Polska » Fakty » Kraj » Jak bezpieka niszczyła księdza

Jak bezpieka niszczyła księdza

Data dodania: 2009-02-27 01:36:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-02-27 14:18:04

Polska

Tomasz Pompowski, Anna Gwozdowska

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jak bezpieka niszczyła księdza

(© Paweł Arczewski)

"Polska" dotarła do nowych dokumentów ukazujących, w jaki sposób władze i bezpieka osaczały kapelana Solidarności.

Wśród materiałów jest pismo z Urzędu Miasta Warszawy, plan działań śledczych oraz donos agenta TW "Jankowskiego". Z duchownym walczył cały aparat państwowy, władze miasta, bezpieka oraz grupa zwerbowanych duchownych.

W dokumentach występują nazwiska osób odpowiedzialnych za niszczenie księdza Jerzego. To m.in. płk Adam Pietruszka, por. Mieczysław Chyłkiewicz, Jerzy Śliwiński - dyrektor Wydziału ds. Wyznań (przy Urzędzie Prezydenta Warszawy) oraz agent "Jankowski" (ks. Michał Czajkowski).

SB stosowała szeroki wachlarz środków represji przeciw kapłanowi. Wykorzystywano sędziów, śledczych, oficerów i próbowano otoczyć go agenturą zwerbowaną wśród duchowieństwa.
∨ Czytaj dalej
Represje władz w stosunku do ks. Popiełuszki nasiliły się dwa lata przed jego zamordowaniem.
26 listopada 1982 r. odwołania kapłana z parafii na Żoliborzu domagał się dyrektor Wydziału ds. Wyznań Śliwiński.

Schemat działania SB
W styczniu 1984 r. bezpieka miała gotowy plan walki z księdzem. Przygotował go kierownik sekcji wydziału śledczego Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych por. Mieczysław Chyłkiewicz. W dokumencie zatytułowanym "Plan dalszych czynności operacyjno-śledczych do wykonania w sprawie nr S-51/83 p-ko księdzu Jerzemu Popiełuszce, rezydentowi parafii św. St. Kostki w Warszawie" pisał, że zrobi wszystko, by "utrwalić dowody świadczące o popełnieniu przestępstw przez księdza". I z góry zakładał, że kapłan zostanie oskarżony.

Chciał też uniemożliwić księdzu tłumaczenie się. By osiągnąć ten cel, zamierzał pozbawić go adwokatów. Chyłkiewicz planował także doręczać wezwania na kolejne przesłuchania dopiero w dniu, w którym miały się odbyć. I tak się działo. Opowiada o tym sam ks. Popiełuszko w swoim dzienniku. "16. I 84. Jutro znowu idę na przesłuchanie. Śledczy powiedział, że będę przesłuchiwany co tydzień. A więc po prostu metoda nękania" - napisał duchowny

Na tym represje MSW się nie kończyły. Bezpieka zamierzała prześladować "księży znanych z antysocjalistycznych zachowań". SB pomagali tajni współpracownicy, którzy osaczali ks. Popiełuszkę. Byli skuteczni. W donosie z 10 marca 1984 r. prowadzący ks. Czajkowskiego funkcjonariusz zanotował: "wykorzystać daną informację w ramach prowadzonego śledztwa przeciw ks. Popiełuszce". Tym esbekiem był płk Adam Pietruszka z Departamentu IV MSW, jeden z kierujących akcją zwalczania kapelana Solidarności.

"SB szanowało mnie bardziej"
W dokumencie "Doniesienie (ze słów)" z 30 października 1983 r. Czajkowski relacjonował płk. Pietruszce, że ks. Popiełuszko miał żal do władz kościelnych, iż zlekceważyły zorganizowaną przez niego pielgrzymkę robotników na Jasną Górę. "Prymas z zainteresowaniem zareagował na tę opinię, oceniając, iż jest to prosty wymysł samego Popiełuszki", któremu "impreza nie wypaliła" - tak agent streścił esbekowi swoją rozmowę z Prymasem, w której starał się zdyskredytować ks. Jerzego.

Oczerniał nie bez skutku. Po spotkaniu kardynałem Glempem ks. Popiełuszko zanotował w swoich wspomnieniach: "Zarzuty mi postawione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej".
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Krew na rekach

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ttt (gość), 27.02.09, 11:33:10

Czytajac ten artykul oraz Cenckiewicza w 'Rz' oraz inne mozna powiedziec jasno, ze i Glemp ma na rekach krew ks. Jerzego. Juz dawno, lata temu uwazalem ze hierarchii zalezy bardziej na kosciolach z cegly niz na kosciolach zbudowanych w ludziach. Mam nadziej ze Pan Bóg im kiedys za to odplaci, za te talenty ktore mieli a sprzedali za wygodne zycie. Potrafili w wiekszosci tylko wycierac sobie gebe Kosciolem i ludzmi a chodzilo im o zupelnie cos innego. Zapominali ze Kosciol to ludzie a nie nedzne budynki

odpowiedzi (0)

skomentuj

Agenci

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jasiek (gość), 27.02.09, 07:21:36

To wszystko nie jest jednoznaczne. Ksiądz mógł być agentem wojskowych /mógł być etatowym oficerem/ i dlatego spiskowcy partyjni zlecili swoim w SB zabicie księdza. Planując przewrót "beton komunistyczny" musiał liczyć się Kościołem. Co po upadku Jaruzelskiego powiedzieliby Prymasowi? Cel uświęca środki czy " to był ich człowiek".

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.