Menu Region

Duńczyk przeciw Polakowi w NATO

Duńczyk przeciw Polakowi w NATO

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik

3Komentarze Prześlij Drukuj
Premier Anders Fogh Rasmussen wprost marzy o posadzie szefa Paktu Północnoatlantyckiego.
Tak przynajmniej wynika z doniesień duńskiej prasy, która powołuje się na anonimowe źródła z otoczenia premiera Danii. Aspiracje Rasmussena ma też potwierdzać fakt, że premier uparcie odmawia jakichkolwiek wypowiedzi dotyczących wyborów nowego sekretarza generalnego NATO.

Duńczyk był dotąd wymieniany jako główny konkurent polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który również stara się o posadę szefa NATO.

Doniesienia duńskiej prasy torpedują ostatecznie wcześniejsze spekulacje polskich mediów, jakoby Rasmussen wolał posadę w UE zamiast w NATO. Wynikają one z mylenia obecnego premiera Danii z socjalistycznym poprzednikiem Poulem Nyrupem Rasmussenem, który faktycznie rozważa ubieganie się o posadę szefa Komisji Europejskiej.

Na trzy tygodnie przed podjęciem przez sojusz decyzji o nowym szefie NATO urzędujący premier Danii wyrasta więc na głównego kandydata Europy.

Jego głównym konkurentem ciągle jest Radosław Sikorski, ale w przeciwieństwie do Rasmussena Polak nie ma poparcia głównych europejskich krajów Paktu: Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji.
Sikorski nie może także liczyć na wsparcie USA, bo Waszyngton otwarcie popiera kandydaturę kanadyjskiego ministra obrony Petera MacKaya na sekretarza NATO.

Obecnie Rasmussenowi bardziej niż Sikorski zagrozić może sprzeciw natowskiej Turcji, która uważa Duńczyka za islamofoba. Kraje Paktu wybierają sekretarza generalnego NATO jednogłośnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

sory ale w nazwie NATO

+8 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

nie ma mic o jakimś "sojuszu"; nie ma też w tym skrócie słowa "alliance". NATO oznacza "North Atlantic Treaty Organization". A słowo "treaty" to po angielsku "pakt". To akurat nie rusycyzm ale (tu uprawniony z definicji) anglicyzm.

Natomiast nasz Sikorski jako szef tej organizacji to byłoby nieporozumienie. Na takim stanowisku potrzeba dyplomaty, potrafiącego rozmawiać z różnymi krajami a nie krzykacza, który potrząsa szabelką, co chwilą odwołując się do Hjtlera. Przypomnę, że projekt gazociągu rosyjsko-europejskiego nazwał paktem Ribentrop-Mołotov i niedawno podobnie mówił o dziewczynce, która miała dwa lata w 1945 roku (Steinbah). Szkoda, bo fajnie byłoby mieć kiedyś Polaka na poważnym międzynarodowym stanowisku.

odpowiedzi (0)

skomentuj

nie Paktu ale Sojuszu

+9 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

w Moskwie nie studiowałem (gość)  •

(Alliance w obu oficjalnych jezykach). Wyzwolmy sie z rusycyzmów!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Już teraz wiedzą.

+10 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mundek. (gość)  •

Chciałbym,aby Radek Sikorski został szefem NATO,ale zwyczajnie w to nie wierzę.Wielcy tego Paktu/USA,Francja,Niemcy,Wielka Brytania/już wybrali,a to co się teraz dzieje to zwykłe przepychanki naiwnych i zamydlanie oczu.Każdy musi znać swoje miejsce w szeregu.

odpowiedzi (0)

skomentuj