Menu Region

Tajny list UEFA do PZPN, czyli nikt nic nie wie

Tajny list UEFA do PZPN, czyli nikt nic nie wie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Zarzeczny

1Komentarz Prześlij Drukuj
Prasa: w liście do PZPN UEFA żądała wyjaśnień w sprawie korupcji. Lato: europejska federacja wysłała tylko zapytanie w sprawie sędziego G.
Burza w szklance wody? Zapewne tak. Wczorajszy "Dziennik" poinformował w głównym materiale gazety: "Skala korupcji w polskiej piłce przeraziła UEFA". Nadtytuł jest bardziej szczegółowy: "Ostry list władz UEFA do PZPN: żądamy wyjaśnień w sprawie afery korupcyjnej"

A w redakcyjnym komentarzu teza, że za wszystkim stoi... były prezes PZPN Michał Listkiewicz.

W PZPN nikt o takowym liście nie słyszał, choć rzekomo miał wpłynąć już w lutym i stało się o nim głośno. Grzegorz Lato, prezes związku, wyjaśnia "Polsce The Times", że afera jest wydumana kompletnie.

- Żadne pismo w sprawie korupcji do nas nie wpłynęło i mówię to jak najbardziej oficjalnie. UEFA zapytała jedynie jakiś czas temu o sędziego Grzegorza Gilewskiego, arbitra międzynarodowego, którego chce włączyć do grona kandydatów do prowadzenia mundialu 2010 w RPA. Gilewski był już wytypowany do czołowej grupy, ale w Polsce usłyszał zarzuty korupcyjne i dostał od prokuratury zakaz wykonywania zawodu. Odwołał się jednak, zgodnie z prawem do sądu, o pozwolenie na prowadzenie meczów. Już wyznaczono sędziego, za około trzy tygodnie odbędzie się rozprawa. I jeżeli sąd przychyli się do tej prośby, Gilewski ma szansę pojechać na mundial, bo przecież nie został za korupcję skazany - zakończył Lato.

Miał zresztą na rozmowę niedużo czasu, bo... oprowadzał delegację UEFA, z sekretarzem generalnym tej organizacji Davidem Taylorem, po budowanym stadionie Lecha Poznań.

- Wcześniej wizytowałem obiekty kandydatów na gospodarzy EURO 2012 w Chorzowie i Krakowie, wczoraj byłem w Gdańsku, jutro jedziemy do Wrocławia. Wszystkim poświęcamy uwagę i to w tej chwili najważniejsze - mówi prezes. - A że z korupcją w piłce należy walczyć, to proszę mnie nie przekonywać! I w Polsce wiemy już, jak z nią się uporać i wciąż pokazujemy, że nie ma nietykalnych. Poza tym UEFA ma pełną informację, co dzieje się w krajowych związkach, bo kontaktujemy się regularnie.

Lato o tyle ma rację, że UEFA najlepiej wie o korupcji. Nieco, ale tylko nieco żartując, prezydent tej federacji Michel Platini może zawsze napisać do "swojego" Juventusu Turyn, by ten (albo najlepiej jego zdyskwalifikowany dyrektor Luciano Moggi) opisał, jak kupował przynajmniej dwa mistrzostwa dla "Starej Damy" w sezonach 2005 i 2006, korumpował wszystkich (!) sędziów, i dlaczego tytuły te odebrano.

O korupcję, na przykład na Ukrainie, mógłby zapytać Hryhorij Surkis, wiceprezydent UEFA. Szkopuł w tym, że list taki winien zaadresować... sam do siebie! I spytać, jak nazywał się prezes Dynama Kijów, który sobolowymi futrami po 25 tysięcy dolarów chciał przekupić trójkę arbitrów z Hiszpanii. Czy przypadkiem nie Hryhorij Surkis? Czy to aby zbieżność nazwisk? I czy był zdyskwalifikowany na trzy lata, a Ukraińcy wyrzuceni z Ligi Mistrzów?
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

PZPN

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

PZPN wytwarza mimowolnie frapujący serial wydarzeń. Co tam koło fortuny głosujmy i zgadujmy co się dalej wydarzy w PZPN. Ciekawe czy ktokolwiek nad tym panuje ?

odpowiedzi (0)

skomentuj