Menu Region

Paweł Zarzeczny: Krótko i na temat

Paweł Zarzeczny: Krótko i na temat

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Zarzeczny

Prześlij Drukuj
Oglądam w sobotę telewizję. Sporo o piłce, ale same złe rzeczy.
Na przykład, że jak był w Warszawie sekretarz generalny UEFA pan Taylor, no to na Dworcu Centralnym śmierdziało szczynami i jak to będzie na Euro? Otóż uspokajam. Rodacy! W kraju pana Taylora wszędzie, gdzie są kibice, a zatem wszędzie zostają po nich wyłącznie - tu cytuję za pewnym posłem do Izby Gmin - obfite ślady krwi i moczu właśnie. Zatem może z tym samobiczowaniem nie przesadzajmy! Zresztą po chwili właściwe dał rzeczy słowo były premier pan Buzek, tak oto mówiąc do prowadzącego program:

- Wie pan, ilu było widzów na derbach Śląska? 39 970! A pan o czym opowiadał w telewizji? Tylko o tych 30, z którymi był problem!

Ano właśnie, my ludzie piłki sami się często dołujemy, i niepotrzebnie. Oto kolejny komunikat TV na pasku: "Kosy i maczugi w stolicy!". Ejże, czyżby Legia szła na Polonię z nożami i bejsbolami? Nie, to demonstracja "zbrojeniówki". Ale jakoś nie słyszałem o zatrzymaniu tych panów, którzy grożą miastu, że dopiero się zacznie...

No więc jak to jest? Czy z kibicami mamy w Polsce największy kłopot, czy może jednak... najmniejszy?
Były w telewizji jednak i informacje ciekawe. Na przykład, że posłaliśmy w kosmos sondę Keplera. Ma ona odkryć we wszechświecie kilkaset podobnych do Ziemi planet, być może zamieszkanych przez istoty człekokształtne. Szkoda, że nikt się ze mną nie konsultował przed odlotem tej machiny, bo poprosiłbym o wykrycie cudów natury, za którymi my, Ziemianie, beznadziejnie tęsknimy.

A więc piłkarzy, którzy nie byliby pazerni i którzy umieliby jako tako grać (zwłaszcza stoperów oraz bocznych obrońców), do tego grzecznych kibiców, uczciwych działaczy i niewidzialnych sędziów. A ponadto wódki, która nie szkodziłaby tak jak ostatnio wino panu O. Astronom Kepler, który ostatnie lata życia spędził w Żaganiu, był fantastą.

To bardzo piłkarska przypadłość, czego dowodem taki oto żarcik: Wchodzi facet do księgarni i prosi o książkę "Legia mistrzem Polski". A na to sprzedawca: - Fantastyka, proszę pana, jest piętro wyżej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się