Menu Region

Ruch popłaca w kryzysie

Ruch popłaca w kryzysie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Grubski

Prześlij Drukuj
Senator Maciej Grubski (PO) polemizuje z debatą "Cała Polska pręży muskuły" w ramach naszego cyklu "Forum Polska".
Debata pod hasłem "Cała Polska pręży muskuły" pokazuje, jak pobieżnie rozumiemy, czym jest sport i jakiego rodzaju działania należy wykonać, by zmaksymalizować pozytywny odbiór wysiłku fizycznego przez Polaków. Moderator debaty Andrzej Godlewski w stwierdzeniu "potrzebujemy mody na powszechną aktywność" i we wstępniaku zdefiniował, w jakiej sytuacji jesteśmy dziś i dokąd powinniśmy zmierzać.

Czytając odpowiedzi na pytania prowadzącego, trudno jednak nie kryć zaskoczenia.

Na przykład poseł Ryszard Czarnecki w dyskusji o sporcie i rekreacji w Polsce mówił o sytuacji ekonomicznej Ukrainy i o tym, kto buduje tam (patrz - oligarchowie) stadiony na Euro 2012.

Większość tych, którzy chcą uchodzić za wyuczonych w temacie sportu, próbuje nam wmówić, że rekreację powinniśmy postrzegać przez pryzmat piłki nożnej, a tym bardziej - Euro 2012. Wspaniale, że ta impreza u nas zagości. Ale czy zmieni ona cokolwiek w polskiej mentalności - śmiem wątpić.

Rekreacja to dobrowolny wysiłek, który powinien sprawiać przyjemność i prowadzić do ogólnej poprawy stanu organizmu. Dla tego typu zachowań obywateli potrzebne są zarówno działania ostrzegające przed szkodliwością niekorzystania z dobrodziejstw sportu, jak również promocja, gdzie i jak taki wysiłek można wykonywać.

Tu należy postawić pytanie o postawę pasywną młodych ludzi. Z czego ona wynika? Czasy się zmieniły? Wygoda w życiu codziennym jest ważniejsza?

Nie do końca. Bo skąd młody człowiek może pozyskiwać informacje, co i gdzie może uprawiać? Z internetu chyba nie, zresztą szuka tam czegoś innego. Z radia i telewizji - częściowo, choć analizując relacje z ostatniej olimpiady w Pekinie, można odnieść wrażenie, że nie pokazano całego spektrum sportu olimpijskiego, a tylko wybrane dyscypliny. Założono więc, że każdemu Polakowi akurat te dyscypliny muszą się podobać. Jeżeli więc gdzieś nie pojawiały się medale, to media traciły możliwość opowiedzenia komukolwiek, jak wyglądają na żywo inne olimpijskie dyscypliny.

W jakiej sytuacji jest dzisiaj polski sport i rekreacja? W złej! Orliki to był strzał w dziesiątkę, ale pamiętajmy, że one zaspokajają możliwości ruchu tylko w kilku dyscyplinach i w dodatku są uzależnione od warunków pogodowych. Pisałem do ministra Mirosława Drzewieckiego o potrzebie budowania programu współfinansującego remonty i budowy obiektów szkolnych w gminach.

Nie chodzi o duże hale sportowe, a o specjalistyczne obiekty wielkości sal gimnastycznych zlokalizowane przy szkołach. Dlaczego? Bo w rozwijaniu sportowego ducha wiele zależy od nauczyciela, jego przygotowania i warunków do ćwiczeń, jakie szkoła proponuje. Wspomniany program powinien opierać się na współfinansowaniu przez państwo obiektów tym gminom, które zgodzą się na rozszerzenie programu lekcji wychowania fizycznego o pewne elementy wyjęte z dyscyplin olimpijskich.

Warto też zastanowić się nad wprowadzeniem zasady zaliczania obowiązkowego programu WF-u, co wyeliminowałoby tzw. zwolnienia lekarskie, czyli dzisiejszą plagę szkół.

Nowa baza umożliwi realizowanie, w zależności od typu szkoły, trzeciej, czwartej i piątej godziny WF-u w tygodniu. To bardzo ważne, bo zdarzają się dziś przypadki, że ze względu na miejsca zajęcia są realizowane dla nawet trzech klas razem. Kadra nauczycielska musiałaby w takich nowych obiektach nawiązywać współpracę ze stowarzyszeniami kultury fizycznej. Celem tej współpracy byłoby poszerzenie programu WF-u i współpraca przy pozyskiwaniu do klubów dzieci, które mają zadatki na przyszłych sportowców.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się