Polska » Fakty » Kraj » Balcerowicz dla "Polski": nie ulegajmy demagogom

Balcerowicz dla "Polski": nie ulegajmy demagogom

Data dodania: 2009-02-28 03:41:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-04-05 12:13:08

Polska

Rozmawia Mira Suchodolska

196KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Balcerowicz dla "Polski": nie ulegajmy demagogom

Profesor Leszek Balcerowicz (© Jakub Szymczuk/POLSKA)

Powinniśmy przyspieszyć reformy, od których zależy odporność Polski na dekoniunkturę - mówi Leszek Balcerowicz w wywiadzie dla "Polski".

Jest Pan znany z żelaznych zasad: oszczędności, dyscyplina budżetowa, cięcia wydatków...
Dlaczego cięcia? Nie można przecież zabrać tego, czego nie ma. Dochody budżetowe w tym roku mają być mniejsze, niż wcześniej zakładano. Do tych niższych prognoz trzeba dostosować - w maksymalnie możliwym stopniu - wielkość wydatków. Tak zwane pobudzanie gospodarki, czyli próby zwiększania długu publicznego ponad ostrożną miarę, oznaczałyby w obecnych warunkach pobudzanie kryzysu.
∨ Czytaj dalej


Prezydent mówi o konieczności wpompowania na rynek pieniędzy z budżetu, by pobudzić gospodarkę.
Ekonomia jest nauką empiryczną, a więc pozwala zwykle powiedzieć na podstawie doświadczeń, które tezy są absurdalne, a które mogą się sprawdzić. W ekonomii, tak jak w medycynie, trzeba umieć odróżniać pacjentów - nie można stosować tego samego lekarstwa wobec różnych pacjentów i chorób. W większości krajów rozwiniętych dotkniętych kryzysem rządy zwiększają deficyt budżetu, licząc, że w ten sposób pobudzą gospodarkę. Ale po pierwsze, nie wiadomo, czy taka kuracja im rzeczywiście pomoże. Po drugie, kraje rozwinięte mają dużo większe niż Polska możliwości w miarę bezpiecznego zaciągania długów. Dotyczy to zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. Ale my nie jesteśmy Ameryką. Balcerowicz: W demokracji można podjąć trafne decyzje tylko wtedy, jeśli często mówi się: sprawdzam

My, niestety, nie możemy sobie na to pozwolić?
Wie pani, o ile większe odsetki musimy płacić za nasz dług w porównaniu z najbardziej wiarygodnym budżetowo krajem w naszym regionie, czyli Niemcami? Według danych z drugiej połowy lutego oprocentowanie naszych obligacji 10-letnich wynosiło ponad 6 proc., a niemieckich zaledwie 3 proc., czyli o trzy punkty procentowe mniej niż u nas. A co by było, gdybyśmy zaczęli w Polsce zwiększać deficyt budżetowy? Jako przestroga może służyć przykład Węgrów, którzy płacą za swój dług 12 proc., czyli aż o dziewięć punktów procentowych więcej niż Niemcy. Jeśli więc ktoś mówi: pobudzimy gospodarkę, zwiększając wyraźnie deficyt, to jakby mówił: pobudzimy kryzys, tzn. wprowadzimy Polskę w węgierską sytuację.

Popełnimy samobójstwo rozłożone w czasie?
Wprowadzimy społeczeństwo w pułapkę długu. Przy czym już teraz sytuacja się pogarsza. Jeszcze w listopadzie ub.r. Polska płaciła za swój dług o 2,75 punktu procentowego więcej niż Niemcy, a Węgrzy, na skutek wcześniejszej nieodpowiedzialnej polityki, o 5,75 więcej. Wszystkie ogólne postulaty dotyczące polityki gospodarczej, które padają publicznie, muszą być sprowadzane do liczb i wyników rzetelnych analiz. W demokracji można podejmować trafne decyzje tylko wtedy, gdy często mówi się: sprawdzam. Niestety, za dużo jest u nas debaty na podstawie pustych haseł, za rzadko się sprawdza rozmaite propozycje. A nie trzeba przy tym wiele pracy, to są dane, które można zebrać w ciągu 10 minut.

A w jaki sposób walczyłby Pan ze spekulacjami polską złotówką?
To, co pani nazywa spekulacjami, niektórzy nazywają kształtowaniem się kursu na rynku walutowym. Tam działają nie tylko ci, którzy chcą się zaopatrzyć w dewizy po to, żeby importować, ale także i tacy, którzy starają się zarobić na różnicy kursów. Ich się nazywa spekulantami, ale nie w socjalistycznym sensie, jako szkodników gospodarczych, tylko w sensie kapitalistycznym, jako normalnych uczestników życia gospodarczego.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.