Menu Region

Liberec to wcale nie czeski film

Liberec to wcale nie czeski film

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Plich Liberec, Czechy

Prześlij Drukuj
Na półmetku mistrzostw świata w Libercu można być miło zaskoczonym - i organizacją, i poziomem rywalizacji, i wynikami Polaków. Liberec nie jest zimowym kurortem, jakich wiele w Austrii, Francji czy Szwajcarii.
To przemysłowe miasto liczące ponad 100 tys. mieszkańców, które kilkanaście lat temu zamarzyło o organizacji mistrzostw świata. Światowa Federacja Narciarska (FIS) długo spychała kandydaturę Liberca na boczny tor. Lepsze było Lahti, Val di Fiemme, Oberstdorf, Sapporo.

Cierpliwość Czechów została jednak nagrodzona. Światowe władze narciarskie dały szansę Libercowi, ale wkrótce zaczęły tego żałować. Czesi zamiast budować nowe obiekty, kłócili się o władze i wpływy w komitecie organizacyjnym.

Ostatecznie na jego czele stanęła gwiazda światowych biegów narciarskich Katerina Neumannova i zaczął się wyścig z czasem. Jeszcze jesienią ubiegłego roku, gdy odwiedzałem Liberec, wydawało się, że Czesi nie mają szans zdążyć z przygotowaniem mistrzostw. A jednak obawy, że impreza będzie jednym wielkim czeskim filmem, nie sprawdziły się.

- Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni tym, co przygotowali gospodarze - mówi Annemarie Friedrich, przedstawicielka Światowej Federacji Narciarskiej.

Rozmawialiśmy u podnóża skoczni Jested. Na obiekcie imponują niemal pionowe trybuny i nie jest to jedyna specjalnie na mistrzostwa przygotowana konstrukcja. Wiele jest mostów, schodów, kładek skręconych ze stalowych elementów i oplatających Jested. Funkcjonalny jest także stadion biegowy z ciekawie wytyczonymi trasami, które dają kibicom możliwość dokładnej obserwacji walki.

A kibiców - wbrew obawom - w Libercu nie brakuje, tylko przez pierwsze cztery dni zmagania obserwowało 80 tys. widzów. Najefektowniej prezentuje się centralny plac miasta z neorenesansowym ratuszem, gdzie wieczorami odbywają się medalowe ceremonie oraz… centrum prasowe położone w budynku mieszczącym jedno z treningowych lodowisk Białych Tygrysów z Liberca w nowoczesnej Tip-Sport Arena.

Tylko podróżując z jednego miejsca do drugiego, lepiej zamknąć oczy. Liberec nawet mocno zasypany śniegiem straszy socjalistycznymi budynkami oraz wąską drogą na skocznię, którą lepiej pokonać na piechotę, niż czekać na łaskawość kierującego wahadłowym ruchem.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się