Menu Region

Okuka odsłania sekret Kolejorza

Okuka odsłania sekret Kolejorza

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Lech, z zawodnikami byłej Jugosławii w składzie, może pokonać każdą drużynę z Włoch, Francji czy Anglii. Trzeba tylko wierzyć w siebie, nie bać się i poczynać sobie bez kompleksów.
Jedyne, co robi różnicę, to ten fatalny kalendarz i wynikający z niego o tej porze roku brak ogrania - mówi były trener Legii Warszawa i Wisły Kraków, dziś pracujący w Lokomotiwie Sofia Serb Dragomir Okuka.

W Kolejorzu, podobnie jak niegdyś w Legii za czasów Okuki, trzon zespołu tworzą piłkarze z byłej Jugosławii.

- To na pewno dobry kierunek - ocenia "Drago". - Gracze z Bałkanów do polskich klubów wnoszą dużo dobrego i - co ważne - szybko się aklimatyzują. Z Legią wygraliśmy kiedyś puchar i ligę. Teraz Smuda stawia na byłych Jugosłowian i też nieźle na tym wychodzi.

Na czym polega fenomen udanej adaptacji zawodników z byłej Jugosławii w naszych klubach? Okuka, który był prekursorem wzmocnienia polskiego klubu swoimi rodakami, ma prostą odpowiedź:

- W Polsce jest podobna mentalność jak u nas. Dlatego nie mamy żadnych problemów z dogadaniem się z Polakami. Każdy zespół potrzebuje piłkarzy, którzy potrafią, i przede wszystkim chcą, grać piłką. Nie jak na Zachodzie, gdzie lubują się w długich podaniach i wybieganiu. Nas nie na darmo nazywano Brazylijczykami Europy.

Umiejętności technicznych nikt nam nie odmówi. Nad Brazylijczykami mamy jednak tę przewagę, że szybciej potrafimy dostosować się do nowych warunków. Zwłaszcza panujących w Polsce, gdzie język i kultura są bliskie naszej - mówi serbski szkoleniowiec.

- Zawodnicy z Bałkanów potrzebują trochę dyscypliny. Walkę mamy we krwi, ale, jak w życiu, tak na boisku, musimy być trzymani w ryzach. Polacy mają trochę chłodniejszy charakter i dlatego potrafią nad naszym temperamentem zapanować. W tym jest klucz do sukcesu - dodaje Okuka. Lech ma w składzie istny "bałkański kocioł".

Mieszankę wybuchową tworzą Serbowie (Ivan Dżurdżević i Dimitrije Injać), Bośniacy (Semir Stilić, Haris Handzić, Jasmin Burić), Chorwaci (Ivan Turina i Gordan Golik) oraz Macedończyk (Zlatko Tanevski). Nacje te w ostatnich latach pozostawały w stanie wojny. W polskim klubie jednak tworzą jedną wielką rodzinę, jak to w dawnej Jugosławii było.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się