Menu Region

Zbrodnia rozpisana na nuty

Zbrodnia rozpisana na nuty

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Magdalena Rigamonti

2Komentarze Prześlij Drukuj
W filmie "Popiełuszko", który jutro debiutuje w kinach, zagrała własną matkę. O podarkach od księdza Jerzego, paczkach do interny i łobuzach z podwórka Joanna Szczepkowska opowiada Magdalenie Rigamonti
Czy Adam Woronowicz w roli księdza Popiełuszki sprostał zadaniu? Pytam, bo znała Pani księdza Jerzego.
Nie tylko sprostał. On był księdzem Jerzym. Kiedy przyjechałam na plan do kościoła św. Stanisława Kostki, w którym było pełno ludzi z ekipy, wszędzie były porozkładane kable - i nagle go zobaczyłam. Stał obok ołtarza. Mówiliśmy sobie po imieniu, więc mogę powiedzieć, że zobaczyłam Jurka. To oczywiście był Adam Woronowicz, z którego emanował ten sam rodzaj skupienia, podobna duchowość. Przyjaźniłam się z księdzem Popiełuszko. Prawie każdej niedzieli bywał u moich rodziców w domu. Przychodził też do mnie.

Jak Pani go wspomina?
Był ciągle w biegu. Widzę, jak w pośpiechu zapina sutannę i biegnie. Miał na głowie masę spraw. Jednak 20 minut przed mszą koncentrował się na modlitwie. Miał zamknięte oczy, stał nieruchomo ze złożonymi rękami i nie było do niego dostępu. W tym stanie skupienia zobaczyłam Adama - wtedy w kościele.

Wzruszyła się Pani?
Prawdę mówiąc, kolana się pode mną ugięły. Wie pani, trudno mi o tym mówić. Przy okazji takiego filmu można być podejrzanym o egzaltację czy niepotrzebne emocje. Nie boję się tego, bo na Adama przy pracy nad tym filmem ludzie reagowali niesamowicie. Śmierć księdza Jerzego była dla mnie przeżyciem bardzo osobistym. W takich chwilach marzysz, by to nie była prawda, żeby ten człowiek stanął przed nami i był, i żył. Adam sprawił, że tak się stało. Myślę, że ksiądz Jerzy mu w tym dopomógł.

Czy ksiądz Jerzy zasłużył na beatyfikację?
Za mało wiem, co jest do tego konieczne. Ale tak czy inaczej jest męczennikiem i postacią, która wrosła w naszą historię. Nie zniknie z ludzkiej świadomości. Odkąd zginął, modlę się do niego. To dla mnie oczywiste, że jest duchem sprawczym, łącznikiem między Bogiem a nami.

Dużo spraw Pani załatwił?
To bardzo różne sprawy, czasem bagatelne i wiem, że nie jestem jedyna. Mówię sobie: "Pomodlę się do Jurka i będzie dobrze". On ma tam dużo pracy.

Jakie były wasze relacje?
Przyjacielsko-rodzinne. Często wspominam ostatnie nasze spotkanie, wstrząsającą rozmowę miesiąc przed jego śmiercią. Zadzwoniła do mnie jakaś kobieta z Nowego Sącza i zapytała, czy mogłabym poprosić księdza Jerzego o to, żeby przyjechał do kościoła do Nowego Sącza. Oczywiście poszłam do niego, a on mi odpowiedział, że prosi o list od księdza z tamtejszej parafii. Bał się, że to jakaś mistyfikacja. Powiedział: "Nie mogę już tak jeździć", i był w tym rodzaj zawstydzenia. Żył już wtedy w ogromnym zagrożeniu.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

ceny elektryczności

+17 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

e-maks (gość)  •

Dlaczego sprawą cen elektryczności nie zajmą się organy kontroli lub ścigania,np:policja,NIK/prokuratura?

odpowiedzi (0)

skomentuj

ceny elektryczności

+14 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

e-maks (gość)  •

Dlaczego sprawą cen elektryczności nie zajmą się organy kontroli lub ścigania,np:policja,NIK/prokuratura?

odpowiedzi (0)

skomentuj