Menu Region

Miał być łatwy zysk, a był czysty hazard

Miał być łatwy zysk, a był czysty hazard

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Anna Gwozdowska

1Komentarz Prześlij Drukuj
Z Andrzejem Sadowskim, wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Anna Gwozdowska
Rząd wytacza w walce ze spekulantami walutowymi najcięższe armaty. A co z odpowiedzialnością zarządów firm, które zawierały z bankami umowy?
Zbigniew Jakubas, jeden z bardziej znanych inwestorów giełdowych, zastanawiał się ostatnio w mediach nad tym, po co mu był ten hazard związany z opcjami. Myślę, że część firm, od producentów sklejki po firmy sprzedające porcelanę, mimo wszystko podświadomie wiedziała, że opcje walutowe to jest działalność hazardowa. Dały się jednak przekonać dilerom bankowym, że tak jak w reklamie obligacji rządowych możliwy jest zysk bez ryzyka.

Dlaczego menedżerowie firm okazali się tak naiwni? Brak wiedzy?

To nie to. Banki proponowały im inną formę hazardu, pod hasłem bezpiecznej, intratnej inwestycji dla wybranych klientów. Przedsiębiorcy zdecydowali się więc na czysty hazard, nie wiedząc, że do tego się to sprowadza. A w hazardzie, na koniec dnia w zdecydowanej większości wypadków wygrywa kasyno.

Co nie zmienia faktu, że za straty są odpowiedzialne zarządy firm.
Jest stara rzymska zasada wpisana w fundament prawa cywilnego Europy: chcącemu nie dzieje się krzywda. Chyba że niektóre firmy zostały celowo wprowadzone w błąd, lub przekazano im niepełną informację, a wiele na to wskazuje.

Trudno uwierzyć, że ludzie z wyższym wykształceniem ekonomicznym dali się w ten sposób nabrać.
Nie byli przygotowani na techniki, które zastosowały niektóre banki, wykorzystując zaufanie swoich klientów. Chociaż oczywiście nie bronię kadry, która powinna się raczej trzymać podstawowej działalności swoich firm i nie zabierać się za spekulacje walutowe. Od spekulacji są specjalne fundusze. Kiedy firmy na co dzień świadczące zupełnie inne usługi biorą się za instrumenty finansowe, dla większości z nich źle się to kończy. Banki sprzedawały kiedyś w Polsce papiery azjatyckich firm. Słyszałem od znajomej o kobiecie, którą jeden z bardziej nobliwych banków w Polsce zapewniał o tym, że te papiery są bezpieczne i że może na nich zarobić. Była pomocą domową, zainwestowała całe oszczędności i wszystko straciła.

Przedsiębiorca to nie pomoc domowa.
Ale w przypadku spekulacji zadziałał ten sam mechanizm. Osoby, które nie miały bladego pojęcia o opcjach walutowych, dały się przekonać, że jest to inwestowanie całkowicie pozbawione ryzyka. Zawiodła je logika, bo nawet w produkcji zwykłej porcelany istnieje jakieś ryzyko.

Jak w takim razie ocenia Pan poziom kadry zarządzającej biznesem?

Od czasu wejścia Polski do UE, wbrew pesymistycznym zapowiedziom polityków, polscy przedsiębiorcy znakomicie sobie dają radę. Chce się im pracować. Mają więcej motywacji do tego, aby osiągnąć sukces. To polskie firmy kolonizują stare kraje Unii, bo są nastawione na zdobycie innych rynków. Ostatnio miały nawet miejsce przejęcia zachodnich firm przez polskie, które wykorzystały do tego czas mocnego złotego.

Straty na opcjach to tylko wypadek przy pracy?
Firmy, które mają problemy z opcjami to znikoma część dużej polskiej gospodarki. Trzeba odróżnić przedsiębiorców żądnych sukcesów od tych, którzy ulegli iluzji łatwego zysku. Jest to jednak przejaw przede wszystkim kryzysu moralnego . Etyka, pisał Feliks Konieczny, jest jednym z najważniejszych czynników ekonomicznych, często rozstrzygających . Zabrakło jej po obu stronach: banków i klientów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Was panowie z fundacji Smitha szczerze podziwiam, ze jestescie wXXIw

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wlodek (gość)  •

tak zacofani i zainfekowani kaczyzmem. Wam juz nic nie pomoze.

odpowiedzi (0)

skomentuj