Menu Region

Komputer w pracy może nas śledzić

Komputer w pracy może nas śledzić

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Express Ilustrowany

(kz)

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Coraz częściej firmy zakładają w komputerach specjalne programy śledzące nasze działanie. Taki program nie tylko monitoruje naszą pocztę, ale także sprawdza na jakie strony wchodzimy w internecie, a co najważniejsze rejestruje także naszą aktywność przy komputerze.
1/2

(© Krzysztof Zając)

Może zapisywać dłuższe przerwy w aktywności przy komputerze, kontrolować dokonywane wpisy, a  nawet z ustaloną częstotliwością zapisywać obraz na ekranie. Do wszystkich tych informacji ma dostęp pracodawca lub wyznaczeni przez niego pracownicy. Takie same zasady stosuje się także w przypadku komputerów służbowych powierzonych do domowego użytku.
Dla wielu pracowników  taka forma inwigilacji wydaje się niedopuszczalna i naruszająca ich prywatność.
Niestety prawo stoi tu po stronie firmy. Pracodawca powierzając zatrudnionej osobie firmowy sprzęt i płacąc za wykonywana pracę ma prawo sprawdzać, czy za jego pieniądze nie zajmujemy się prywatnymi sprawami.
Jakby tej inwigilacji było za mało, firma powierzając nam służbowy samochód może również zamontować w aucie lokalizator po to by śledzić gdzie aktualnie się znajdujemy. Podobnie wygląda sytuacja przy przekazaniu nam telefonu służbowego.
Na szczęście są jednak pewne ograniczenia w prawach wiecznie nas obserwującego Wielkiego Brata. Wynikają one z godzenia interesów pracodawcy z ochroną prywatności pracownika. Przede wszystkim musimy być o tak szerokiej kontroli powiadomieni i to w tak sposób, by nie było żadnych wątpliwości co do jej zakresu. Najlepiej, gdyby zasady znajdowały się w regulaminie pracy. Ale szef może nas o tym powiadomić osobnym pismem. Takie powiadomienie nie wiąże się z prawem do odmowy wyrażenia zgody na kontrolę. Gdy nie godzimy się na zasady kontroli, tracimy pracę.
Ochrona prywatności podlega kontroli sądowej, a zatem istnieje możliwość zakwestionowania niektórych decyzji szefa, gdy nie są one uzasadnione rodzajem wykonywanej pracy. Może on wprawdzie zabronić wysyłania prywatnych wiadomości ze służbowego komputera, ale nie ma prawa czytać takich wiadomość. . . Chyba ze mamy dostęp do tajemnic firmowych i obawia się, ze je ujawniamy. Mając jednak wgląd w prywatną korespondencję, nie może jej ujawniać, przechowywać lub w jakikolwiek sposób wykorzystywać gdy wpisy nie są związane z pracą ale np. z życiem osobistym. Złamanie tej zasady naraża go na odpowiedzialność za naruszeniem dóbr osobistych pracownika.
Kontrolować nie można nas także po godzinach pracy ustalając np. na podstawie lokalizacji z telefonu komórkowego, gdzie aktualnie się znajdujemy.
Kamer, mikrofonów i innego sprzętu rejestrującego nie może też umieszczać w toaletach, szatniach, chyba ze jest to uzasadnione szczególny charakterem pracy w firmie lub uzasadnionymi okolicznościami.

ZOBACZ TAKŻE:W niedzielę 24. finał WOŚP. W tym roku na rzecz dzieci i seniorów


Czytaj także w Expressie Ilustrowanym:
Wróżby andrzejkowe. Najfajniejsze wróżby na andrzejki [LISTA]
ŻYCZENIA NA OSIEMNASTKĘ
ŻYCZENIA NA 40 URODZINY
ŚREDNIA DŁUGOŚĆ PENISA...
ŻYCZENIA NA ŚLUB. WIERSZYKI ŚLUBNE [ŚMIESZNE, KRÓTKIE]
SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE [GDZIE KUPIĆ, CENA, OPINIE]
CZEGO NIE MOŻNA JEŚĆ W CIĄŻY
Przegląd samochodu CENA
ŚMIESZNE WIERSZYKI URODZINOWE, ZABAWNE SMSY NA URODZINY
Życzenia na DZIEŃ DZIADKA I BABCI. Wierszyki dla babci i dziadka





8

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Jak to jest

+9 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Szpiegowany (gość)  •

Pracuję w prywatnej firmie. Nikt mnie nie musi pilnować, czy się opierdalam, bo to ja nadzoruję ludzi. I pracują. Ale nie ma dyscypliny jak w wojsku - mogą przychodzić po ósmej, mogą wyjść coś załatwić, zawsze wychodzą na obiad. Luz, pełen luz. Byleby robota była zrobiona. A tego się pilnuje inaczej, niż śledząc kto co robi w sieci! Jeżeli musisz patrzeć pracownikowi na ręce, żeby pracował, to znaczy, że albo nie nadajesz się do roli szefa, albo należy wymienić pracownika na godnego zaufania.

A szpiegowanie? No cóż, od pewnego czasu każdy używa w pracy dwóch kompów, jednego do pracy, drugiego do Internetu, ale bez nadzoru. Podobnie prywatne maile, itd.
Czy tak jest lepiej? NIE! Pomijając, że dwa kompy biorą więcej prądu, to oznacza gorszą pracę. Nie chcę tu wnikać w szczegóły, ale tak jest.
A co firma zyskuje? Niewiele. Może wyłapać kretów, którzy wynoszą tajne informacje, ale tylko kretów-idiotów, bo każdy rozgarnięty zna kilka sposobów na ominięcie Wielkiego Brata.
Za to pracownicy Wielkiego Brata mają uzasadnienie swojego istnienia. Czują się potrzebni. I połowa z nich naprawdę jest potrzebna. Może niepełna połowa. :-)

skomentuj

Niezłe przeszkolenie

0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Masz niezłe przeszkolenie. Czy można się dziwić, że ten kraj wygląda tak, jak wygląda? A czy można się dziwić tym, którzy podjęli się rządzenia takim krajem, że próbują "coś" zrobić z tak "wyszkolonymi fachowcami"?

A ty, "nadzorco", który z komputerów kontrolujesz: ten "do pracy", czy ten "do internetu"?

Ot, Polska! Czy coś takiego jest możliwe gdzieś na świecie poza Polską?

"mędrcze", czy nie widzisz, że ty sam popisujesz się największą głupotą?

Jak mogą wyglądać "zwykli" pracownicy pod takim "nadzorem"?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Oferujesz samochód i telefon slużbowy nie po to żeby pracownik się opierdalał!

+7 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Płacisz komuś za pracę, co w tym dziwnego??? (gość)  •

Tylko na stanowiskach kierowniczych jest to BONUS do prywatnego wykorzystania!
W innym wypadku samochód, komputer, telefon NALEŻY DO FIRMY!
I to FIRMA decyduje co można z nimi robić, a czego NIE!

skomentuj

Hehe

+4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:-) (gość)  •

Znam przypadek, gdy w firmie rozdawali smartfony ze szpiegowaniem wszystkiego.
I wiesz co zrobiła jedna ekipa?
Nie odebrała sprzętu. Jechali na starych komórkach. Powiedzieli, że jeśli trzeba, to mogą je oddać. W ogóle się pozbyć służbowych telefonów.
I wiesz co? Nigdzie w umowie o pracę nie mieli zapisane, że muszą używać komórek!
:-)))
I tak się skończyło namierzanie, tzn. nadal mają komórki służbowe (prywatnej by nie odebrali), ale bez śledzenia i innych pierdół.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie komputer

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

, (gość)  •

a oprogramowanie, nie śledzi "nas", a monitoruje pracę. Kto rzetelnie pracuje, a nie obija się, nie ma się czego obawiać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Super

+9 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mk (gość)  •

I bardzo dobrze w końcu darmozjady z biura wezmą się za robotę.

skomentuj

+4 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

(gość)  •

Takie programy instalują tylko prywatne firmy

odpowiedzi (0)

skomentuj

buahaahaha

+3 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

witek (gość)  •

a to ciekawe. skąd takie podejrzenie?

odpowiedzi (0)

skomentuj