Menu Region

Ekolodzy alarmują: Co roku podczas wędrówek ginie nawet 250...

Ekolodzy alarmują: Co roku podczas wędrówek ginie nawet 250 mln ptaków. Masowo łapią je kłusownicy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

PAP

Prześlij Drukuj
W krajach basenu Morza Śródziemnego, kojarzonych często z plażą i zabytkami - masowo giną ptaki. Co roku podczas wędrówki może tam ginąć nawet 250 mln osobników - poinformował Antoni Marczewski z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (OTOP).
1/5

(© AP Photo/Petros Karadjias)

Pokonując region Morza Śródziemnego ptaki muszą co pewien czas zatrzymać się, odpocząć i uzupełnić brakujące zapasy energetyczne. Niestety w wielu krajach myśliwi oraz kłusownicy wykorzystują to zjawisko i masowo chwytają albo zabijają wiele gatunków, w tym - zagrożone wyginięciem w całej Europie. Problem dotyczy m.in. Malty, Cypru, a także Włoch czy Egiptu - poinformował Marczewski.

"O problemie i jego skali wiadomo choćby z portali społecznościowych, na których kłusownicy chwalą się fotografiami swoich 'trofeów'" - dodał.


"Coroczny problem z chwytaniem i zabijaniem ptaków migrujących mamy choćby w Egipcie, gdzie bez większych przerw, na długości kilkuset kilometrów ciągnie się ogromna sieć. Wpadają w nią niewielkie ptaki, np. dzierzby gąsiorki. W całym sezonie może się z tego uzbierać kilkadziesiąt milionów ptaków!" - podkreślił Marczewski.

Z kolei w indyjskim stanie Nagaland dla mięsa zabijane są dziesiątki tysięcy małych sokołów, kobczyków amurskich. Problemem jest nielegalne chwytanie ptaków na Cyprze i polowania na łuszczaki we Włoszech. Masowo giną też bociany, zabijane przez "myśliwych" w Libanie. Już zimą członkowie libańskiego ruchu ekologicznego alarmowali, że "poluje się na wszystkie rodzaje ptaków, a większość myśliwych jest obojętna na kwestie ich ochrony". "Jesteśmy świadkami zabijania wielu ptaków chronionych, głównie wodnych i drapieżnych, w tym pelikanów, bocianów, żurawi i ptaków drapieżnych" - deklarowali. Informowano, że polują mężczyźni w różnym wieku, a nawet chłopcy, choć libańskie prawo zakazuje używania broni osobom mającym nieletnim.

Marczewski podkreślił, że w południowych krajach ptaki zabijane są zarówno legalnie, jak i przez kłusowników. "Często giną gatunki objęte w północnej Europie ścisłą ochroną. Dla ich ochrony w sezonie lęgowym często podejmuje się działania ochronne, finansowane także w Polsce z publicznych pieniędzy. Później ptaki lecą na południe, gdzie masowo giną. W Libanie zabijane są w ten sposób przepiękne, błękitne kraski, których w Polsce zostało tylko kilkadziesiąt par. Może się okazać, że z powodu bezmyślnego działania ludzi wieloletnie wysiłki związane z ich ochroną spełzną na niczym" - denerwuje się ornitolog.

"Walce z całym tym procederem w żaden sposób nie pomaga lobby myśliwskie, bardzo silne choćby we Francji. Skutecznie utrudnia ono egzekwowanie przestrzegania w tym kraju unijnej dyrektywy ptasiej" - dodał Marczewski.

Skala problemu bywa ogromna i lokalne organizacje nie zawsze są w stanie mu sprostać. "Dlatego potrzeba wsparcia społeczności międzynarodowej" - mówi Antoni Marczewski. Przeciwników zjawiska OTOP zachęca do podpisywania apeli, elektronicznych petycji czy listów do ambasad państw, w których dochodzi do zabijania ptaków.

Informacje o aktualnych petycjach online na temat ptaków znajdują się na stronie: http://www.komitee.de/en/protest
Reklama
 

Komentarze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się
Reklama
Reklama