Menu Region

Rząd polegnie na autostradach

Rząd polegnie na autostradach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Zbigniew Maciąg

4Komentarze Prześlij Drukuj
A miało być tak pięknie. Rząd Donalda Tuska jeszcze niedawno zapewniał, że wkrótce Polacy będą mogli wreszcie jeździć swoimi samochodami po nowoczesnych autostradach i drogach ekspresowych. Ich budowa miała ruszyć z kopyta, tak aby zdążyć na Euro 2012.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, że skończy się jak zwykle... na obietnicach i zmarnowanych nadziejach. Maleją bowiem szanse na wybudowanie autostrady A2. Przed tygodniem resort infrastruktury zerwał rozmowy z firmami, które miały realizować odcinek z Łodzi do Warszawy.

Okazało się, że w dobie kryzysu brakuje im pieniędzy na sfinansowanie inwestycji. A to oznacza, że autostrada już na pewno nie powstanie przed rokiem 2012. I kibice z Europy Zachodniej nie dostaną się tą drogą do Warszawy. Rząd co prawda idzie w zaparte i zapewnia, że opóźnień nie będzie, ale nikt w to nie wierzy. Tym bardziej, że na budowę tego odcinka ma być rozpisanych aż pięć nowych przetargów, co eksperci określają czystym szaleństwem.

Ale to nie jedyny kłopot związany z tą autostradą. Zagrożony jest także fragment Nowy Tomyśl - Świecko, bo firma związana z Janem Kulczykiem, która chce rozpocząć budowę, ma kłopoty z kredytami. Źle się dzieje również wokół autostrady A1. Niedawno Sąd Administracyjny unieważnił pozwolenie na budowę jednego z odcinków, bo urzędnicy błędnie wytyczyli jego przebieg.

Nic więc dziwnego, że premier Tusk wpadł we wściekłość i zażądał wyjaśnień od szefa resortu infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Premier próbuje ratować sytuację, bo autostrady były jednym z priorytetów rządu. Ale czy jest w stanie jeszcze coś zmienić? Obawiam się, że niewiele. Jeszcze raz zatriumfują bezmyślni urzędnicy i panosząca się wszędzie biurokracja, pogrążając marzenia Polaków o europejskich drogach. Szkoda, że to kolejny rząd, który polegnie na autostradach.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

rząd polegnie na autostradach

+2 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

balaent (gość)  •

Co zrobić żeby żąd nie poległ na autostradach???

odpowiedzi (0)

skomentuj

rzad polegnie na autostradach

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pola (gość)  •

zadna nowina wiedzialam ze tak bedzie i glosowalam na PIS.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Akspertami bym się nie przejmował

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kazik (gość)  •

Gdyby eksperci wiedzieli jak szybko budować autostrady, to już dawno byłyby wybudowane. Pamiętam jak eksperci mówili że budowa stadionu w Warszawie nie skończy się przed 2012 bo samo wbijanie pali ptorwa do jesieni 2009, a pewnie nawet do wiosny 2010.
Rząd na faktycznie problem, ale niech nie wyrzucają ludzi, tylko niech ich uczą! W ministerstwach jest taka karuzela, że kiedy tylko ktoś już zacznie się orientować w temacie, zaraz wylatuje - i tak jest już od dobrych 8 lat. Teraz przez rok wiara bała się cokolwiek ruszyć, żeby nie wyrzucili, jak się w końcu odważyli coś robić - to znowu straszą wyrzuceniem. A przecież nie myli się tylko ten kto nic nie robi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

jacy znowu eksperci

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aaa (gość)  •

Wszyscy chyba już zauważyli że tzw. eksperci oraz analitycy to po prostu lobbyści i naganiacze.

Rozumiem że firemka którą wywalono z przetargu próbuje odwrócić losy pojedynku? Co tam że kilometr autostrady w Polsce kosztuje więcej niż wszędzie na świecie mimo że robole zarabiają tyle co w Chinach.

Czekam wreszcie na władzę która sprawdzi kto nas wpuściła w horrendalnie drogie płatne autostrady.
Ceny na polskich autostradach to rozbój w biały dzień. Jak wszędzie tam gdzie nasze ukochane państwo dzieli koncesje i zezwolenia (vide ceny prądu)

odpowiedzi (0)

skomentuj