Menu Region

Paweł Zarzeczny: Krótko i na temat

Paweł Zarzeczny: Krótko i na temat

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Zarzeczny

Prześlij Drukuj
Nie mam szczególnych wymagań wobec kobiety. Chciałbym tylko, żeby była ładna, mądra, pracowita, bogata, no i żeby miała klasę... To wyznanie pewnego bohatera filmowego, które każdy z nas - niestety - traktuje jak niezły dowcip.
Tak jakby każda kobieta miała być brzydka, głupia, leniwa, biedna, no i bez klasy... Hm, może kilka się takich zna, kilkaset, choćby i tysiące, ale czy spełnienie marzeń o kobiecie idealnej jest całkiem niemożliwe? Nawet jeśli tak, to pragniemy przecież zawsze rzeczy niemożliwych!

Czasem się nawet udaje. Żeńska lista gwiazd sportu "Polska The Times" pokazuje, że otaczają nas wprost tabuny wspaniałych kobiet!
Że każda inne nieco ma zalety, inna sprawa, chodzi przecież o to, żeby plusy przewyższały minusy. Zresztą, niczym w finale "Pół żartem, pół serio", gdy zakochany facet dowiaduje się, że wybranką okazuje się również facio, pociesza ją, jak może: "Nobody is perfect!".

Nikt nie jest doskonały, fakt. W sporcie widać to każdego dnia. Obwołana już Królową Śniegu Justyna Kowalczyk o swej niedoskonałości mówi wprost: "Na igrzyskach w Vancouver nie spodziewajcie się złota, bo nie ma tam tras pod górę, są tylko trasy płaskie". A Justyna najlepsza jest nie w biegach, tylko w gonitwach pod górkę! Czyli de facto we wspinaczce uprawianej i w Polsce pod nazwą "ski tour".

Chodzi tam o to, by nie tyle zjeżdżać z górki, co na nią się wdrapywać. Na nartach o spodzie wyglądającym jak sierść foki - w górę jadą, w dół hamują. Ot i cały sekret. Justyna to zuch dziewczyna, ale wyłącznie, jak pod górę się wspina. Bo nikt nie jest doskonały.

Jeżeli więc chodzi o te trasy narciarskie, to jest z nimi dokładnie tak samo jak z kobietami: nie chcemy, by były zbyt płaskie. Vancouver, niestety, nie daje nam szans.

Kończąc jednak już temat tras oraz pagórków, anegdotka jak to przed laty trener Wisły obwieścił zawodnikom przed zimowym obozem dobrą nowinę:
- Panowie, u mnie już nie będzie biegania pod górkę!
- Czemu, czemu? - pytają kopacze, dość zgrabnie nawet udając rozczarowanych...
- Jak to czemu? A widzieliście jakieś boisko pod górkę?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się