Menu Region

Od II wojny nie mieliśmy tak wielu żołnierzy sprawdzonych w...

Od II wojny nie mieliśmy tak wielu żołnierzy sprawdzonych w boju

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

rozmawia Mariusz Staniszewski

Prześlij Drukuj
Z gen. Franciszkiem Gągorem, szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, rozmawia Mariusz Staniszewski.
Został Pan oficerem, gdy Polska była jeszcze ogniwem Układu Warszawskiego.Co mówiono wam wtedy o NATO?
Mój pierwszy kontakt z żołnierzami NATO miał miejsce jeszcze w Egipcie w 1976 roku, gdy stacjonowaliśmy w Ismaili w obozie Al-Galla. Tak się złożyło, że do tej misji kontyngenty logistyczne wystawiły dwa państwa z przeciwstawnych bloków polityczno-militarnych. Z bloku wschodniego była to Polska, a ze strony NATO Kanada. Potem kontakty te były wzmacniane wspólną służbą na Wzgórzach Golan oraz w Namibii, gdzie też działały wspólnie kontyngent polski i kanadyjski.

Misje zbliżały żołnierzy dwóch bloków?
Okazją dla nas do kontaktów z żołnierzami NATO była też misja ONZ w Kambodży. Z początkiem lat 90., gdy rozpoczęła się operacja UNPROFOR na Bałkanach, polski batalion współpracował z batalionem duńskim.

Dopuszczał Pan wtedy myśl, że Polska może stać się częścią wrogiego sojuszu militarnego?
Wiele lat przed naszą integracją z NATO polscy żołnierze spotykali się z żołnierzami paktu, realizując wspólnie zadania w ramach jednej misji. Te kontakty pozwoliły żołnierzom obu bloków militarnych przekonać się, że zarówno z jednej, jak i z drugiej strony w armii służą tacy sami normalni ludzie.

Wreszcie 10 lat temu weszliśmy do NATO. Co się zmieniło w wojsku?
Przystępując do NATO, mieliśmy armię, w której etacie było blisko 226 tys. stanowisk wojskowych. Liczebność tej armii w dekadzie poprzedzającej nasze wejście do sojuszu spadła o blisko 170 tys. Kolejna redukcja przypadła na lata 2000-2001, kiedy to zlikwidowano prawie 50 tys. etatów.

Mniejsza armia, ale za to gotowa do szybkich reakcji?
Z pewnością bardziej nowoczesna, mobilna i odmieniona kadrowo. Jest w niej coraz mniej oficerów, a coraz więcej zawodowych, dobrze wyszkolonych szeregowych. Już w tej chwili jest ich prawie 20 tys., a w niedalekiej perspektywie będzie znacznie więcej.

Ale starzy generałowie trzymają się mocno...

To kolejny mit. To właśnie w grupie generałów nastąpiła najgłębsza zmiana pokoleniowa. W czasie ostatniej dekady liczba etatów generalskich w naszej armii została zredukowana o połowę. 10 lat sił zbrojnych w NATO będzie świętować w mundurze już tylko 10 generałów, którzy posiadali generalskie i admiralskie wężyki 12 marca 1999 roku.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się