Menu Region

Paweł Graś, czyli milczący generał rzecznikiem rządu

Paweł Graś, czyli milczący generał rzecznikiem rządu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anita Czupryn

Prześlij Drukuj
Paweł Graś w poniedziałek świętował swoje 45. urodziny, a we wtorek jako nowy rzecznik rządu i jednocześnie sekretarz stanu w kancelarii premiera przybył na swoją pierwszą konferencję prasową.
Nigdy wcześniej polityk tak wysokiej rangi nie odpowiadał za politykę informacyjną rządu. Graś ma przyjmować na siebie ciosy za trudne decyzje rządu i usuwać kłody spod nóg Donalda Tuska na jego drodze do fotela prezydenta. Generał, tak o nim mówimy w Platformie - ujawnia Waldy Dzikowski, partyjny kolega Grasia. - Gdy były jakieś problemy w strukturach, wzywało się generała Grasia.

Zaprzyjaźniony z premierem Tuskiem (zwracają się do siebie per Donku i Pawełku), należy do jego ścisłego dworu. To, że premier jemu właśnie zaproponował funkcję rzecznika rządu, oznacza, że uważa go za jednego z liderów PO. A przecież jest to już trzecia propozycja dla Grasia od Donalda Tuska.
Wcześniej był pełnomocnikiem rządu do spraw bezpieczeństwa i koordynatorem służb specjalnych. Nie bez powodu, gdyż dobrze zna temat. W czasach opozycji interesował się bezpieką, analizując metody przesłuchań, by poznać taktykę SB. Z czasem zainteresowanie zamienił w pasję, a w jego biblioteczce przybywało książek o wywiadzie brytyjskim i amerykańskim. Później wiedzą o jednostkach specjalnych NATO zaskoczył samego generała Petelickiego, twórcę GROM-u. Ale w styczniu z funkcji koordynatora służb specjalnych zrezygnował. Oficjalnym powodem były sprawy osobiste i to, że chciałby więcej czasu poświęcać rodzinie.

- Nie wytrzymał obciążenia - twierdzi Zbigniew Wassermann z PiS, były minister koordynator służb specjalnych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. - Dostał funkcję bez uprawnień, nie chciał być listkiem figowym. Graś nie przyjął też kolejnej propozycji Tuska, a mianowicie przejęcia teki szefa MON za Bogdana Klicha. - Teraz otrzymał trzecią. I możliwe, że będzie sprawował dwie funkcje - sądzi Paweł Poncyljusz. - Wraz z prowadzeniem polityki informacyjnej rządu będzie też z boku panował nad służbami specjalnymi.

Zbigniew Wassermann idzie jeszcze dalej: - Do premiera dotarło, że ma kłopot ze sferą bezpieczeństwa. Choćby ostatnia sprawa porwania i śmierci Polaka w Pakistanie. A Paweł Graś dał się zauważyć w Sejmie, jak bardzo jest uczulony na punkcie obrony interesów służb specjalnych. Sprawdził się w działaniach osłonowych dla rządu. Nowy rzecznik nie przepada jednak za światłami kamer i fleszów. Zwykle stał krok za Donaldem Tuskiem, narażając się nawet na docinki, że zachowuje się jak jego osobisty ochroniarz.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się