Menu Region

Kolor oczu wyczytali z testu DNA

Kolor oczu wyczytali z testu DNA

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Konrad Godlewski

Prześlij Drukuj
Badając DNA danej osoby, naukowcy są już w stanie nawet z 90-proc. skutecznością odgadnąć, jaki jest kolor jej oczu.
Odkrycie stanie się przełomem w kryminalistyce, bo ułatwi sporządzanie portretów pamięciowych na podstawie próbek DNA pobranych z miejsca zbrodni. Może także wpłynąć na selekcję dzieci z probówki - dysponując kilkoma embrionami, rodzice będą mogli wybrać ten o pożądanych cechach.

Przełomowe badania zostały przeprowadzone przez zespół z Centrum Medycznego Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie. Dokładny opis ukazał się w nowym numerze czasopisma "Current Biology".

Wielka zagadka naukowców
Kolor oczu od dawna stanowił trudny orzech do zgryzienia dla genetyków. Jest on bowiem tzw. cechą wielogenową. O tym, czy nasze oczy są modre, piwne czy też zielone, decyduje bowiem cały zespół genów, które współpracują ze sobą nieraz w bardzo skomplikowany w sposób.

Holenderscy uczeni opracowali jednak metodę, która na podstawie zaledwie ośmiu genów jest w stanie określić nasz kolor oczu. Analizuje ona 37 możliwych wariantów tego zespołu genów.
Oczywiście dla zwykłego zjadacza chleba pożytek z tej metody jest żaden, bo wystarczy mu spojrzeć w lustro.

Test może być jednak bezcenny w sytuacjach, w których dysponujemy próbką DNA danej osoby, ale nie mamy jej wizerunku. Dlatego holenderski test w przyszłości będzie zapewne używany w policyjnych laboratoriach.

Do wyboru, do koloru
Innym, kontrowersyjnym, zastosowaniem może być medycyna prokreacyjna. Niektórzy rodzice, szczególnie w przypadku dzieci z probówki, mogą zechcieć skorzystać z testu, by wybrać dziecko o pożądanym kolorze oczu. Dlatego test z pewnością otworzy nowe pole w - i tak już zażartej - dyskusji o bioetyce. Holenderscy badacze podkreślają jednak że ich metoda jest daleka od doskonałości. Jeżeli posiadacz DNA ma lub będzie miał niebieskie albo piwne oczy, to fakt ten można odgadnąć z 90-proc. skutecznością.

Inne kolory, m.in. zielony, mają większy margines błędu i dają zaledwie 75 proc. pewności. Co więcej, naukowcy podkreślają, że swoją metodę opracowali na mieszkańcach Holandii o europejskich korzeniach. Gdyby poddać testowi DNA inne nacje, skuteczność byłaby mniejsza albo żadna - ostrzegają.

Genetycy nie mają jednak wątpliwości, że testy na cechy wielogenowe będą w przyszłości się bardzo rozwijać. Naukowcy coraz lepiej rozumieją działanie naszego DNA, rozwija się także bioinformatyka, dzięki której skomplikowane obliczenia wykona za człowieka komputer.
Zapewne już niedługo naukowcy będą w stanie z naszego DNA wywnioskować takie cechy, jak naturalny kolor włosów, a nawet kształt twarzy.

Trąbka z języka tez dzięki genom
Takich problemów nie sprawiają cechy jednogenowe, które na kwiatach groszku badał już ojciec genetyki Grzegorz Mendel. Cechy te nazywamy mendlowskimi, a u ludzi obejmują one m.in. albinizm, grupę krwi, kształt podbródka (rozdwojony lub nie), kształt ucha (dolny płatek przyrośnięty do głowy lub nie), a nawet konsystencję woskowiny wewnątrz ucha (u większości Polaków - płynna, u Azjatów - sucha).

Jeden zaledwie gen decyduje także o tym, czy mamy dołeczki w policzkach albo czy potrafimy zwinąć język w trąbkę.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się