Menu Region

Chojecką do mistrzostw przygotowywał chłopak

Chojecką do mistrzostw przygotowywał chłopak

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rafał Romaniuk

Prześlij Drukuj
Lidia Chojecka, halowa mistrzyni Europy w biegach na 1500 i 3000 m, jeszcze niedawno zastanawiała się, czy nie zakończyć kariery.
Czołowa polska lekkoatletka rzutem na taśmę zakwalifikowała się do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Marzyła o medalu, skończyło się klapą. W biegu na 1500 m zajęła 31. miejsce.

- To były straszne dni. Cały czas myślałam: Boże, co będzie, gdy nie zdobędę minimum. W końcu się udało, ale występ w Pekinie był rozczarowaniem - przypomina Chojecka.

Postanowiła jednak, że podejmie kolejną próbę. Cel numer 1: medal igrzysk olimpijskich w 2012 r. w Londynie.

Na razie Chojecka koncentruje się na obronie tytułu halowej mistrzyni Europy. Impreza w Turynie rozpoczyna się w piątek.

- Nie wiem jeszcze, na jakim dystansie wystartuję. Jedno jest pewne: dwóch medali nie obronię. Skoncentruję się na jednym biegu - mówi "Polsce" Chojecka, która dwa lata temu w Birmingham sprawiła polskim kibicom nie lada gratkę. W świetnym stylu wygrała biegi na 1,5 i 3 km.

Nowy trener, nowe nadzieje
Po igrzyskach zmieniła sposób przygotowań. Zrezygnowała z usług trenera Zbigniewa Króla. Jeszcze przed startem w Pekinie ich relacje nie były najlepsze.

- Miałam trochę żalu, że trener poświęcał mi coraz mniej czasu podczas zgrupowań. A gdy przed igrzyskami przyplątała się kontuzja ścięgna Achillesa, to szkoleniowiec jakby się ode mnie odsunął - przypomina Chojecka. Król odpowiadał, że zarzuty są niepoważne i wskazywał na trudny charakter zawodniczki.

Tegoroczne treningi Chojeckiej nadzorował urodzony w Gabonie Jean-Marc Leandro, prywatnie przyjaciel zawodniczki, do niedawna całkiem niezły biegacz na 800 m.

- Ona biega teraz szybciej ode mnie. Robiłem wszystko, by ją przegonić, ale na razie jest za dobra - żartuje nowy szkoleniowiec Chojeckiej.

- Muszę być zadowolony z jej formy. Jest nawet lepiej, niż się spodziewałem. Proszę pamiętać, że na początku stycznia Lidka doznała kontuzji. Szybko się wykurowała i efekty treningów są niewiarygodne - dodaje Jean-Marc. Nie chciał jednak odpowiedzieć, czy Chojecka ma szansę na medal. Sama zawodniczka też wypowiada się w tej kwestii dyplomatycznie.

W Londynie jednak 5 kilometrów?

Lekkoatletka Warszawianki trenowała przez ostatnie tygodnie w RPA. Rzadko startowała w zawodach. Jej wynik w halowych MP na 1500 m, gdzie zdobyła złoty medal, to 4:29,54 - prawie o 25 sekund gorszy niż wtedy, gdy sięgała po mistrzostwo w Birmingham.

- Nie nastawiałam się w Spale na wielkie wyniki - komentowała Chojecka.

Leandro zapowiada, że Lidia może nas niedługo zaskoczyć. - Zmianą dystansu na 5000 metrów? - pytamy. - No, nieźli jesteście - odpowiada trener.

W przeszłości zawodniczka podjęła już taką próbę. Nie wyszła ona najlepiej.

- Zatykało mnie w końcówce - mówiła. Niewykluczone jednak, że w igrzyskach w Londynie pobiegnie właśnie na "piątkę".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się