Farfał nadal będzie rządził na Woronicza

    Farfał nadal będzie rządził na Woronicza

    Artur Grabarczyk

    Polska

    Polska

    Miała być krótka i błyskotliwa kampania, jest wojna pozycyjna na wyczerpanie. W walce o polityczne wpływy w Telewizji Polskiej na razie jest pat.
    Związanym z LPR członkom rady nadzorczej TVP nie udało się wczoraj ostatecznie odwołać zawieszonego od ponad 2 miesięcy prezesa Andrzeja Urbańskiego i wiceprezesów Marcina Bochenka oraz Sławomira Siwka.

    Ale PiS-owska część rady też nie zrealizowała swego planu: jej wniosek o zawieszenie tymczasowego prezesa Piotra Farfała nawet nie trafił pod głosowanie. Telewizją dalej będzie kierował Farfał, a Urbański wraz z zastępcami będzie przez kolejne 3 miesiące zawieszony.

    Przed wczorajszym głosowaniem plany obu zwalczających się frakcji w liczącej 8 osób radzie nadzorczej TVP przypominały mission imposible. LPR i PiS mają po trzech przedstawicieli. Pozostali dwaj członkowie to rekomendowani przez Samoobronę Piotr Wawrzeński i Tomasz Rudomino.

    Ten ostatni jednak nie ma prawa głosu, bo do 19 marca jest oddelegowany do zarządu TVP. O wyniku wczorajszego sporu decydował zatem głos Wawrzeńskiego. A on stanął po stronie LPR.

    Ale nawet jego poparcie nie wystarczyło, by ludzie LPR wyrzucili Urbańskiego z fotela prezesa TVP. Do odwołania członka zarządu potrzeba bowiem poparcia minimum 5 członków rady. Wczoraj LPR-owcy poparci przez Wawrzeńskiego mieli 4 głosy.

    Mimo to wniosek o odwołanie Urbańskiego, Siwka i Bochenka stanął na posiedzeniu jako pierwszy. - Liczyliśmy na to, że któryś z kolegów z PiS zagłosuje za - mówi Ireneusz Fryszkowski, członek rady z rekomendacji LPR. - Tak się nie stało, więc poddaliśmy pod głosowanie wniosek o zawieszenie Urbańskiego na kolejne 3 miesiące.

    Z przegłosowaniem tego wniosku nie było już problemu, bo do zawieszenia wystarczy zwykła większość głosów. Głosy czterech członków rady (LPR-owcy plus Wawrzeński) przeciwko trzem głosom przedstawicieli PiS wystarczyły, by stary zarząd wysłać na aut aż do czerwca.

    Ireneusz Fryszkowski nie wyklucza jednak, że po 19 marca będzie kolejna próba odwołania Urbańskiego i jego zastępców. Tego dnia upływa kadencja Tomasza Rudomino w zarządzie TVP (wróci do rady nadzorczej). A to oznacza, że przeciwnicy Urbańskiego w radzie zyskają dodatkowy, jak się dziś okazało kluczowy dla przegłosowania wniosku, głos.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo