republikanów Palin skromnie oświadczyła, że jest zwykłą „hokejową mamą”. Terminu tego używa się w Kanadzie i na północy USA dla określenia matek, które bardzo dbają o dzieci i często odwożą je na lodowisko. Dodała przy tym żartem, że jedyna różnica między taką matką a pit bullem polega na tym, że używa ona szminki. Początkowo obecność Palin zelektryzowała i dodała energii kampanii. Swoimi nieprzejednanymi poglądami na temat aborcji i prawa do posiadania borni kandydatka pomogła także zwiększyć poparcie dołów wyborczych.

Jednak wraz z rozwojem kampanii Palin w sposób bolesny zaczęła odczuwać, że coraz bardziej traci grunt pod nogami. Wzbudziła śmiech, gdy pytana o stosunki z Putinem odpowiedziała, że… z Alaski widać Rosję.
1 3 »
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Jest jedno pewnym, zarówno mister Trump jak i lady Palin, nie emitują zapachu komunistów z KOD

+3 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

natural women (gość)  •

I jakby na przyszły wybór Amerykanów nie patrzeć, poniekąd ich wybór jest i wyborem zdrowych Polaków. Polacy doskonale wiedzą cóż oznacza bolszewizm, bo go doświadczyli na samych sobie. I równocześnie, wychodząc na nim dosłownie jak hrabia Cyprian Zabłocki na szarym mydle.
Jest nie bez powodu fakt, że poza krajem na obczyźnie jest 10 mln polskich Amerykanów, 1,5 mln polskich Niemców, 1,5 mln polskich Anglików, i kolejne 5 mln Polaków rozsianych po świecie gdzie indziej. Znaczna większość Polaków na obczyźnie znajduje się właśnie z powodu komunistów, więc tych hard czy soft. I jest akurat całkowicie nieważnym aspekt, czy dany komunizm istnieje właśnie w formie soft czy hard. Każdy komunizm jest wyłącznie tymż samym, niewolnictwem i umundurowanym w ideologię z gatunku idee fixe.
Lady Palin - nie baba-chłop bo atrakcyjna, z trafnym przydomkiem „Sarah Barracuda“ - jest kobietą godną podziwu. Dzieciaków ma gromadkę i jeszcze do tego tak aktywną politycznie. To jest możliwym raczej w Ameryce i na zimnej Alasce gdzie mieszka.

skomentuj

chłopie

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Paweł (gość)  •

Ta Pani jest nieukiem:)

odpowiedzi (0)

skomentuj