Menu Region

Tusk idzie na ideologiczną wojnę

Tusk idzie na ideologiczną wojnę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

dr Tomasz P. Terlikowski

3Komentarze Prześlij Drukuj
PO skręca w lewo i rozpoczyna debatę o eutanazji. Nie musi się przy tym specjalnie liczyć z głosem słabnącego Kościoła
Odrzucenie przez PO niezwykle trudnego kompromisu prawnego w sprawie in vitro, który wypracowała "komisja Gowina", czy rozpoczęcie przez premiera debaty nad eutanazją - to bardzo jednoznaczne sygnały skrętu w lewo, w jaki weszła Platforma Obywatelska. I choć można uznać to tylko za próbę wrogiego przejęcia lewicowego elektoratu, to pewnych rozpoczętych debat czy kwestii zwyczajnie nie da się zatrzymać. Ich logika będzie coraz wyraźniej spychać PO do lewego narożnika.

To zaś może oznaczać, że Donald Tusk zacznie realizować projekt nakreślony przez Jarosława Kaczyńskiego ponad dwa lata temu. Lider PiS podkreślał wówczas, że polska scena polityczna ukształtuje się według modelu amerykańskiego i będą na niej stale funkcjonować dwie partie: konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość oraz lewicowo-liberalna Platforma Obywatelska. I choć wtedy zarówno Donald Tusk, jak i liderzy konserwatywnego skrzydła PO zdecydowanie takie pomysły odrzucali (a zapewne w deklaracjach odrzucają je nadal), to wiele wskazuje na to, że właśnie zaczął się powolny proces realizacji tej wizji.

Odrzucenie - trudnego do zaakceptowania przez Kościół, ale jednak jakoś (choć w umiarkowanym stopniu) odpowiadającego na postulaty strony troszczącej się o godność osoby "projektu Gowina" i zastąpienie go projektem, który w ogóle nie bierze pod uwagę życia ludzkiego - było niezwykle wyraźnym krokiem na tej drodze. Donald Tusk uznał go jednak za niewystarczający i zdecydował się - w odpowiedzi na medialny show - dorzucić otwarcie debaty nad eutanazją (a dokładniej - nad zabójstwem z litości, jeśli odnosić się do obecnej dyskusji w mediach, bowiem o śmierć Krzysztofa Jackiewicza prosi nie on, ale jego matka).

Nie jest jasne, co poza przesłonieniem kryzysu ekon omicznego chciałby premier w toku takiej dyskusji uzyskać. Polskie prawo doskonale chroni życie, oparte jest na przesłankach świeckich i zakłada, że zabójstwo chorego jest przestępstwem, za które sąd może orzec rozmaite kary (także w zależności od intencji czy sytuacji).

"Nieideologiczna debata", którą proponuje Tusk, może zaś przyczynić się wyłącznie do naruszenia tabu moralnego i ostatecznej zmiany prawa, tak by odpowiadało ono emocjom opinii publicznej.

I choć wciąż są w PO politycy o odmiennej wrażliwości moralnej, to ostatnie decyzje kadrowe PO nie pozostawiają wielu złudzeń co do tego, w jakim kierunku ma zamiar zmierzać ta partia. Danuta Hübner czy Włodzimierz Cimoszewicz, których ostatnio "pozyskali" liderzy partii rządzącej, nie dają wielu nadziei na prowadzenie w Brukseli polityki choćby w umiarkowanym stopniu konserwatywnej. A postępująca marginalizacja konserwatystów Jarosława Gowina czy Jacka Saryusza-Wolskiego i zastępowanie ich "progresistami" jeszcze wzmacniają to wrażenie. I na nic zdadzą się zapewnienia polityków PO, że jest inaczej, bowiem o ideowości partii świadczą nie tyle jej słowa, ile czyny.

Tusk i szefowie partii nie są oczywiście szaleńcami i nie zdecydują się na jakiekolwiek zmiany prawne. Ich obecna szarża światopoglądowa ma tylko upewnić "pozyskanych" z lewej strony wyborców o tym, że "katofundamentalista" Gowin nie będzie obliczem ich partii, a zwolennicy eutanazji i aborcji mogą liczyć na wsparcie (czysto werbalne, ale jednak) części platformerskich polityków.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Frankenstein i Donek

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zuzia (gość)  •

Bp Frankenstein wrzasnął, a Donek i tak robi tylko wiatr, bo bez niego wiatraki się kręcą. Pan powiniem poszukać nowego Wielebngo Wielgusa

Zuzia

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kończę czytać , gdyż

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mnk (gość)  •

jest tu pewien błąd w założeniu. A mianowicie że PiS jest konseratywne, a PO lewicowo-liberalne. PiS jest niejasną papką populizmu, propagandy i zacofania z dużą domieszką ludowego katolicyzmu. PO to mieszanka wielu nurtów i pomysłów jednak z dość wyraźnym wspólnym mianownikiem: pragmatyzm. NIestety nadal wielu komentatorów, dziennikarzy, polityków usiłuje do każdego tematu dorobić ideologię, albo do ideologii nagiąć temat. Tak jak o źródłach energii powinni dyskutować fizycy i inżynierowie, o przebiegu dróg specjaliści od inżynierii drogowej, o teatrze reżyserzy i aktorzy, tak o in vitro, eutanazji, transplantacji niech dyskutują lekarze.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Troche kultury doktorze, nie Tusk,a premier TUSK.

+1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Klarneta (gość)  •

Zacietrzewienie i wojne, to wywoluja tacy jak pan. Nie rozumiem, dlaczego w XXIwieku, maja istniec jeszcze tematy tabu. Dyskusja, debata, zawsze cos daje, przede wszystkim ma uczyc, a nie zamykac ust, to nie znaczy, ze ma byc przyzwolenie na eutanazje. Niech TVP, MEDIA PISANE, zajma sie takimi sprawami,ale bron BOZE, by w tej debacie wzieli udzial ludzie, kt. oprocz klotni i obelg nie wniosa nic.Juz w humanizmie bylo haslo : CZLOWIEKIEM JESTEM I NIC CO LUDZKIE NIE JEST MI OBCE. Teraz mamy XXI wiek.

odpowiedzi (0)

skomentuj