Menu Region

Brytyjski egiptolog głowi się nad zagadkami piramid

Brytyjski egiptolog głowi się nad zagadkami piramid

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Bożydar Brakoniecki

Prześlij Drukuj
Ta książka jest o tym wszystkim czego do tej pory czytelnik nie wiedział o Egipcie. I to jak napisana!
Za kulisy cywilizacji staroegipskiej zerknąłem na poważnie, mając trzynaście lat. "Wiecie, dlaczego faraończycy zbudowali piramidy?" - spytała naszą klasę mgr Mirosława G., którą oświatowy geniusz kapryśnie skierował do nauki historii powszechnej właśnie w naszej podstawówce.

Oczywiście nie wiedzieliśmy. Ktoś tam bąknął o wynalezieniu przez Egipcjan ruchomej dźwigni, ktoś inny o blokach skalnych wciąganych w górę za pomocą lin. Ale tak naprawdę nasza wiedza była mizerniuteńka. Nasza preceptorka potoczyła wtedy triumfalnym wzrokiem po klasie i zimno wycedziła przez zęby: "Bo umieli! A wy głąby nic nie umiecie!".

Gdy zatem czytam teraz opasłą rozprawę Barry'ego J. Kempa "Starożytny Egipt. Anatomia cywilizacji" (w szatach tzw. serii Ceramowskiej PIW-u trafiła właśnie do księgarń), mam wrażenie, że mgr G. nie myliła się w swoich sądach ani o jotę. Uczony egitolog z Cambridge, który przez cały swój żywot zajmował się wykopaliskami w el--Amarnie, dochodzi bowiem do wniosków zadziwiająco podobnych. Prawie 500 stronic swej rozprawy poświęca dowodom na to, że Egipcjanie byli pod każdym względem najgenialniejszą nacją starożytności.

Kemp rozwodzi się szeroko o egipskiej kulturze świątynnej, ówczesnej ekonomii, architekturze, nie omijając ideologii i kultu Amona. Ale sporo miejsca poświęca także wyrafinowanej technice budowy piramid.

Okazuje się, że ich budowniczowie wznosili je w miejscach bogatych w wapień, wzdłuż Nilu i przy kamieniołomach. Aby przemieścić ogromne bryły skalne, egipscy inżynierowie skonstruowali specjalne rampy, czasem długie na kilkaset metrów, po których rzesze niewolników miesiącami pchały budulec pod górę. Budowa kamiennych kolosów była dla państwa tak prestiżowa, że nadzorował je zwykle najbliższy faraonowi rangą dostojnik, nierzadko - jak choćby w czasach VI dynastii - królewski syn.

Ale tajemnicą wciąż pozostaje, dlaczego trzy kolosalne piramidy: Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa, zbudowano tak blisko siebie, że na żadną rampę nie było miejsca. "Umieli, to zbudowali" - skwitowałaby zapewne mgr Mirosława G. A prof. Kemp niech głowi się dalej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się