Menu Region

John Solecki mógł zostać zabity

John Solecki mógł zostać zabity

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Po śmierci polskiego inżyniera, zamordowanego dwa tygodnie temu przez talibów, w Pakistanie trwa dramat Johna Soleckiego, Amerykanina porwanego na zachodzie kraju na początku lutego.
Wczoraj, po telefonie od anonimowego rozmówcy, pakistańska telewizja Geo podała, że Solecki został zgładzony. Jednak rzekomy rzecznik porywaczy błyskawicznie zdementował tę informację.
Eksperci ostrzegają, że Solecki faktycznie mógł już zostać zabity, a porywacze grają na zwłokę.
TV Geo powołuje się na informację od mężczyzny, który skontaktował się z klubem prasowym w mieście Kweta, gdzie 2 lutego uprowadzono Amerykanina.
Informator ten miał podać, że dokonano egzekucji zakładnika, a jego ciało zostanie porzucone w widocznym miejscu w ciągu dwóch godzin. Inna stacja, Express News, podała, że pewien mężczyzna dzwonił do Kwety z miasta Nuszki położonego przy granicy afgańsko-pakistańskiej.

Wiadomości telewizji Geo natychmiast zdementował niejaki Szakak Baluch, podający się za rzecznika ugrupowania Zjednoczony Front Wyzwolenia Beludżystanu, które przyznało się do porwania. Walczy ono o niepodległość dla bogatego w gaz ziemny regionu Pakistanu. Baluch zadzwonił do biura pakistańskiej agencji prasowej Online w Kwecie i powiedział, że Solecki nie został zabity. - Jest żywy, ale chory. Dostaje leki na nerki i serce - stwierdził . Dodał, że Front rozważa mediację za pośrednictwem przedstawiciela ONZ.

W starania o uwolnienie mężczyzny zaangażowane są bowiem nie tylko władze USA, ale i Organizacja Narodów Zjednoczonych. Solecki jest szefem biura ONZ ds. uchodźców w Kwecie, stolicy prowincji Beludżystan w zachodnim Pakistanie. To właśnie tam został porwany, gdy jechał z domu do biura. Napastnicy zabili kierowcę auta, po czym wywieźli zakładnika w nieznanym kierunku. 14 lutego Front upublicznił nagranie, w którym Solecki przekazuje żądania porywaczy. Za jego wolność zażądano od władz Pakistanu zwolnienia z więzień w ciągu 72 godzin 141 kobiet działających w ruchu. Kolejne warunki to niepodległość Beludżystanu oraz informacja o losie 6 tys. osób, zaginionych w czasie wojskowej operacji przeciwko baludżyckim separatystom.

Rząd Pakistanu odrzucił możliwość spełnienia tych żądań, określając je jako "nierealistyczne". Zdaniem Islamabadu separatystów wspierają państwa wrogie Pakistanowi, Afganistan i Indie.
W ubiegły poniedziałek porywacze przedłużyli ultimatum o kilka dni. Na filmie widać jednak, że Solecki jest w złym stanie fizycznym. Dlatego eksperci przypuszczają, że mógł umrzeć z wycieńczenia, o czym porywacze nigdy nie poinformują. Mogą natomiast za kilka dni nagrać sfałszowaną egzekucję i wysłać ją do mediów. Eksperci przypominają też, że o egzekucji polskiego inżyniera Piotra Stańczaka także jako pierwsza poinformowała stacja Geo, choć jego śmierć polskie MSZ potwierdziło dopiero kilka dni później. Starania o ratunek dla mężczyzny, z udziałem m.in. FBI i CIA, trwają nadal. W nagraniu udostępnionym w sobotę przez ONZ 83-letnia matka porwanego Rose Solecki błaga mieszkańców Baludżystanu o uwolnienie syna.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się