wtorek 07 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard, Teodor

Polska » Opinie » Artykuł

Eriki Steinbach nie wykreowali Polacy

Eriki Steinbach nie wykreowali Polacy

(© Justyna Cieślikowska/POLSKA)

Polska Barbara Szczepuła

2009-03-09 23:17:59, aktualizacja: 2009-03-09 23:31:35

Eriki Steinbach nie wykreowali Polacy - mówi o argumentach Eriki Steinbach prof. Władysław Bartoszewski.

Anna Fotyga ma zostać polskim ambasadorem przy ONZ. Co Pan o tym sądzi?
Użyję ulubionego określenia pani Fotygi: bez komentarza.

Włodzimierz Cimoszewicz jest polskim kandydatem na sekretarza generalnego Rady Europy...

Nie mam żadnego stosunku uczuciowego do pana Cimoszewicza, ale też nie mieliśmy nigdy żadnych konfliktów. Pani pyta, czy on by się nadawał na to stanowisko? Jeśli w Radzie Europy jest koniunktura, by tę funkcję powierzyć politykowi lewicy, a pamiętajmy, że w Radzie Europy jest też Rosja, to sądzę, że pomysł naszego rządu, by zaproponować polskiego polityka lewicy, nie jest zły.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Tym bardziej że pan Cimoszewicz, w przypadku wygranej, będzie działał w Strasburgu, nie w Warszawie.

A Radosław Sikorski? Premier Danii podobno nie chce kierować pracami NATO, może więc znowu pojawia się szansa dla szefa polskiego MSZ.
Sikorski był moim wiceministrem i zawsze byliśmy w jak najlepszych stosunkach, więc mu dobrze życzę.

Z aktualnych personaliów pozostaje jeszcze Erika Steinbach. Przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert napisał do Pana list, w którym wyraża zdziwienie Pańskimi wypowiedziami na temat Steinbach. Twierdzi, że polskie media ją demonizują, a polscy politycy ją wykreowali.
To niemieccy wyborcy ją wykreowali, bo jest przecież posłem do Bundestagu. Mnie się nie podoba to, co ona mówi na temat stosunków polsko-niemieckich i co robi. I daję temu wyraz. Nie tylko mam prawo, ale muszę ostrzegać przed politykiem partii współrządzącej, który jest przeciw granicy polsko-niemieckiej. Nie możemy być ślepi i głupi! Odpowiem wkrótce na list pana przewodniczącego Lammerta i tam przytoczę niektóre wypowiedzi i działania pani Steinbach, na przykład że w 1991 roku głosowała - jako jedna z niewielu przedstawicieli Bundestagu - przeciw uznaniu granicy polsko-niemieckiej. Była też przeciwna rozszerzeniu UE na Wschód i przyjęciu Polski do NATO. Powiedziała tak: "Nie trzeba wysyłać bombowców, wystarczy nie przyjąć Polski do Unii Europejskiej i NATO".
Jest anty-Polką, to fakt. Nie musi lubić Polski, ale mnie ust nie zamknie, bo dla mnie liczy się prawda. A prawda jest taka, że rodzina Steinbach żadnych krzywd od Polaków nie doznała. Czy gdyby feldfebel Steinbach został w latach czterdziestych ubiegłego wieku skierowany do Lyonu, zamiast do Gdyni, to jego córka miałaby dziś pretensje do rządu francuskiego, że nie mieszka w Lyonie? To mieszkańcy Warszawy zostali przez Niemców wypędzeni po powstaniu ze swojego całkiem zniszczonego przez nich miasta! Wyszedłem z jednym węzełkiem. Nie oczekuję słowa "przepraszam", ale oczekuję przyzwoitości. Niech nie szczuje.

Erika Steinbach nie wyklucza, że z czasem zasiądzie w radzie fundacji "Ucieczka Wypędzenie Pojednanie", z której w zeszłym tygodniu zrezygnowała pod naciskiem z Polski i Niemiec.

To problem Niemców. Ale powtórzę to, co niejednokrotnie mówiłem moim niemieckim przyjaciołom: "Róbcie, jak uważacie, ale uważajcie, co robicie".

Fragmenty debaty prof. Władysława Bartoszewskiego ze słuchaczami Podyplomowego Studium Public Relations w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie.
Notowała: Barbara Szczepuła

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (2)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

To co pisze pan Bartoszewski

spokojny 10.03.09, 09:35:22

To co pisze pan Bartoszewski jest prawdą „To mieszkańcy Warszawy zostali przez Niemców wypędzeni po powstaniu ze swojego całkiem zniszczonego przez nich miasta! Wyszedłem z jednym węzełkiem.”. Ale jakich „Niemców”? I co to ma wspólnego z dwuletnią dziewczynką (tyle lat miała Steinbah w 1945 roku), która musiała opuścić dom, w którym przyszła na świat.

Fakt, był to polski dom, w polskim mieście, bezprawnie okupowanym przez III Rzeszę ale pytanie brzmi: czy Steinbah, tylko dlatego, że urodziła się jako Niemka, automatycznie od urodzenia była „sprawcą” II wojny światowej? Czy też może także i ona była ofiarą rozpętanej przez hjtlerowców wojny? I akurat Steinbah żadnych odszkodowań nie żąda i nie ma „pretensji do rządu polskiego”. Ona chce aby nie mieszać sprawców z ofiarami, bo ona za sprawcę się nie uważa. I słusznie, bo była za mała aby mogła nosić esesmański mundur zbrodniczej organizacji więc nie ma sensu dorabianie jej takego wizerunku.

Od razu dodaję, że ona nie jest dla mnie postacią sympatyczną. Więcej: nie lubię jej. Mam prawo kogoś nie lubić, bo uczucia nie podlegają kontroli czy nakazaom prawnym, po prostu są. Ale nie mam prawa mówić: dwuletnia niemiecka dziewczynka (bo tyle miała ta pani w 1945 roku) to był „sprawca”. Otóż nie. To było dziecko, które musiało opuścić dom w którym mieszkała i tyle. Inaczej mówiąc: czy mamy prawo od dwuletniego dziecka wymagać aby powiedziało: słusznie cierpiałam, bo moi rodzice napadli na Polskę. Oczywiście możnaby zbyć całą sprawę w tym konkretnym przypadku i powiedzieć: a co tam może dwuletnie dziecko wiedzieć. A gdyby miało osiem lat? A były i takie. Gdzie jest granica?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Przynajmniej sie zachowywal

Borys (gość) 10.03.09, 06:47:40

ale to bylo tylko kilka pytan wiec nie wiadomo jakich slow ten profesorek powymyslal pozniej i jak sie zachowywal. Czasami ludzie nei potrafia sie starzec z godnoscia, niestety

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama