Polska » Polecamy » Banki bez sentymentów

Banki bez sentymentów

Data dodania: 2009-02-27 11:18:13 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-15 08:07:47

Polska

Konrad Dulkowski

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Banki bez sentymentów

Szacuje się, że firmy straciły na opcjach walutowych 15 mld zł (© PAP)

Co miesiąc traciła 150 tys. zł. Bank zmusił ją do podpisania oświadczenia, że umowa o opcjach była zawarta poprawnie. Gdyby się nie zgodziła, musiałaby spłacić całość - 700 tys. euro. Maria, jak wielu przedsiębiorców, przechodzi brutalny i przyśpieszony kurs ekonomii - pisze Konrad Dulkowski

Przeczytaj też inne teksty z Magazynu

Właśnie jedziemy do banku. Pod przymusem - mówi Maria. W tle rozmowy telefonicznej słychać szum silnika samochodu. Co chwila głos zanika i nie jestem pewien, czy to słaby zasięg sieci komórkowej, czy głos więźnie jej w gardle. - Obiecali, że rozłożą nam dług na raty, ale pod warunkiem, że podpiszemy oświadczenie, iż umowa na opcje walutowe była zawarta poprawnie i że poinformowali nas o ryzyku.
∨ Czytaj dalej


Nie poinformowali, ale Maria podpisze, bo nie ma wyboru. Gdyby nie podpisała, bank wypowiedziałby jej umowę i zażądał spłaty całości od razu - 700 tys. euro. Taka kwota wykończyłaby firmę, którą prowadzą razem z mężem.

To niewielki (45 pracowników), ale prężny zakład na Pomorzu, produkujący części metalowe. Zaczynali od frezowania, spawania na zamówienie, a wreszcie kupili maszyny, zdobyli certyfikaty i zaczęli wytwarzać elementy samolotów. Bank ich hołubił. W małej miejscowości niewielu było takich klientów.

- Nawet na bankiety nas zapraszali, czuliśmy się niemal-że jak para królewska - opowiada Maria. Firma produkuje głównie na eksport. Niemcy, Austria, Dania. Kontrahenci płacili w euro. Ale złoty się umacniał, co dla eksportera oznaczało mniejsze zyski.

- Jak składaliśmy ofertę, euro było na poziomie 3,80 zł. A jak płacili nam za towar, to już było kilkanaście groszy taniej... Pracownicy banku odwiedzili firmę, gdy euro stało po 3,40.

Kaskada nieszczęść

Był maj 2008. Kryzys? Tak, w telewizji wspominali, że w Stanach coś złego dzieje się z gospodarką. W Polsce wydawał się tak samo realny jak huragan "Katrina" albo trzęsienie ziemi w Chinach. Tutaj problemem była silna złotówka.

Dlatego przedstawiciele banku zaproponowali produkt Forward: firma Marii zapłaci prowizję, ale w zamian będzie mogła sprzedać bankowi euro po z góry ustalonym, atrakcyjnym kursie.

- Spodobało mi się to, bo ratowało nas przed spadkiem wartości euro - mówi Maria. - Nie rozumiałam tylko, w jaki sposób bank wyjdzie na swoje. "I wilk będzie syty, i owca cała - tłumaczyli - bo po pierwsze, zarobimy prowizję, a po drugie, pani euro sprzedamy komu innemu po korzystnym dla siebie kursie". Tak naprawdę, to ja do dzisiaj tego nie rozumiem, ale wtedy uwierzyłam i faktycznie za pierwszym razem wyszliśmy na swoje.
« 1 2 3 4 5 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Czy jest jakiś sposób ,żeby się uniezaleznić od banku ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sułe (gość), 20.10.09, 08:48:06

Przecież to jest pętla na szyję , gdy się bierze duży kredyt hipoteczny. Dlatego chyba trzeba kupować tańsze nieruchomości.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 15.10.09, 17:07:27

omijam z daleka i dobrze na tym wychodzę .

odpowiedzi (0)

skomentuj

nabiciwmbank.pl

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mStop.pl (gość), 01.03.09, 12:53:20

noo comment...

odpowiedzi (0)

skomentuj

santander

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nabity (gość), 28.02.09, 09:59:47

santander zwieksza oprocentowanie dla kredytow hipotecznych i samochodowych, laczymy sie na nabiciwsantander.pl

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.