Menu Region

Nowa zbrodnia z kolekcji płk Aleksandry Marininy

Nowa zbrodnia z kolekcji płk Aleksandry Marininy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bożydar Brakoniecki

Prześlij Drukuj
Do księgarni trafiła nowa książka o Anastazji Kamieńskiej - Sherlocku Holmesie w spódnicy. A raczej w rosyjskim mundurze.
Tylko wyjątkowi zawistnicy mogą na serio twierdzić, że pisarski fenomen Aleksandry Marininy to owoc sprytnej marketingowej manipulacji moskiewskiego wydawnictwa Eksmo i że tak naprawdę cała jej sława wzięła się z jednego, entuzjastycznego artykułu na rozkładówce "Literaturnoj Gaziety" w 1993 roku.

Owszem, pisarka pławiła się wtedy w triumfie po sukcesie pierwszej powieści "Kolacja z zabójcą" i słusznie sypały się na nią tytuły "Królowej milicyjnego kryminału" czy "rosyjskiej Agathy Christie", ale jednak markę w świecie detektywistycznej intrygi wyrobiła sobie samodzielnie.
I wcale nie jest przypadkiem, że do dziś zapełniła swoje literackie konto 35 kryminalnymi bestsellerami z udziałem obdarzonej umysłem Sherlocka Holmesa major Anastazji Kamieńskiej, które rozeszły się po świecie w imponującym nakładzie ponad 30 milionów egzemplarzy.

I wciąż niestrudzenie produkuje hity, zaprzeczając przy okazji marksistowskiej tezie, że ilość musi nieuchronnie odbić się na jakości. Już jutro na półki polskich księgarń trafi najnowszy tom z jej kolekcji "Płotki giną pierwsze", którym 52-letnia Marinina udowadnia, że wciąż nie ma równych w świecie fabularnej zbrodni, przy okazji dystansując parające się piórem koleżanki, m.in. Darię Doncową i Tatianę Polakową, także pretendujące do rządu dusz na rosyjskim poletku kryminalistyki.

Nowa misja major Kamieńskiej
Tym razem major Kamieńska żwawo rusza tropem zabójcy moskiewskich młodzianków, który wymierza im sprawiedliwość za pomocą budzącego respekt rewolweru kal. 9 mm. Sprawa plącze się niczym węzeł gordyjski, bowiem tajemnicze zabójstwa wiążą się z oskarżeniem pracownika milicji Dmitrija Płatonowa o zamordowanie kumpla, zgarnięcie 25 tys. dolców łapówki i wielkim gospodarczym przekrętem w Uralsku-18, jednym z metalurgicznych gigantów Rosji.

Asy wydziału zabójstw MSW rozkładają bezradnie ręce i tylko Kamieńska potrafi z tych wątków upleść spójną, choć na pozór fantastyczną koncepcję, której tropem podążą gończe milicyjne ogary. Cóż, na koniec okaże się, że nasza bohaterka znów miała nosa, a śledztwo - zgodnie z zasadą powieściowej kulminacji - zakończy się efektownym fajerwerkiem. Jednak przyjemność przekonania się, kto w jego wyniku przeniesie się do lepszego ze światów, pozostawiamy czytelnikom.

Agata Christie Wschodu

Bowiem Marinina serwuje tylko towar najwyższej klasy. Ostatecznie to nie przypadek, że studiowała prawo, a potem przez dziesięć lat pracowała w milicji, gdzie dochrapała się pułkownikowskich gwiazdek. A gdy do doświadczenia dodamy prawdziwy talent w intrygowaniu wartką akcją, to okaże się, że określanie jej "rosyjską Agathą Christie" wcale nie jest przesadą.

Aleksandra Marinina, "Płotki giną pierwsze", wyd. W.A.B., Warszawa 2009, cena 34,90 zł

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się