Menu Region

Leki na grypę dla małych dzieci

Leki na grypę dla małych dzieci

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dominic Tobin "The Times"

30Komentarzy Prześlij Drukuj
Brytyjscy specjaliści ostrzegają, że dzieciom poniżej dwunastego roku życia nie należy podawać leków przeciwkaszlowych i przeciwgrypowych dostępnych bez recepty, gdyż są one nieskuteczne, co więcej - mogą okazać się szkodliwe.
Domowa kuracja, np. miód z cytryną, prawdopodobnie jest równie skuteczna jak popularne leki przeciwko przeziębieniu typu lemsip, day nurse czy sudafed - ogłosiła w tym tygodniu brytyjska Agencja ds. Leków i Produktów Ochrony Zdrowia (MHRA).

Jak napisano w raporcie, "nie ma mocnych dowodów na skuteczność tych środków" u małych dzieci. Dowiedziono natomiast, że tego typu leki mogą wywoływać liczne skutki uboczne, m.in. zaburzenia snu, reakcje alergiczne, a nawet halucynacje.

Już wkrótce na opakowaniach leków w brytyjskich aptekach pojawią się nowe zalecenia dotyczące dawkowania leków u dzieci między 6. a 12. rokiem życia. Prowadzone są też intensywne badania nad ewentualną skutecznością środków bez recepty.

W ramach rządowego programu "zmiany myślenia" farmaceuci mają otrzymać nowe wytyczne, zgodnie z którymi wielu leków nie będą zalecać i sprzedawać dla dzieci poniżej 6. roku życia.

- Kiedyś uważano, że dzieciom można podawać leki dla dorosłych, tyle że bardziej rozwodnione. Dziś wiemy, że reakcje dzieci na medykamenty znacznie się różnią - powiedział Jeremy Mead, rzecznik MHRA.

Agencja uspokaja jednak rodziców, którzy w przeszłości używali tego typu leków, i zapewnia, że nie znikną one całkowicie z aptek.
Tłum. Lidia Rafa

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

30

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Domowe sposoby

+2 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

~geysha  •

Wielu jest takich, którzy nie wyobrażają sobie wyleczenia dziecka bez pomocy leków. Do dziś wielu jest też lekarzy, którzy niepotrzebnie zapisują antybiotyki świadomi tego, że dziecko można wyleczyć słabszymi środkami. Wypisują jednak recepty. Dlaczego? By uspokoić rodziców? Wyleczyć maluchy szybciej? Zniszczyć im florę bakteryjną układu pokarmowego?
Często ludzie po prostu nie wiedzą jakimi domowymi środkami leczyć dzieci. Jeśli wiedzą, dzieci nie chcą tego brać. Stąd najprostsza i najszybsza droga do zdrowia: tabletki i syropy. Rodzice często bagatelizują przeziębienia, traktując to jak grypę, czy, nie daj Boże, zapalenie oskrzeli.
Włączając telewizję co rusz widzi się reklamy leków bez recepty, suplementów diety, leków homeopatycznych itp. Powinno się jednak promować leczenie domowymi sposobami, uświadamiać ludzi co do czego, w jakich proporcjach, na co i gdzie to nabyć. Sklepy zielarskie przeżyłyby drugą młodość, a układy immunologiczne dzieci znacznie by się poprawiły.
Podsumowując: konsultacje z lekarzem, owszem. Leki? Zgoda, ale bez przesady i w przypadku, gdy domowe sposoby nie pomagają.

odpowiedzi (0)

skomentuj