Menu Region

Radio nie chce człowieka sukcesu

Radio nie chce człowieka sukcesu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Andrzej Godlewski

7Komentarzy Prześlij Drukuj
Władze Polskiego Radia uznały wczoraj, że Krzysztof Skowroński "nie jest wystarczająco dobrym człowiekiem na trudne czasy" i zwolniły go z funkcji dyrektora Programu Trzeciego. To zadziwiająca decyzja. Oto bowiem w publicznym radiu zabrakło miejsca dla dziennikarza, który odniósł sukces.
Skowroński w ciągu dwu i pół roku przywrócił Trójce jej dawny blask. Zbudował radio odróżniające się od innych, "sformatowanych" stacji, które przyciąga najbardziej wymagającą publiczność. Zwiększył słuchalność, a wpływy reklamowe kierowanej przez niego rozgłośni były większe niż innych anten Polskiego Radia. Jego stacja była również prawdziwie pluralistyczna. Wczoraj okazało się, że to wszystko za mało.

Decydujący okazał się głos Agnieszki Kublik z "Gazety Wyborczej". Niedawno zarzuciła ona Skowrońskiemu, że pod jego rządami panuje w Trójce finansowy bałagan. Wcześniej miała mu za złe, że pojechał do siedziby PiS nagrać wywiad z Jarosławem Kaczyńskim.
Dla dziennikarki "GW" Skowroński był ostatnim pisowskim komisarzem w Polskim Radiu. Na jesieni, po prawie dwóch latach bojów, Kublik przyczyniła się do dymisji radiowych prezesów Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego. Do wczoraj wydawało się, że Skowroński nie będzie tak łatwym celem. W obronę dyrektora Trójki zaangażowało się grono ludzi mediów i kultury oraz zwykłych słuchaczy, których do tej pory łączyło niewiele. Pod wspólnym listem podpisało się ponad dwa tysiące osób. Teraz już wiemy, że dla obecnych szefów Polskiego Radia ich głos znaczy mniej niż opinia dziennikarki "Gazety Wyborczej".

Krzysztof Skowroński jest tak dobrym dziennikarzem, że z pewnością sobie poradzi. To on wymyślił formułę weekendowych śniadań z politykami, którą do dziś z sukcesem wykorzystują inni. Wyrzucanie go ze stacji to dla niego żadna nowość. Wcześniej pozbywali się go już przecież Robert Kwiatkowski, Małgorzata Raczyńska i Andrzej Urbański. Szkoda tylko Trójki.

Program Trzeci mógł bowiem stać się wzorcem dla innych mediów publicznych. Mimo politycznych awantur i nieustannych zmian prezesów stacja z Myśliwieckiej wydawała się oazą spokoju i normalności. Jeszcze niedawno jej modelowy charakter zachwalał minister skarbu Aleksander Grad. Niestety, również jego głos nie wystarczył, by przeważyć słowo Agnieszki Kublik. W swoim portfolio obok nazwisk "zatopionych" prezesów i dyrektorów dziennikarka "GW" może teraz dopisać kolejną pozycję. Ale kto następny? Szefowie "Playboya", Radia TOK FM czy "Tygodnika Powszechnego"? Oni przecież także bronili Skowrońskiego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

7

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

czesc 2

+21 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

agata (gość)  •

Obciach Panie Godlewski

http://wyborcza.pl/1,75248,6426733,Fikcyjne_honoraria_w__Trojce__.html

Kublik i Czuchnowski kłamią? Wyssali to sobie z palca?

15 tys za fikcyjna robotę? To jest ok?

(...)
Wyimek z tekstu bo nie kazdeg=mu bedzie chcialo sie kopiowac link i wchodzic:Pracownik ten nie występował na antenie, mimo to dyr. Skowroński zatwierdzał mu honoraria, potwierdzając tym samym pracę, która faktycznie nie została wykonana" - piszą kontrolerzy. Opisywany pracownik w czerwcu 2008 r. został pięć razy dopisany do audycji "Zapraszamy do Trójki" jako autor tzw. małej formy radiowej. Dostał za to 15 tys. zł (od 2 do 3,5 tys. zł za jeden program). Etatowi dziennikarze za małe formy dostają najwyżej 120 zł.

Ponadto ten sam redaktor dostawał co miesiąc do pensji po 8 tys. zł honorariów. W ciągu ośmiu miesięcy zarobił 87 tys. zł, w tym 71 tys. zł to honoraria (...)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niezalezne firmy potwierdzają nieprawidłowosci w Trójce

+17 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

agata (gość)  •

Obciach Panie Godlewski

http://wyborcza.pl/1,75248,6426733,Fikcyjne_honoraria_w__Trojce__.html

odpowiedzi (0)

skomentuj

PR1 - publiczne radio???

+18 / -20

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tolek (gość)  •

Dziś rano tuz przed godz. 7.00, w sposób sobie właściwy, czyli pełen jadu, złości i zawiści, pożegnał się z anteną tzw. "artysta kabaretowy" Jan P., niegdyś pupilek Cyrankiewicza a obecnie pisuarowski bałwochwalca. W jedynce zarabiał jako tzw. komentator satyryczny, jego wypociny nie były oczywiście za grosz śmieszne czy dowcipne, za to wzbudzały w słuchaczach litość i pożałowanie, no bo jak nisko można upaść, upodlić się?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zgadzam się z Autorem

+18 / -22

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Harpia (gość)  •

Zgadzam się z Autorem. Śledzę działania p. Skowrońskiego i bardzo zdziwiła mnie podjęta decyzja.
Szkoda, bo chyba nie do końca przemyślana. Chodzi tu o profesjonalizm, czy opcje polityczne? Co tak na prawdę powinno być ważniejsze? I - w sumie - dla kogo ma być Trójka (czytaj: komu ma służyć). Szkoda, jeśli nie słuchaczom.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niepoważny artykuł

+21 / -20

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

observator (gość)  •

O ile ustawianie wywiadów i jazda do prezesa PIS prawie do domu mieści się w pluralimie politycznym radia. Od wczoraj słucham już trójki po dwuletniej przerwie. Jak Skowroński to dobry dziennikarz to dziękuję za takie "dziennikarstwo". Pana człowiek sukcesu to na pewno odnajdzie się w Radiu Maryja

odpowiedzi (0)

skomentuj