Menu Region

Samuel L. Jackson: Mało brakowało i nie zagrałbym w...

Samuel L. Jackson: Mało brakowało i nie zagrałbym w "Nienawistnej Ósemce" [WYWIAD]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Ben Hoyle

Prześlij Drukuj
[NIENAWISTNA ÓSEMKA][HATEFUL EIGHT] Aktor Samuel L. Jackson jest prawdziwą żyłą złota dla wytwórni filmowych. Muzą Quentina Tarantino. A ponadto - gwiazdorem, który ma coś do powiedzenia. Pomimo to chodzi po ulicach bez ochroniarzy i sam robi sobie zakupy. Nie próbujcie go tylko pytać o Oscara. Nam opowiada o pracy z Quentinem Tarantino.
1/8

Samuel L. Jackson i Quentin Tarantino

(© Rob Griffith)

  • Bruce Dern w
  • Kurt Russell w
  • Jennifer Jason Leigh w


Jest prawdziwą legendą światowego kina, o którą biją się najlepsi reżyserzy i producenci. Bo Samuel L. Jackson, który błyszczy teraz w swoim najnowszym filmie „Nienawistna Ósemka” choć nie zdobył nigdy Oscara to jednak trafił do słynnej Księgi Rekordów Guinessa. Jest aktorem, którego obecność na ekranie przyniosła największe w historii zyski - 4.5 miliarda dolarów! To więcej niż 70 mln na jeden obraz. Nic więc dziwnego, że aktor jest prawdziwą żyłą złota dla wytwórni filmowych.

Skromny i sensowny facet, jak mówią o nim nie tylko ludzie z branży, jest także niepokorną muzą Quentina Tarantino. A ponadto - gwiazdorem, który ma coś do powiedzenia. Pomimo sławy i bogactwa chodzi po ulicach amerykańskich miast bez ochroniarzy i sam robi sobie zakupy.

Jest stonowany, ugrzeczniony, nie warto go jednak pytać o Oscara. Ten temat wyjątkowo mu ni leży, a może to z powodu swojej wartości, którą niekoniecznie musi wspierać pozłacana statuetka, tak upragniona przez aktorów i aktorki z całego świata.

Choć ma już 67 lat to trzyma się krzepko i nadal jest jednym z najbardziej wyróżniających się i płodnych aktorów filmowych swojego pokolenia. Stworzył niezwykle wyraziste i wyjątkowo barwne postacie w kilku najlepszych, a także paru fatalnych obrazach ostatnich trzech dekad.

Imponujący jest jego dorobek: sześć filmów Tarantino i cztery Spike’a Lee. Dodajmy „Gwiezdne wojny: Wojny klonów”, gdzie podkładał głos i - jak dotąd - siedem z dziewięciu filmów o super bohaterach, na które podpisał kontrakt z Marvelem. Księga Rekordów Jackson to także człowiek życzliwy, rozważny i bardzo pewny siebie. Ukształtowany przez niezwykłą biografię, która nauczyła go głęboko szanować i cenić własny sukces. Co ważne jest także jednym z nielicznych aktorów i to tych z najwyższej półki, którego interesuje to, co dzieje się poza zamkniętym światkiem filmowym.

Przez pierwsze sześć minut naszej rozmowy nie dostrzegam nawet śladu najbardziej ostrego spojrzenia w całym Hollywood. Jackson zmusza się jak może by zareklamować mi najnowsze dzieło Tarantino „Nienawistna ósemka”. W tym momencie żaden z nas jeszcze nie widział tego filmu. To prawda, widzę u mojego rozmówcy przebłyski entuzjazmu. Ma jednak za sobą męczący dzień i mam poczucie, że zachowuje jedynie należne pozory.

Dopóki nie napomknę o Oscarze. Teraz aktor szeroko otwiera oczy. Marszczy brwi i przez chwilę czuje się jak jeden z dealerów narkotyków, którego w „Pulp Fiction” Jackson odwiedza razem z Travoltą i zabija deklamując przy tym okropnie przekręcony cytat z Księgi Ezechiela. To jedyna rola, za którą aktora nominowano do Oscara. Wspominając nagrodę Akademii Filmowej masz poczucie, że drażnisz jego poczucie dumy. A przyznajmy, że Jackson ma mnóstwo ku niej powodów.

Oscar został na podłodze
W wieku 67 lat jest jednym z najbardziej wyróżniających się i płodnych aktorów filmowych swojego pokolenia. Stworzył niezwykle wyraziste i wyjątkowo barwne postacie w kilku najlepszych, a także paru najgorszych obrazach ostatnich trzech dekad. Sześć filmów w reżyserii Tarantino i cztery autorstwa Spike’a Lee. Dodajmy „Gwiezdne wojny: Wojny klonów”, gdzie podkładał głos i - jak dotąd - siedem z dziewięciu filmów o super bohaterach, na które podpisał kontrakt z Marvelem. Księga Rekordów Guinessa wymienia go jako tego aktora, którego obecność na ekranie przyniosła największe w historii zyski - razem ponad 4.5 mld dolarów. Więcej niż 70 mln na każdy obraz.

Jackson to także człowiek życzliwy, rozważny i bardzo pewny siebie. Ukształtowany przez niezwykłą biografię, która nauczyła go głęboko szanować i cenić własny sukces. Co ważne jest jednym z nielicznych aktorów z najwyższej półki, którego interesuje to, co dzieje się poza zamkniętym światkiem samego Hollywood.

Siedzimy w cieniu palm na balkonie apartamentu w hotelu Four Seasons w Beverly Hills. W dole widok Los Angeles, jaki znamy z niezliczonych kręconych tu filmów - promienie słońca padają na podjazd, na którym stoi wysoka blondynka pozując do zdjęcia z maleńkim pieskiem.

Jako aktor Jackson szturmem podbił świat mimo zdawałoby się ogromnych przeciwności losu. Już z daleka, jeszcze go nie widząc, słyszę głęboki charakterystyczny baryton. Coś wykrzykuje i chichocze. Wchodzę do apartamentu. Jackson nie potrzebuje „przyzwoitki” - jest pewien siebie i zna swoją wartość Zostawia doradców oglądających telewizję. Wychodzimy na balkon.

Wysoki, ale delikatniejszej budowy, niż mógłbyś się spodziewać. Gładko ogolona głowa. Sprawia wrażenie kogoś, kto znakomicie czuje się z sobą. Rozsiada się w fotelu. Jedna rękę opiera na stojącej obok skrzynce na kwiaty. Nogę wygodnie zagina na krawędzi fotela. Szare skarpetki, czarne szorty Adidasa i takiego samego koloru T-shirt projektu syna jego charakteryzatorki. Tak nosi się ktoś, kto nie przejmuje się tym, czy zrobi na tobie jakieś wrażenie. W „Nienawistnej ósemce” Jackson gra łowcę nagród i byłego żołnierza walczącego kiedyś po stronie Unii, który w śnieżycę razem z siedmioma potencjalnymi zabójcami nagle grzęźnie w chacie z drewnianych bali.

Mało brakowało a aktor nie zagrałby tej roli. Tarantino zadzwonił w początkach zeszłego roku i powiedział, że napisał scenariusz nowego filmu z wielką rolą dla samego Jacksona. Jego treść wyciekła jednak do Internetu. Reżyser zapowiedział, że nie nakręci filmu, a zamiast tego zorganizuje czytanie scenariusza na żywo na scenie w Los Angeles.
1 3 4 5 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się