Menu Region

Europa rusza na wojnę gospodarczą z USA

Europa rusza na wojnę gospodarczą z USA

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Roman Gutkowski

Prześlij Drukuj
Wbrew zapowiedziom Bruksela nie wypowiedziała się wczoraj w sprawie pomocy dla rodzimych koncernów samochodowych, udzielonej przez Francję i pięć innych krajów Unii Europejskiej: Wielką Brytanię, Hiszpanię, Niemcy, Włochy i Szwecję. Unijna komisarz ds. konkurencji Holenderka Neelie Kroes ogłosiła, że Komisja Europejska potrzebować będzie od tygodnia do dwóch, by zająć w tej sprawie stanowisko.
10 lutego Unia Europejska ogłosiła, że zbada, czy plan pomocy dla koncernów Renault i Peugeot, przyznany przez Paryż, nie kłóci się ze wspólnotowymi zasadami. Chodzi o to, czy francuski rząd nie stosuje metod protekcjonistycznych, zakłócających konkurencję na unijnym rynku.

Ogłoszony przez prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego plan przewiduje udzielenie przez rząd pożyczki w wysokości 6,5 mld euro na 5 lat. W zamian oba francuskie koncerny mają zobowiązać się, że w okresie tym nie zamkną żadnej ze swych fabryk we Francji, a w tym roku nie ograniczą tam zatrudnienia.
Bruksela dałaby swoje "zielone światło" dla tego rodzaju praktyk, gdyby respektowały one zasadę wolnej konkurencji - podkreśliła Kroes. Jej zdaniem, gospodarczy nacjonalizm byłby "największym błędem, jaki można byłoby popełnić". Można to odczytać jako zawoalowaną krytykę Francji.

Uczestniczący w tej samej konferencji prasowej niemiecki komisarz ds. przemysłu i przedsiębiorczości Guenter Verheugen skrytykował z kolei Stany Zjednoczone za nieprzestrzeganie zasady wolnej konkurencji w kwestii planu ratunkowego dla własnego przemysłu samochodowego. Amerykański protekcjonizm skrytykował również wcześniej sam Sarkozy.

Po wtorkowym spotkaniu w Rzymie z premierem Silvio Berlusconim zapowiedział, że Francja i Włochy w czasie nadzwyczajnego niedzielnego szczytu UE w Brukseli będą domagać się od UE obrony własnej gospodarki. - Jeśli USA bronią własnych farmerów i przemysłu, my musimy robić to samo w Europie - podkreślił. Pomysłem francuskiego prezydenta jest również zaostrzenie nadzoru nad europejskimi bankami i instytucjami finansowymi. Propozycję w tej sprawie złożyła w Komisji Europejskiej grupa ekspertów pod wodzą byłego szefa MFW i byłego gubernatora Banku Centralnego Francji Jacquesa de Larosiere. Eksperci, w skład których wchodzi też prof. Leszek Balcerowicz, proponują powołanie dwóch unijnych organów do spraw nadzoru finansowego w Unii Europejskiej i monitorowania ryzyka. Ma to być odpowiedź na kryzys finansowy.

W raporcie nie ma jednak zalecenia w sprawie powołania jednego, ogólnoeuropejskiego organu ds. regulacji sektora finansowego o dużych kompetencjach. Byłby on bowiem nie do zaakceptowania dla wielu krajów członkowskich zazdrośnie strzegących suwerenności swego nadzoru finansowego.
Propozycję unijnych ekspertów poparł już szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, podkreślając konieczność ściślejszego nadzoru instytucji finansowych. Przeciwni nowym rozwiązaniom są jednak Brytyjczycy. Premier Gordon Brown obawia się bowiem, że oznaczałoby to podporządkowanie nowej unijnej instytucji brytyjskiego nadzoru finansowego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się