Menu Region

Giertych: Do polityki się nie wybieram

Giertych: Do polityki się nie wybieram

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Konrad Dulkowski

1Komentarz Prześlij Drukuj
O tym, czy LPR wróci do parlamentu, z byłym prezesem LPR Romanem Giertychem rozmawia Konrad Dulkowski
Wróci Pan do polityki?
Na razie się nie wybieram. A już na pewno nigdy nie będę posłem zawodowym. To moja idee fixe, aby nie tylko znieść finansowanie partii politycznych, ale także zawodowe pełnienie funkcji posła. Poseł powinien być na tyle dobry w swoim zawodzie, żeby nie musiał się utrzymywać z pracy polegającej na naciskaniu czerwonego lub zielonego guzika.

Kiedy zobaczył Pan wyniki sondażu pokazujące 5-proc. poparcie dla LPR, nie przyszło Panu do głowy, że to czas, by wrócić do polityki?

To tylko jeden sondaż, żeby móc stwierdzić, że coś się zmienia, potrzebny jest wznoszący trend trwający co najmniej kilka miesięcy.

Czy jest w Polsce miejsce na taką partię jak LPR? Czy to tylko wynik tego, że mamy kryzys i ludzie szukają partii, która poda im proste rozwiązania, żeby nie powiedzieć - populistyczne.

Kryzys będziemy mieli przez najbliższych kilka lat.

I w związku z tym LPR-owi nadal będzie rosło poparcie?
Myślę, że tak, ale wynika to z tego, że to my przewidzieliśmy kryzys wiele lat temu. Całe nasze środowisko mówiło o tym, że konik się kiedyś skończy, bo wszystkie zmiany światowej ekonomii, które spowodowały kryzys, były widoczne od ładnych paru lat. Jeśli ktoś myślał, że będą same tłuste lata, to był naiwny.

Wyborcy pamiętają co partia mówiła 10 lat temu?

Liczy się kontekst. Co mogło wpłynąć na wzrost poparcia? Wydarzenie w Rykach.

Czyli pobicie nauczyciela przez uczniów. Sądzi Pan, że ludzie w tej sytuacji przypomnieli sobie o zarzuconym programie "Zero tolerancji"?
Dokładnie tak. Odpowiedzialność za brak kontynuacji tego programu spada na minister Katarzynę Hall. Właśnie brak działań przeciwdziałających przemocy w szkole rodzi sytuacje takie, jak w Rykach. I właśnie to wydarzenie mogło wpłynąć na postawę wyborców.

Powiedział Pan, że LPR w tej chwili powinna być partią centroprawicową.
Zawsze miałem takie poglądy. Ale wyważone wypowiedzi moje czy Marka Kotlinowskiego były przytłumione przez radykałów z naszego grona. Bo ich zdanie chętnie podchwytywały media.

Jest Pan rozczarowany polityką?
Nie jestem, ale nie chcę wracać, bo dobrze mi z tym, co w tej chwili robię. Polityka jest dla mnie służbą, a na razie nie widzę powodu, dla którego powinienem znów ten obowiązek wziąć na barki.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Gierttych-powrót

+5 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ł+M (gość)  •

powrót do polityki tego Pana ,to odstawienie LPR na boczny tor.Obaj Panowie powinni przeprosić Ruch Narodowy za likwidacje SN,a potem na ryby jako emeryci polityczni.

odpowiedzi (0)

skomentuj