Menu Region

Więcej przestępców przez kryzys

Więcej przestępców przez kryzys

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sean O'Neill, Francis Elliott, Richard Ford "The Times"

Prześlij Drukuj
Brytyjską policję czekają duże cięcia kadrowe, dlatego doświadczeni stróże prawa ostrzegają, że w czasie kryzysu może dojść do wzrostu liczby przestępstw.
Szef policji w hrabstwie Gloucestershire Timothy Brain uważa, że nowe plany budżetowe mogą doprowadzić do niebezpiecznego osłabienia sił porządkowych w okresie, gdy silna policja będzie niezbędna. - Recesja niesie niebezpieczeństwo nasilenia się przestępczości i niepokojów społecznych - przekonuje Brain.

Problem dotyczy wielu brytyjskich hrabstw. Policja w Dorset zapowiada zwolnienie 50 funkcjonariuszy, w Hampshire - ponad 100. W Durham w ciągu ostatnich trzech lat wymówienia dostało 120 mundurowych, a planowane są dalsze cięcia. Podobnie jest też w innych regionach Zjednoczonego Królestwa.

Brain, który w ciągu najbliższego roku musi zwolnić 60 osób, ostrzega przed zamieszkami i gwałtownymi strajkami w ogarniętym recesją kraju. W takiej sytuacji siły policyjne staną na pierwszej linii frontu. - Możliwe, że pełne skutki kryzysu w kontekście przestępczości i rozruchów odczuwać będziemy przez długi czas. W 1985 roku poziom bezrobocia osiągnął punkt szczytowy, ale liczba przestępstw nie zmalała aż do połowy lat 90 - ostrzega Brain.

Informacja o cięciach może stać się tematem zażartej dyskusji politycznej. Dla wyborców są to wyjątkowo drażliwe kwestie. Sytuacja w policji musi niepokoić ministrów. Zdają oni sobie sprawę, że spadek liczby funkcjonariuszy może zaszkodzić rządzącej Partii Pracy w kolejnych wyborach.

Już w ub. roku brytyjskie MSW przewidywało wzrost liczby kradzieży i włamań, a także nasilenie się ataków o podłożu rasistowskim i terrorystycznym. W tym tygodniu wysoki oficer Scotland Yardu ostrzegał także przed radykalnymi aktywistami, którzy mogą wyjść na ulice.

Oficjalne statystyki pokazują, że ogólna liczba policjantów w Anglii i Walii wzrosła w 2008 roku o tylko 0,6 proc. Liczby ta przesłaniają jednak fakt, że w 19 z 43 okręgów liczba funkcjonariuszy spadła, a budżet na lata 2009-2010 wymusza kolejne cięcia.

Szefowa policji w Południowej Walii Barbara Wilding spodziewa się deficytu sięgającego 14 mln funtów. Istnieje ryzyko, że policjanci z Cardiff nie będą obstawiać największych wydarzeń w mieście. - Przybliża się najczarniejszy scenariusz. Jeśli nie dostaniemy pieniędzy, nie zdołamy zapewnić bezpieczeństwa - ostrzega Wilding.

Wiadomość o cięciach wywołała burzę w szeregach opozycji. - To ostatecznie pogrąża poprzedniego premiera Tony'ego Blaira. Zapowiadał, że laburzyści surowo rozprawią się z przestępczością, a już teraz obserwujemy ogromny skok liczby przestępstw z użyciem przemocy i ponowny wzrost liczby włamań - grzmi minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni Chris Grayling.

- Trwająca zapaść gospodarki może się okazać długotrwała. Zmniejszanie zatrudnienia w policji jest działaniem niedorzecznym. Przekonuje, że chęć osiągnięcia nierealistycznych celów bierze górę nad bezpieczeństwem obywateli - twierdzi przewodniczący Federacji Policji Paul McKeever.

Zdaniem rządzących pieniądze, jakie otrzymała policja, powinny wystarczyć na utrzymanie dotychczasowego poziomu zatrudnienia. Cięcia kadrowe mogą zaś rodzić wątpliwości co do sposobu zarządzania budżetem i personelem w poszczególnych hrabstwach.

Według danych MSW, rządowe środki na policję wzrosły od 1997 roku o 60 procent, a liczba policjantów osiągnęła w ostatnim czasie rekordowy poziom. W Anglii i Walii jest ich 140 tysięcy, co oznacza wzrost o 14 tysięcy w ciągu ostatnich 12 lat.

- Biorąc pod uwagę ustalenia budżetowe na najbliższe lata, nie ma powodu, by siły policyjne miały ulec redukcji - zapewnia minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith.

Tłum. Grzegorz Gutkowski

***

Polacy też łamią brytyjskie prawo

Statystyki policyjne na Wyspach nie pokazują Polaków w dobrym świetle. Według nich spośród popełniających przestępstwa najliczniejsi są właśnie Polacy. W 2007 roku dziennik "Daily Mail" opublikował statystyki Metropolitan Police, z których wynikało, że jedną piątą ze 107 tys. przestępstw w Londynie popełnili imigranci, a wśród nich aż 10 proc. stanowili Polacy. Media na Wyspach często poświęcają dużo uwagi polskim przestępcom. Tak było podczas sprawy skazanego za gwałt Jakuba T. oraz dwóch Polaków, którzy mieli w ub. tygodniu zgwałcić kobietę w Edynburgu.

============04 autor_szary(7802378)============

============06 Autor zdjecia 5 left(7802409)============
fot. Tom Hevezi/ap
============25 cytat 14(7802377)============
Po bezrobociuz lat 80. wysoka przestępczość utrzymała się aż do połowy lat 90.
============06 PodpisZdjecia(7802411)============

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się