Menu Region

Nie napijemy się piwa na stadionie

Nie napijemy się piwa na stadionie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Krajewski

Prześlij Drukuj
Senacka komisja wykreśliła z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, zwanej ustawą antykibolską, zapis pozwalający na sprzedaż na stadionach alkoholu do 4,5 proc.
Senacka komisja wykreśliła z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, zwanej ustawą antykibolską, zapis pozwalający na sprzedaż na stadionach alkoholu do 4,5 proc.
Za wpuszczeniem słabego piwa na trybuny lobbowały kluby piłkarskie. Liczyły na wpływy z handlu złotym trunkiem. Ekstraklasa SA organizująca rozgrywki piłkarskie zdobyła dla swojego pomysłu poparcie MSWiA. Dzięki temu ustawa przeszła przez Sejm. Przeciwne piwu na stadionach były... stowarzyszenia kibiców i senatorowie.

- Wykreśliliśmy paragraf dopuszczający sprzedaż alkoholu, gdyż ustawodawca wykazał się, naszym zdaniem, niekonsekwencją. Z jednej strony na stadionie nie mogą przebywać nietrzeźwi, z drugiej serwuje się kibicom piwo - wyjaśnia senator PiS Stanisław Piotrowicz, przewodniczący Komisji Praw Człowieka i Praworządności. Zwraca uwagę, że nie we wszystkich krajach Europy Zachodniej dopuszcza się sprzedaż alkoholu na arenach sportowych. - Hiszpania ma bezwzględny zakaz - podkreśla senator Piotrowicz.

W przyszłym tygodniu ustawa trafi pod głosowanie Senatu. Jeśli antyalkoholowa poprawka zostanie zaakceptowana, ustawa wróci do Sejmu. A tu batalia o piwo może rozgorzeć na nowo.
Senat naraził się nie tylko Ekstraklasie SA, ale i części kibiców. Komisja Praworządności podtrzymała tzw. klubowe zakazy stadionowe, o których usunięcie z ustawy zabiegały stowarzyszenia kibiców (bardzo często powiązane z grupami chuliganów). Pozwalają one klubom piłkarskim nakładać na dowolną osobę dwuletni zakaz wejścia na swój obiekt piłkarski. Ustawodawcy z resortu spraw wewnętrznych nie przewidzieli możliwości odwoływania się od tych decyzji, co z kolei mogłoby dać pretekst do skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Na łamanie praw obywatelskich powoływały się zresztą same stowarzyszenia. W sejmowej komisji dopisano jednak paragraf, który umożliwia anulowanie zakazu przez Komisję Ligi. Senatorzy uznali, że to wystarczy.

Kluby podkreślają, że ustawa zaostrza wobec nich obowiązki i ewentualne konsekwencje za niepilnowanie porządku na stadionach, więc takie narzędzie jak zakaz jest im potrzebne. Kibice boją się natomiast wykorzystywania przepisów do walki ze skłóconymi z zarządami klubów stowarzyszeniami.
Ustawie bacznie przygląda się również prezydent Lech Kaczyński. Jego doradca Władysław Stasiak mówił "Polsce", że głowie państwa przedstawi opinię krytyczną wobec zakazów klubowych i obecności alkoholu na stadionach. Prezydent nie wyklucza zawetowania ustawy.

Ustawa była wzorowana na prawie brytyjskim, które powstało przed 40 laty, gdy Anglia miała poważny problem z kibolami. Dzięki restrykcyjnym przepisom opartym właśnie na zakazach stadionowych, wysokich karach oraz pełnej identyfikacji kibiców udało im się wyeliminować agresywne osoby z trybun. Angielska ustawa dopuszcza alkohol i zakazy klubowe.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się