Menu Region

Krucjata śmietnikowców

Krucjata śmietnikowców

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marek Świrkowicz

Prześlij Drukuj
"Jeśli po wyjściu z naszego występu zaczniesz bębnić we wszystko, co napotkasz na swojej drodze, to znaczy, że STOMP osiągnął swój cel" - mówią założyciele perkusyjnej supergrupy.
Pewien mój znajomy, który para się po godzinach tworzeniem muzyki elektronicznej, zaprezentował mi kiedyś kawałek, z którego był wyjątkowo dumny. Zamiast typowych sampli i loopów słychać tam było odjechane, psychodeliczne bity, sklejone z zapętlonych stukotów, szmerów i bzyków.
- Muzyka jest wszędzie - powiedział z uśmiechem, pokazując wykorzystane do nagrania gadżety: zamek błyskawiczny, stary portfel i plastikowe łyżeczki. - Trzeba tylko wiedzieć, jak ją stamtąd wyciągnąć.

Nie wiedział niestety, nieborak, że nie jest pierwszy. To samo przesłanie już od 1991 r. triumfalnie obnoszą na sztandarach niedościgli mistrzowie naszego globu w graniu na byle czym z muzyczno-taneczno-cyrkowego kolektywu znanego jako STOMP.

I pod każdą szerokością geograficzną udowadniają oniemiałej z wrażenia publice, że można stworzyć porywający rytmicznym bogactwem show, korzystając z tak mało wyrafinowanego instrumentarium, jak zapalniczki, gazety, krzesła, worki z piaskiem, flaszki z wodą, kubły na śmieci, miotły, a nawet dojrzałe banany.

Śmietnikowi wirtuozi
O potędze przyciągania propagatorów "muzyki wielkomiejskich odpadów" niech świadczy bilans ich ubiegłorocznego tournée po naszym kraju: początkowo zespół miał dać tylko pięć występów. Ostatecznie skończyło się na 18 wyprzedanych prawie do cna spektaklach i entuzjastycznych reakcjach zarówno widzów, jak i odpornych zwykle na podobne produkcje krytyków. Trudno się zatem dziwić, że dwunastoosobowa trupa rytmicznych sztukmistrzów po zaledwie rocznej przerwie ponownie wybiera się na triumfalny objazd nadwiślańskich włości.

Początek trasy w najbliższy wtorek (10 marca) w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Zespół wystąpi tam jeszcze trzykrotnie (dwa razy 11 marca oraz 12 marca), aby następnie przetransportować swoje dwa potężne kontenery alter-instrumentów do Zabrza (14 i 15 marca, Dom Muzyki i Tańca), Warszawy (17 i 18 marca, Sala Kongresowa), Gdyni (po dwa spektakle 21 i 22 marca, Teatr Muzyczny). Eskapada zakończyć się ma na deskach Teatru Wielkiego w Łodzi (24 i 25 marca).

Wulkan energii na koncercie
O frekwencję podopieczni Luke'a Cresswella i Steve'a McNicholasa nie muszą się obawiać. Bo nawet jeśli fenomenalny perkusyjny kunszt członków grupy, wygrywających polirytmiczne solówki na garnkach czy kołach rowerowych, będą w stanie w pełni docenić jedynie zawodowi bębniarze, ich karkołomne taneczne akrobacje, zwierzęca wręcz energia i wulkaniczna pomysłowość urzekną już każdego bez wyjątku.

Nawet sztywniaków ze świata polityki. Wystarczy wspomnieć, że pod wrażeniem STOMP-owych szaleństw był sam Bill Clinton, który zaprosił okładających kubły na śmieci cyrkowców do przywitania nowego tysiąclecia występem na schodach nobliwego Lincoln Memorial w sylwestra 2000 r. A zaledwie parę miesięcy temu artyści zostali zaangażowani przez władze Nowego Jorku do serii reklamówek mających zachęcić obywateli do utrzymania miasta w czystości.

Ostatecznie któż inny nadawałby się do tego lepiej od ubranych niezmiennie w robocze uniformy perkusistów, objeżdżających świat z miotłami i koszami?

Dziś założony przez dwóch brytyjskich grajków ulicznych STOMP to pięć działających równolegle zespołów (dwa w Europie i trzy w USA), które łącznie mają na koncie ponad 20 tys. występów w 43 krajach, przebojowy program telewizyjny "STOMP Out Loud", nagrodę Emmy i nominację do Oscara (za krótkometrażówkę "Brooms", 1996).

A wszystko to zasługa genialnego w swojej prostocie założenia, które kiedyś zainspirowało mojego znajomego do eksperymentów z suwakami i łyżkami: że muzyka jest wszędzie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się