Menu Region

Na syntetyku jak na trawie

Na syntetyku jak na trawie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Lubicz

Prześlij Drukuj
Anglia żyje swoim największym czterodniowym mityngiem wyścigowym w Cheltenham, rozpoczynającym się we wtorek, natomiast najciekawsze płaskie wyścigi odbywają się teraz na torach w Ameryce.
Santa Anita Handicap, z sumą nagród milion dolarów, jest największą gonitwą w Kalifornii. Po odejściu Curlina (konia roku 2007 i 2008) do stada nie było faworyta. W 14-konnej stawce w ostatnia sobotę wygrał siedmioletni Einstein z najwyższą wagą 121 funtów (55 kg) i pod rewelacyjnym Francuzem Julienem Leparoux.

"Einsteinów" w najpopularniejszej wyszukiwarce z rodowodami www.pedigreequery, jest ośmiu.
Zwycięzca z Santa Anita urodził się w Brazylii. Importowany ojciec Spend A Buck wygrał Kentucky Derby. Trenerka Helen Pitts przyleciała z nim z Florydy i jest pierwszą kobietą, która wygrała ten wyjątkowy wyścig, rozgrywany od lat trzydziestych.

Legenda amerykańskich torów Seabiscut był najbardziej znanym jego zwycięzcą dzięki sfilmowanej książkowej biografii. Wygrał w 1940 r. poprzerwie wymuszonej kontuzją, już jako siedmiolatek, w ostatnim starcie w karierze, po 89 startach i 33 zwycięstwach. Einstein też ma siedem lat, 24 starty za sobą, 10 zwycięstw i ponad 2 mln nagród na koncie. Im starszy, tym jest lepszy.

26-letni Leparoux przybył do USA z Francji, razem z ojcem, też dżokejem, sześć lat temu. Młody Leparoux pierwszy wyścig w karierze wygrał w sierpniu 2005 r. W następnym pobił wszystkie rekordy, wygrywał niewiarygodne 403 razy i sumę nagród 12 mln dol. dla właścicieli.

Nie ma co ukrywać, że wyścigi w Santa Anita zainteresowały nas też ze względu na położoną tam niedawno syntetyczną sypką bieżnię. Również w zespole torów na Służewcu wcześniej czy później trzeba będzie położyć bieżnię nazywane all weather - na każdą pogodę.

Wokół australijskiej syntetycznej nawierzchni Pro-Ride było sporo szumu, szczególnie po Breeders Cup na jesieni, kiedy okazało się, że dobrze na niej radzą sobie konie z trawiastych torów z Europy.
Einstein i drugi za nim Champs Elysees mają właśnie opinię specjalistów od bieżni trawiastej. Gdy ogląda się ich niski galop, można odnieść wrażenie, jakby przednimi nogami - jak mówią Anglicy - ścinały stokrotki. Sporo koni z tego typu niską akcją wygrywa na miękkich europejskich bieżniach. W przeciwieństwie do nich sypka Pro-Ride jest szybsza.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się