Data dodania: 2009-03-09 19:40:21 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-05 20:04:44
Dzięki krytykom z Polski szefowa wypędzonych robi w Niemczech wielką karierę (© Robert Kwiatek/POLSKA)
Jeszcze w lutym Erika Steinbach była dla komentatora "Süddeutsche Zeitung" "próżną prowokatorką". W marcu podziwiał już jej wielkość. W krótkim czasie szefowa Związku Wypędzonych stała się w Niemczech popularną i podziwianą osobą.
spokojny 11.03.09, 10:02:41
dokładnie to samo powtarza Steinbah - byłam ofiarą wojny rozpętanej przez hitlerowców, nie byłam jej sprawcą. Czy może uważasz, że dwuletnia dziewczynka była "sprawcą". Ona uważa się za taką samą ofiarę jak każde inne dziecko, które musiało opuścić dom, w którym mieszkało. A może ona cierpiała "sprawiedliwie"? Jeśli tak to za jakie swoje przewinienia, skoro była niewinna?
odpowiedzi (0)
skomentujspokojny 11.03.09, 08:21:52
Jak nie powinna mówić? Może jakiś cytat podasz?
Steinbah nie ma zamiaru zmieniać historii, zresztą nie ma takiej możliwości. Wielokrotnie potępiała hitleryzm i zbrodnie III Rzeszy. Ale ponieważ w momencie zakończenia wojny była dwuletnią dziewczynką nie można jej nazywać „sprawcą”. Ona chce aby nie mieszać sprawców z ofiarami, bo ona za sprawcę się nie uważa.
odpowiedzi (0)
skomentujspokojny 10.03.09, 12:05:46
Od razu dodaję, że ona nie jest dla mnie postacią sympatyczną. Więcej: nie lubię jej. Mam prawo kogoś nie lubić, bo uczucia nie podlegają kontroli czy nakazaom prawnym, po prostu są. Ale nie mam prawa mówić: dwuletnia niemiecka dziewczynka (bo tyle miała ta pani w 1945 roku) to był „sprawca”. Otóż nie. To było dziecko, które musiało opuścić dom w którym mieszkała i tyle. Inaczej mówiąc: czy mamy prawo od dwuletniego dziecka wymagać aby powiedziało: słusznie cierpiałam, bo moi rodzice napadli na Polskę. Oczywiście możnaby zbyć całą sprawę w tym konkretnym przypadku i powiedzieć: a co tam może dwuletnie dziecko wiedzieć. A gdyby miało osiem lat? A były i takie. Gdzie jest granica?
A co do Boga to proponuję zajrzeć do Ewangelii. Tam nie ma pojęć "granice", "patriotyzm". Jest powiedziane: abyście byli jedno, nie masz między wami ni Żyda ni Greka. Rąwnież nasi polscy biskupi już niemal pół wieku temu powiedzieli "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Te słowa były wypowiedziane 20 lat po wojnie. Czy dziś, w 70 rocznicę jej początku, kiedy minęły dziesięciolecia i pokolenia, są nieaktualne?
odpowiedzi (0)
skomentujja (gość), 10.03.09, 11:40:06
nie sobie sądzi i myśli o nas co chce,ale niech się od nas odczepi.Czy nie ma u siebie zajęcia,że szuka u nas.Tego co jej nie jest i nigdy nie było.Nawet jeśli wygląda inaczej Bóg dał granice narodom,aby Go szukały czy Go nie znajdą.Niemcy mają swoją granicę,my mamy swoją.I niech jej nie przekraczają.Ale pewnie przekroczą,bo zawsze to robili.Od zamierzchłych czasów.Dlatego każdego dnia się modlę aby im się dobrze wiodło.Bo kiedy im źle,wydzierają innym ich własność.Bez honoru i bez wstydu.
odpowiedzi (0)
skomentujInformacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.