Menu Region

Patrioty na otarcie łez po tarczy

Patrioty na otarcie łez po tarczy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik

Prześlij Drukuj
Polskie źródła dyplomatyczne potwierdzają, że Amerykanie sondują rosyjską gotowość do pomocy w powstrzymaniu irańskiego programu atomowego.
Wczoraj "New York Times" napisał, że Barack Obama wysłał do Dmitrija Miedwiediewa list, proponując rezygnację z budowy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach w zamian za rosyjskie wspracie w neutralizacji Iranu. Już w poniedziałek o potajemnych negocjacjach amerykańsko - rosyjskich pisał moskiewski "Kommiersant".

Polsce, która zgadzając się na budowę tarczy naraziła się na zamrożenie stosunków z Rosją na otarcie łez miałaby zostać jedna bateria rakiet krótkiego zasięgu Patriot.
Amerykanie mieliby rozmieścić np. w okolicach Warszawy. Początkowo USA proponowały czasowy pobyt rakiet Patriot w Polsce. Według zapewnień uzyskanych przez ministra Radosława Sikorskiego podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Waszyngtonie byłaby także szansa na ich stałą obecność.

- Koncentrujemy się na zapewnieniu obrony przestrzeni powietrznej naszego kraju, bo na decyzje w sprawie tarczy, która od początku była amerykańską instalacją nie mamy żadnego wpływu - powieedział "Polsce" Piotr Paszkowski, rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych.
Szef polskiej dyplomacji jedzie jutro do Brukseli na spotkanie ministrów krajów NATO. Będzie to jednocześnie europejski debiut szefowej amerykańskiego departamentu stanu. Uwagę mediów przyciąga jednak nie tyle wizyta Hillary Clinton w kwaterze głównej NATO w Brukseli co spotkanie sekretarz stanu z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem, planowane w piątek w Genewie.

Moskwa sugeruje, że Ławrow ma przywieźć Clinton interesującą ofertę współpracy. Administracji Baracka Obamy zależy na dogadaniu się z Iranem. A do tego potrzebne jest poparcia Rosji, która jest dla Teheranu głównym partnerem w rozbudowie programu atomowego. Bez zgody Kremla neutralizacja ajatollachów będzie bardzo trudna. W grze o tarczę Rosja ma poza ofertą pomocy w obłaskawianiu wojowniczego Iranu także wiele innych atutów. Obamie zależy także na przedłużeniu układu o ograniczeniu broni strategicznych miedzy Rosją a USA, który wygasa w grudniu tego roku.

Amerykanom pilnie potrzebna jest także współpraca z Rosją w zaopatrywaniu wojsk USA walczących w Afganistanie. Działający na pograniczu afgańsko pakistańskim talibowie odcięli główny szlak zaopatrzenia z Pakistanu. Jedyną alternatywą jest obecnie droga przez kontrolowane przez Rosję kraje Azji Środkowej. Amerykanie stracili tam właśnie ostatni punkt oparcia, gdy przekupione przez Moskwę władze Kirgistanu zamknęły bazę US Army. Obecnie zaopatrzenie dla sił w Afganistanie zależy od widzimisie Kremla.

Przed spotkaniem Clinton z Ławrowem w Genewie Kreml przygotował USA prezent, wpuszczając wczoraj na swoje terytorium pierwszy amerykańskiego transport dla wojsk walczących z talibami.
Szefowie dyplomacji obu państw mają m.in. ustalać termin wizyty amerykańskiego prezydenta w Rosji, dokąd zaprosił go Dmitrij Miedwiediew. Wizyta, która może zadecydować o losach całego projektu tarczy antyrakietowej może mieć miejsce już podczas kwietniowej wizyty Baracka Obamy w Europie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się