Menu Region

Wiek ojca ma wpływ na zdrowie dziecka

Wiek ojca ma wpływ na zdrowie dziecka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jonathan Leake "The Times"

1Komentarz Prześlij Drukuj
Dzieci starszych ojców znacznie gorzej radzą sobie podczas testów na inteligencję. Tak wynika z badania, które zostanie opublikowane jeszcze w tym tygodniu.
Australijscy naukowcy dowiedli, że w testach poznawczych dzieci starszych ojców zdobywają wyraźnie mniej punktów niż potomstwo ojców młodych.

Rezultaty wydają się kontrowersyjne, bowiem jeszcze do niedawna uważano, że to wiek matki ma największy wpływ na zdrowie i zdolności dziecka, podczas gdy wiek ojca nie ma najmniejszego znaczenia.

Tymczasem badanie przeprowadzone pod kierunkiem Johna McGratha z Instytutu Mózgu przy australijskim Uniwersytecie w Queensland sugeruje, że tej teorii należy się bardzo dokładnie przyjrzeć.

- Potomstwo starszych ojców wykazuje pewne drobne upośledzenie zdolności neurokognitywnych w wieku niemowlęcym i dziecięcym - zauważył naukowiec.

- Ze względu na obecnie panującą tendencję do opóźniania ojcostwa, warto dokładniej zbadać mechanizmy rządzące tym zjawiskiem.

Inne badanie dowiodło, że istnieje związek między zaawansowanym wiekiem ojca (powyżej 35. roku życia) a zwiększonym ryzykiem wielu upośledzeń w rozwoju, takich jak autyzm i schizofrenia, a także dysleksja.

Obawy odkrywcy DNA
Odkrycie skłoniło nawet Jamesa Watsona, współodkrywcę struktury DNA, do wyrażenia swojego poważnego niepokoju. Jego syn Rufus cierpi na schizofrenię, dlatego Watson publicznie zwrócił się do naukowców z pytaniem, czy jest winny zaburzeniu syna. - Martwi mnie to, że gdy Rufus przyszedł na świat, miałem 42 lata - mówi. - Czytałem, że częstotliwość występowania schizofrenii rośnie wraz z wiekiem obojga rodziców.

Specjalnie opracowane testy, mierzące zdolność myślenia i rozwiązywania problemów, przyniosły równie zaskakujące wyniki. Okazało się bowiem, że dzieci starszych matek zdobyły więcej punktów z inteligencji.

McGrath przeanalizował dane 33 437 Amerykanów urodzonych między 1959 i 1965 rokiem. Wszyscy byli badani w wieku ośmiu miesięcy, a następnie czterech oraz siedmiu lat. Dane, mimo iż zebrane dość dawno temu, uważane są do tej pory przez naukowców za jedno z najlepszych źródeł. Opracowując je, McGrath wykorzystał zaawansowane techniki obliczeń statystycznych, by odfiltrować wpływy środowiska.

Zdaniem McGratha, kluczem do rozwiązania zagadki są mechanizmy biologiczne. Według jednej z hipotez z wiekiem komórki wytwarzające spermę podlegają coraz większej ilości mutacji, które potem ojcowie przekazują potomstwu.

Dlaczego jednak dzieci starszych matek zazwyczaj wykazują się wyższą inteligencją? McGrath tłumaczy, że kobiece komórki jajowe powstają, gdy dziecko przebywa jeszcze w łonie matki i dopóki nie zostaną wykorzystane, ich DNA nie podlega mutacjom.

Tłum. Lidia Rafa
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

zapadka

+40 / -38

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

noe88e (gość)  •

Gdyby tak faktycznie było to przecież te drobne mutacje nawarstwiały by się z pokolenia na pokolenie... Taka "zapadka Muellera". A tymczasem wiadomo że lwy, goryle itp ssaki 'haremowe' mają dominującego samca, który jest zazwyczaj stary i silny. Przecież te ssaki by się zdegenerowały po parudziesięciu-paruset pokoleniach (Syn najstarszego samca, którego ojciec był najstarszym samce, którego ojciec...)

No chyba, że przyczyna jest czysto ludzka i nie dotyczy innych małp w stylu noszenie portek czy jedzenie smażonego żarcia.
Inna możliwość że faktycznie _jesteśmy_ zdegenerowani tyle ile się da aby tylko żyć i te osoby które chorują to po prostu umierają niezostawiwszy potomstwa. To by było na prawdę smutne.

odpowiedzi (0)

skomentuj