Menu Region

Grupy przestępcze dziś zmieniają się w półlegalne...

Grupy przestępcze dziś zmieniają się w półlegalne przedsiębiorstwa

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Krajewski

Prześlij Drukuj
Z dr. Wojciechem Filipkowskim, kryminologiem z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, rozmawia Łukasz Krajewski
Wczoraj opisaliśmy raport CBŚ, z którego wynika, że czasy Pruszkowa i Wołomina się skończyły, a struktury mafijne skupiają się coraz częściej na przestępstwach gospodarczych. Zgadza się Pan z tym?
Napisałem ostatnio opracowanie na konferencję Federalnego Urzędu Kryminalnego w Niemczech o polskiej przestępczości zorganizowanej. Z analizy danych wynika, że gangi działają jak przedsiębiorstwa, na zasadach podaż - popyt. Spełniają życzenia klientów. Tylko nie w widocznej, opodatkowanej strefie gospodarki, a w tej ukrytej. Oczywiście oba te rynki czasem się przeplatają, jak w przypadku handlu paliwami czy prania brudnych pieniędzy. Nie ma to nic wspólnego z romantycznym modelem pokazywanym w mediach.


Jak wygląda struktura grup przestępczych?
Mają po kilku, kilkunastu członków, którymi kieruje lider. Czasem współpracują ze sobą, czasem konkurują. Wiedzą o sobie i swoich zleceniodawcach bardzo niewiele. Szybko reorganizują się, a w miejsce zlikwidowanej jednej grupy momentalnie powstaje kolejna, która przejmuje jej zlecenia. To przeszkadza w ich ściganiu.

Jak zarabiają polskie grupy przestępcze?
Przede wszystkim na narkotykach i przestępstwach gospodarczych. Nielegalnie zdobyte pieniądze w większości inwestowane są w legalne interesy. Wcześniej pierze się je, często za granicą. Potem wracają do Polski. Mechanizm pokazuje głośna sprawa prywatyzacji fabryki Wagon. Okazało się, że przez szwajcarską firmę inwestowali w nią bandyci ze Słowenii. Grupy przestępcze zatrudniają osoby, które lokują za nie pieniądze. Mają swoich doradców finansowych i podatkowych. Z badań wynika, że będą coraz bardziej angażować się w legalne biznesy, polować na dotacje i subwencje unijne. Próbować wchodzić w partnerstwa publiczno-prywatne. Kryzys będzie im sprzyjać, bo ludzie mniej będą przyglądać się, skąd pochodzą pieniądze wyłożone przez inwestora.

Czy obecni gangsterzy popisują się majątkiem i władzą jak kiedyś?
Wręcz przeciwnie. Są ostrożni. Nie obnoszą się z bogactwem w obawie przed urzędami skarbowymi. Starają się nie wyróżniać, udając zwykłych biznesmenów. Nawet w przypadku najniższych szczebli minęła moda na sportowe samochody. Także morderstw i porachunków gangsterskich jest mniej, bo przestępcy nie chcą zwracać na siebie uwagi organów ścigania. Przyszłość to wyrachowani biznesmeni, a nie bezlitośni mordercy.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się