Menu Region

Jackson wraca, by się pożegnać

Jackson wraca, by się pożegnać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Marek Świrkowicz

Prześlij Drukuj
Miliony fanów Michaela Jacksona mają dylemat: nie wiedzą, czy skakać z radości, czy zamknąć się w pokoju i płakać w poduszkę.
Wszystko za sprawą wczorajszego oświadczenia króla popu podczas konferencji prasowej, zwołanej z okazji jego planowanego comebacku. Ukryty za wielkimi, ciemnymi okularami Jacko oficjalnie zapowiedział, że w lipcu triumfalnie powróci na scenę, aby zagrać 10 wielkich koncertów w londyńskiej O2 Arena. Ale dodał, że będą to koncerty pożegnalne.

"To będzie mój ostatni ukłon. Gdy mówię, że to już koniec, naprawdę mam na myśli, że to już koniec. Kocham was" - oznajmił wczoraj zdumionym fanom i dziennikarzom zgromadzonym w stolicy Wielkiej Brytanii.

Choć spóźnił się na konferencję ponad półtorej godziny, a na scenie spędził zaledwie nieco ponad trzy minuty, został przywitany kanonadą pisków, krzyków i oklasków. Nic dziwnego - od 2006 roku król nie występował publicznie, a ostatnią trasę koncertową zagrał 12 lat temu.

Podczas londyńskiej konferencji poznaliśmy także pierwsze szczegóły pożegnalnej serii występów w zdolnej pomieścić 20 tysięcy osób hali. Wiadomo, że pierwszy odbędzie się 8 lipca. Bilety będą kosztować od 50 do 75 funtów i trafią do sprzedaży 13 marca, ale już teraz można się ustawiać w wirtualnej kolejce na stronie www.michaeljacksonlive.com.

"Zaśpiewam wszystkie piosenki, które moi fani chcą usłyszeć. Do zobaczenia w lipcu" - rzucił Jacko na pożegnanie i zniknął za czerwoną kurtyną.

Trzymamy za słowo.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się