Menu Region

Solidarność już była grana

Solidarność już była grana

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Urszula Bieniecka

1Komentarz Prześlij Drukuj
Zamiast hucznie świętować upadek komunizmu, Polska powinna postawić na rozwój firm - mówi Simon Anholt, ekspert w tworzeniu marek krajów w rozmowie z Urszulą Bieniecką
W tym roku obchodzimy w Europie 20. rocznicę upadku komunizmu. W 1989 r. wszystko zaczęło się od Okrągłego Stołu w Polsce, a polski rząd przeznaczył na obchody zaledwie 10 mln zł.
Właściwie to nawet dobrze. Polsce nie powinno tak bardzo zależeć na przypominaniu przeszłości.

Dlaczego? Przecież ta rocznica to doskonała okazja do promocji Polski?

Wizerunek Polski poprawił się tak bardzo w ostatnich latach właśnie dlatego, że nie jest już tak silnie związany z Solidarnością, komunizmem, walką o niepodległość, ale z nowoczesnością, wzrostem ekonomicznym i modernizacją. Dlatego błędem jest teraz przypominanie o przeszłości, to jest krok w tył.

Więc jak powinniśmy zorganizować te obchody, aby zauważono je za granicą?
Rocznica obalenia komunizmu jest okazją do zorganizowania dużej imprezy. Możecie współzawodniczyć z Niemcami i Czechami, czyja impreza będzie lepsza. Gdybym miał doradzać polskiemu rządowi, powiedziałbym: zróbcie imprezę, ale nie mówcie o przeszłości, tylko o przyszłości.

Nie powinniśmy Europie przypominać, że upadek komunizmu zaczął się w Polsce od Solidarności, a nie w Niemczech od upadku muru berlińskiego?

Nie. To byłby błąd. Nie sądzę, by Europa była zainteresowana historią. Europa chce wiedzieć, jacy jesteście teraz i co możecie zaoferować.

Więc co na temat Polski warto powiedzieć obcokrajowcom?
Musicie sobie zadać fundamentalne pytanie: z czego Polska ma być znana? Czy nie lepiej kojarzyć Polskę z rozwijającą się gospodarką czy partnerstwem biznesowym zamiast ze strajkami Solidarności? Zależy wam przecież na eksporcie, zagranicznych inwestycjach i turystach. Historią tego nie osiągniecie. Im więcej o niej mówicie, tym mniej jest to ciekawe.

Czyli Niemcy i Czesi popełniają błąd wizerunkowy, organizując tę rocznicę z takim rozmachem?
Uroczystości polegające na nieustannym przypominaniu przeszłości są rujnujące dla wizerunku kraju.

To może lepiej promować się tak, jak robi to Kraków, który w poniedziałek rozpoczął kampanię reklamową w CNN.
Miasto to nie to samo co Nokia czy iPod. Stworzenie wizerunku miasta poprzez reklamę jest niemożliwe.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Parady i święta

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Felek57 (gość)  •

Pan Simon ma rację. Te 10 mln złotych można przeznaczyć na ważniejsze sprawy. Wystarczy się przyjrzeć się szpitalom dzieciecym - bieda i brud. Po co nam imprezy gdzie jedni bedą się boczyć na innych?
Mam dość kłotni za moje pieniądze. Inwestujmy w dzieci - to przyszłość.

odpowiedzi (0)

skomentuj