Menu Region

Justyna Kowalczyk: Były nerwy, cała się trzęsłam

Justyna Kowalczyk: Były nerwy, cała się trzęsłam

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Andrzej Stanowski

5Komentarzy Prześlij Drukuj
– Nie nastawiam się na żadne Kryształowe Kule, po prostu chcę biegać najlepiej jak potrafię – mówi dwukrotna mistrzyni olimpijska.
1/8

Justyna Kowalczyk w trakcie swojego wykładu na inauguracji roku akademickiego na krakowskiej AWF

(© fot. Anna Kaczmarz)

  • Justyna Kowalczyk w trakcie swojego wykładu na inauguracji roku akademickiego na krakowskiej AWF
  • Justyna Kowalczyk w trakcie swojego wykładu na inauguracji roku akademickiego na krakowskiej AWF
  • Justyna Kowalczyk w trakcie swojego wykładu na inauguracji roku akademickiego na krakowskiej AWF
Kiedy była większa trema: podczas olimpijskich startów czy może podczas wygłaszania referatu „Moje refleksje o współczesnym sporcie” podczas inauguracji roku akademickiego na Akademii Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha w Krakowie?
Bez dwóch zdań w Krakowie! Nerwy były ogromne. Cała się trzęsłam. Nigdy jeszcze nie występowałam przed tak dużym audytorium. Frycowe zapłacone.

Ma Pani za sobą letnie przygotowania do sezonu. Zauważyłem, że były małe zmiany.

Tak, zamiast do Nowej Zelandii, pojechałam do Argentyny, ale i tu, i tam były treningi na śniegu, więc w sumie było podobnie. Jestem z tej fazy przygotowań dość zadowolona.

Dlaczego tylko dość?
Nie jestem już nastolatką, podczas treningu nie wytrzymują niektóre części ciała, trzeba znajdować ćwiczenia zastępcze, ale w moim wieku to już jest normalne. Pracowaliśmy dobrze, solidnie, trener jest zadowolony z tego, co wykonaliśmy. Przed nami od 8 października obóz na lodowcu, a potem już pierwszy śnieg.

Znowu jak co roku w Muonio?
Raczej nie, wolelibyśmy jechać do Gaellivare lub do Santa Catariny. Zobaczymy jednak, gdzie będzie śnieg.

Jak to będzie z tym sezonem? Zapowiada Pani starty w biegach długodystansowych. Jak to połączyć z zawodami Pucharu Świata?
Biegi długodystansowe to jest temat praktycznie na część popucharową, dopiero na wiosnę. Wcześniej to będzie prawdopodobnie tylko jeden bieg Marcialonga we Włoszech, ale on nie koliduje z żadnym startem pucharowym.

Czyli najważniejsze w tym sezonie będą jednak starty pucharowe?
Tak, klasyczne etapy Pucharu Świata.

Będzie Pani biegać tylko stylem klasycznym?
Mam zamiar biegać wszystko, i klasykiem, i „łyżwą”. Niedawno w Argentynie wygrałam bieg na 42 kilometrów stylem dowolnym. Ale nie nastawiam się na żadne Kryształowe Kule. Chcę biegać jak najlepiej potrafię.

Także w sprincie?
Tak!

To byłaby kolejna zmiana w stosunku do wcześniejszych zapowiedzi…
Albo, jak kto woli, powrót do źródeł. Przecież swój pierwszy medal jako juniorka zdobyłam właśnie w sprincie i to w „łyżwie”. Jeszcze raz sama wyzwałam się na pojedynek.

Jak zatem traktować będzie Pani biegi długodystansowe? To będzie taki dodatek do występów pucharowych?
Nie ukrywam, że zakochałam się w tych biegach. Bieg Wazów to było coś wspaniałego. To jest teraz moja miłość. Ale dodatek to nie będzie. Moim głównym dystansem na zimowych igrzyskach w Korei Południowej w 2018 roku będzie 30 kilometrów. Żeby ten dystans jak najlepiej pokonać muszę się dobrze przygotować. Wybraliśmy z moim trenerem drogę przez maratony, które na razie będą aplikowane w małych dawkach i to po sezonie. Zobaczymy, jak się to sprawdzi i jak na następny sezon będziemy to wszystko układać.

Z Pani tekstów zamieszczonych choćby na Facebooku czy w felietonach prasowych wnioskuję, że jest Pani w świetnej formie psychicznej. Czy dobrze to odbieram?
Na pewno duże kłopoty zdrowotne minęły. Zostawiły wprawdzie jakiś ślad, ale jest znacznie lepiej niż rok czy dwa lata temu, przede wszystkim od strony psychicznej. Fizycznie też się podciągnęłam, można powiedzieć, że zyskałam dość dużo energii, jakby drugie życie.

Jeszcze przed rokiem zastanawiała się Pani, czy wystartuje w igrzyskach w 2018 roku. Widzę, że teraz to jest pewne na 100 procent.
Jeśli nic się ze zdrowiem nie wydarzy, to taki mam zamiar. Tak mam rozpisane plany treningowe.
5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Walka

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

art (gość)  •

Szykuje się pasjonująca walka o PŚ Kalla, Johaug (bo inne Norweżki raczej nie dadzą rady tej trójce) i Justyna. Już nie mogę się doczekać... niecałe dwa miesiące do startu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

fajnie, fajnie

+1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jp (gość)  •

No nerwy, nerwami, ale nie aż takie że położyły całkowicie inauguracyjny referat!?!?!
Ma-sa-kra!!!, ludzie powychodzili bo słuchać tego było ciężko, ah cóż począć ....

skomentuj

Kowalczyk kiepski wykład

0 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zły (gość)  •

Kowalczyk słabiutka w każdym calu, ma niesamowitą wolę parcia na szkło i papier. Pewność siebie w pełni zaćmiewa jej stan umysłu. Ale do niej to nie dociera. Robi z siebie pośmiewisko, o przepraszam gwiazdę. I ten stomatognatyczny uśmiech (:
Nie było jej jeszcze na księżycu ... może wkrótce tam pobiegnie/podepcze, bo sportowca tam nie było.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Najciekawszy PŚ w tym sezonie

0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kibic (gość)  •

Zwyciestwa etapów klasycznych+punktowane inne=Kryształowa Kula,,,,pojedynek Kowalczyk---Kalla(wspomagana norweżkami) będzie pasjonujący,,,

odpowiedzi (0)

skomentuj

Stąd do wieczności

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Oriana (gość)  •

No to zimy ! Inauguracja sezonu rozpoczęta w Krakowie ... a czas zweryfikuje to, co w planach piszczy :)))

odpowiedzi (0)

skomentuj