Polska » Erika Steinbach gra z polską dyplomacją

Erika Steinbach gra z polską dyplomacją

Data dodania: 2009-03-04 23:29:22 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-05 19:44:52

Polska

Jakub Mielnik

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Erika Steinbach gra z polską dyplomacją

Erika Steinbach jest członkinią komitetu, który ma usypać w Oświęcimiu kopiec pojednania (© AP)

Szefowa Związku Wypędzonych niespodziewanie wycofała wczoraj swoją kandydaturę z rady centrum wypędzeń.

Ustąpiła w ten sposób pod naciskiem władz polskich, dla których jest symbolem współczesnego niemieckiego rewizjonizmu. Sukces rządu, który do usunięcia szefowej BdV zaangażował autorytet Władysława Bartoszewskiego, jest co najmniej połowiczny. Steinbach w radzie co prawda już nie ma, ale jej miejsce ma pozostać nieobsadzone. A to oznacza, że szefowa BdV może wrócić, gdy polskie protesty przycichną. Zwłaszcza że jej Związek Wypędzonych ciągle zachowuje tam trzy miejsca.
∨ Czytaj dalej


Interwencja polskich władz paradoksalnie wzmacnia pozycję Eriki Steinbach, która już wcześniej przedstawiała się jako ofiara polskich napaści. Natomiast nasze możliwości dyplomatyczne maleją. Berlin oczekuje teraz, że w rewanżu Warszawa wycofa swoje zastrzeżenia wobec centrum wypędzonych. Po usunięciu Steinbach w cień trudno będzie też domagać się od Niemców kolejnych ustępstw, np. w sprawie udziału Polaków w radzie programowej centrum wypędzeń.

Nawet niemieccy eksperci są zdania, że Erika Steinbach ograła polską dyplomację - muzeum upamiętniające cierpienia Niemców w czasie wojny powstanie, a organizacja Steinbach utrzyma w nim duże wpływy. Co więcej Polska nadal nie ma żadnego przedstawiciela w radzie programowej instytucji.

Warszawa wytoczyła przeciw Steinbach dyplomatyczną ciężką artylerię. Władysław Bartoszewski zaangażował cały swój autorytet, by skłonić kanclerz Angelę Merkel do usunięcia w cień szefowej Związku Wypędzonych (BdV). Ale efekt tych starań jest mizerny. -Ogniskowanie się na jednej osobie to przesada, w radzie fundacji ciągle pozostają przedstawiciele wypędzonych - mówi "Polsce" niemiecki politolog Klaus Bachmann.

Wątpliwości nie kryją politycy opozycji w Polsce. - Prawdziwym sukcesem Polski byłoby wprowadzenie naszych przedstawicieli do instytucji, która przez długie lata ma kształtować historyczną świadomość Niemców - mówi "Polsce" senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk, szefowa Powiernictwa Polskiego.

To będzie jednak trudne, bo ustępując, Steinbach może zyskać w Niemczech popularność polityka "zaszczutego" przez Polaków. - Steinbach pokazała klasę, ci, którzy ją atakowali, powinni wziąć z niej teraz przykład - ogłosił wczoraj sekretarz generalny rządzącej w Niemczech partii CDU Ronald Pofalla.

To jasna sugestia, że po jej usunięciu Niemcy oczekują od Polski ustępstw. - Układ był taki: Warszawa nie będzie protestować przeciw powstaniu centrum, a Berlin usunie Steinbach - mówi Klaus Bachmann.

Tymczasem wśród polityków PO trwa spór o to, czy utrącenie kandydatury Steinbach to bardziej zasługa przenikliwej polityki premiera Tuska czy interwencji Bartoszewskiego, który w ostrych słowach beształ Niemców za promowanie szefowej Związku Wypędzonych.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.